za: http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15722&Itemid=47
Mirosław Dakowski |
|
Rozważmy zadziwienie bohatera „Paradyzji”, książki Janusza Zajdla, napisanej w 1982 roku, a wydanej OFICJALNIE w 1984 roku: (str.104):„To chyba pierwszy przypadek w dziejach ludzkości, żeby fałszować FIZYKĘ”.Zajdel opisał (ślicznie) kłamstwo trzypiętrowe, podobne do chińskich kul , telepiących się jedna w następnej: podobno dochodzą one do siedmiu, jedna w drugiej, druga w następnej… Wszystko więc przed nami. Sprawdźmy.Bohater powieści zmierzył (bo fizyk) , że na cudzej „stacji kosmicznej” Paradyzja, którą mu pozwolono zwiedzić, nie ma siły Coriolisa, co jest konieczne, by wywołać wewnątrz sztuczną grawitację. [ Z głębin Tartaru dotarło doń zawoalowane wołanie sprzed lat: „nie ma koriolisa”] . Więc… Paradyzja nie obraca się w próżni, co było dogmatem dla 150 milionów jej mieszkańców.Potwierdziła to obserwacja jakiegoś urmana (urojenie maniakalne), że w pojeździe niby-kosmicznym pestka sprytnie schowana w ustach i wypluta –spada na podłogę mimo „nieważkości”. Ale jak przekonać o piętrowych kłamstwach 150 milionów ludzi (niewolników Paradyzji) , których fizyki nie uczono, tj. uczono wybiórczo?? Wszyscy ciągle są pod doskonałym Okiem Centrali, wszystko zapisującej i oceniającej.Książka jest właściwie, ale między innymi, opisem koalangu, języka skojarzeń. Dał on możliwość nie tylko porozumiewania się ludzi, ale i ukrywania treści przed Centralą, która przez stulecie wyewoluowała w Centralny System Zabezpieczeń.Ludzie Paradyzji stworzyli nie tylko koalang. Pojawiła się też ogromna ilość poetów hermetycznych, z których jeden, kiedyś w przeszłości nieostrożny, co prawda po 10-cio – letnich katorgach w kopalniach Tartaru, nawrócił się i został nawet uznany za Oficjalnego Poetę I Sektora.„Paradyzja” została wydana oficjalnie, w wyd. ISKRY, w 50 tys. nakładzie – już po trzech latach starań.. . W 1984 –już puścili!A w samej Edenii ??W Instytucie Psychiatrii im. prof. Serbskiego w Moskwie, na specjalnym czwartym wydziale pracowali sprawdzeni przez KGB lekarze (ordynatorem tego wydziału był w latach 60. prof. Danił Łunc, a współpracował z nim prof. Jakow Landau). Najwyższy autorytet psychiatrii ZSRR: Andriej Snieżniewski zdefiniował tam sławną „schizofrenię bezobjawową”, wzór dla urmanów.Walentin Turczin, wielki matematyk i fizyk rosyjski, napisał książkę „Fenomen nauki”, będącą odpowiedzią czy może kontynuacja książki Pierre Teilhard de Chardin „Fenomen człowieka”. Ten autor fantazjował, że „rozwój ludzkości prowadzi do punktu szczytowego – jest to idealne społeczeństwo, które jest czymś w rodzaju urzeczywistnionego „królestwa bożego” na ziemi. To idealne społeczeństwo będzie rządzone wyłącznie rozumem, znikną w nim wszelkie przejawy chaosu. Będzie dominowała ład i harmonia a intelekt będzie wywyższony do nieznanych dotąd granic”.Turczin dawał podstawy matematyczne do urzeczywistnienia tego… Już w ZSRS wydawało mi się to groźne, ale godne polemiki. Nie udało mi się tej książki wydać w PIW-ie , choć redaktorki bardzo chciały. Przyszedł prikaz z tutejszego KC, by nie denerwować radzieckich. Nie treściami, których ci durnie [jedni i drudzy] nie rozumieli, lecz „promocją dysydenta”.Starał się wykazać, że nieskrępowany rozwój nauki zaprowadzi do meta-nauki, a ta – do zetknięcia z Bogiem czy do.. „stworzenia Boga”. Jakżeż by to było po myśli ateistów… Książka najpierw ukazała się po angielsku, potem, dopiero za Jelcyna, po rosyjsku.Turczin to bliski współpracownik w latach 70-tych i 80-tych zeszłego wieku Andrieja Sacharowa tak w fizyce, jak i w dysydencji.Pracowałem w tym czasie w Dubnej [instytut niby „międzynarodowy”, ale.. tylko dla demoludów. Na miejscu szaraszki dla fizyków z lat Berii] . W czasie mych badań nad krotnością neutronów z rozszczepienia najcięższych pierwiastków [ Z= 96, 98, 100, 102. Dla ciekawskich: najcięższy z naturalnych pierwiastków uran ma Z=92] opublikowaliśmy kilka prac wraz z Turczinem, przy użyciu jego metody statystycznej regularyzacji (STREG). Odzyskanie „informacji zagubionej” pozwoliło na zwiększenie precyzji, a zmniejszenie statystycznych błędów wyników pomiarów 10 do 20 razy. Również dla wyników już opublikowanych przez kolegów z USA, co wywołało ich ogromny podziw. Było to już po rozbiciu jego grupy badawczej, po represjach „śledziów” – i psychiatrów.Napisał taki pierwszy gryps z tjurmy:„Однажды к Эзопу пришло ГПУ– и хватъ его за жопу.Смысл этой басни ясен– не надо таких басен”Tak systemy postępowe bronią się przed urmanami.Potem Turczinowi zaproponowano paszport w jedną stronę (z rodziną.. dodał dobrotliwie śledź) . Byle do Izraela.Ведь я не Еврей – я Турчин – odparł Walja. Jednak jakoś kompromisowo – wyjechali, w Wiedniu zmienili trasę na „kierunek – Ameryka”.Tam Turczin od razu zrobił ogromną karierę jako wybitny matematyk, twórca meta –języka REFAŁ. Było to pierwszy język samo-programujący się. Potem Turczin stworzył dla Amerykanów meta – kompajlery. Koncepcje Turczina prowadziły do realnego powstania super mózgu. Amerykanów (szczególnie tych z lóż rządzących) to bardzo interesowało.Powstał program badawczy World Mind, prowadzący w kierunku super mózgu, jakby Gai z powieści innego wygnańca z Paradyzji Isaaka Asimova. – -Znacie cykl „Fundacja”? To nie fantazje, to realność kolejnych stopni wtajemniczeń „władców”.Tak to totalitarne dyktatury tracą swych geniuszy – na rzecz „wroga”.W latach 90-tych nasze kontakty wyschły, bo żona Wali doniosła nam oględnie, że Wala „odszedł do innych prac, sami rozumiecie..”.Po latach dowiedziałem się od przyjaciela (realnego, bo sprawdzonego) z CIA, że Turczin stanął na czele dużej tajnej grupy budującej samo-rozwijający się program (czy kompajler, już nie odróżniam) identyfikacji myśli, pomysłów, na podstawie analiz mimiki, niedopowiedzeń, cytatów ..itp., itd. Podobno – bardzo skuteczny i przyszłościowy..Piszę o tym po raz pierwszy w pięć lat po śmierci przyjaciela, Turczina, którego pomysłów bardzo się bałem. I boję.W amerykańskiej wersji google więcej można poczytać o tych planach i realizacjach Turczina dla CIA (??). Portale „Global Mind” i podobne naukowe – oczywiście zanikły.Co jeszcze dziwniejsze, czy straszniejsze – pozostały wzmianki wśród stron „Illuminati”, „Reptilians” i podobnych. Ich to bardzo rajcuje, kibicują więc „służbowo”.Pytanie dla nas:Jak teraz wygląda Centralny System Zabezpieczeń??Kiedy wreszcie Narody Ziemi [och, pardon-s, „Regiony Ziemi”] demokratycznie uchwalą zmianę nazwy planety na szczęśliwej brzmiącą? W „Parlamencie Świata”, kandydowaniem do którego mnie kiedyś kuszono, już podobno trwał konkurs na tę Nazwę.Wielki Lingwista [SOSO] pisał przecież:„Жизнь стала лучше, жизнь стала веселее”=====================A fizykę w XXI wieku fałszuje się już nagminnie. Często wspominam w swych artykułach i wystąpieniach pola tych fałszerstw:– „Efekt cieplarniany”– „Ewolucja i powstanie:– Wszechświata,– Życia,– gatunków.– Dwa projekty audio-wizualne: – WTC, czyli 9/11 w 2001 [przyspieszenia, momenty bezwładności]
|
