za: http://niepoprawni.pl/blog/kapitan-nemo/glos-wolajacej-na-peronie-kobiety
Na naszych oczach rozgrywa się dramat kobiety, która jeżdżąc po Polsce kolejami PKP, wygłasza na wszystkich peronach dramatyczne apele o spotkanie z prezydentem Dudą. Apele tej kobiety, choć nagłaśniane przez wszystkie media naszego teoretycznego państwa, pozostają jednak bez echa. Owszem – echo ciągnie się po opróżnionych z ludzi przez BOR peronach – jednak nie dociera do kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy…
Bo co może zrobić w tej sytuacji kobieta, która już wielokrotnie wołała z różnych peronów – wiedzą tylko inne kobiety, które spotkać można w okolicy dworców PKP.
Jest to tylko słowo „proszę” !
Ale nawet na słowo „proszę” tej wołającej z peronu kobiety, prezydent Andrzej Duda jest nieczuły. Wprawdzie prezydenta Andrzeja Dudę nikt nie widział w okolicy dworców PKP, gdzie niemal codziennie można spotkać tę kobietę, która nieustannie jeździ po Polsce – ale przynajmniej prezydent Duda otworzył by telewizor, skąd głos wołającej na peronie kobiety jest dobrze słyszalny. Tak jak jej głos z peronu dworca kolejowego w Opolu, dokąd przybyła ta kobieta – wprost z dworca Warszawa Centralna !
Odpowiadając na pytanie przypadkowo obecnej na peronie w Opolu dziennikarki TVN, ta kobieta odpowiedziała, łamiącym się z rozpaczy głosem: – Pani też jest kobietą – no co może więcej kobieta poza słowem „proszę” ? Ja do pana prezydenta kierowałam tę prośbę kilka razy o to, aby takie spotkanie i Rada Gabinetowa się odbyły. Oczywiście nie mamy żadnej odpowiedzi…
Niestety do dzisiaj nie dowiedzieliśmy się, czy pan prezydent Andrzej Duda włączył, czy też nie włączył stację TVN na swoim telewizorze. A przecież, gdyby tylko zechciał usłyszeć głos wołającej z peronu kobiety, to wystarczyłoby włączyć telewizor o dowolnej porze i przełączyć go na program TVN24. Bo stacja TVN głos wołającej na peronie kobiety puszcza codziennie przez 24 godziny na dobę, aby uzmysłowić społeczeństwu, że prezydent Andrzej Duda głos tej kobiety po prostu ignoruje !
Wprawdzie Kancelaria Prezydenta Andrzej Dudy nie potwierdziła, aby ta kobieta przesłała do Pana Prezydenta prośbę o spotkanie, jednak każdy wie, że w teoretycznym państwie nic już nie funkcjonuje, poza czwartą władzą, czyli reżimowymi mediami. Jeśli zatem tzw. obywatel czeka od dwóch lat na przyjęcie do szpitala – wystarczy, że uda mu się nakłonić dziennikarza TVN do zajęcia się sprawą, by łóżko w szpitalu natychmiast się znalazło ! Dlatego postępowanie tej kobiety, wołającej z peronów PKP o spotkanie z prezydentem Dudą – w obecności kilkudziesięciu dziennikarzy naszych rewolucyjnych mediów – może być bardziej skuteczne, niż wysyłanie oficjalnej prośby do Kancelarii Prezydenta RP ! Bo przecież taką prośbę należałoby czymś umotywować ! A na peronie PKP wystarczy tylko wykrzyczeć, że na wschodzie Ukrainy „dzieje się bardzo źle”…
Ze swojej strony uważam, że wołanie tej kobiety z peronów PKP o spotkanie z prezydentem Dudą w sytuacji, gdy na wschodzie Ukrainy dzieje się bardzo źle, jest jednak kompletnie niezrozumiałe. Przecież ta sama kobieta już powiedziała prosto w twarz dziennikarzowi (a więc mężczyźnie!), co by zrobiła w sytuacji podobnego zagrożenia na Ukrainie: – Wie pan, ja jestem kobietą. Ja sobie wyobrażam, co ja bym zrobiła, gdyby na ulicy nagle pokazał się człowiek, który nagle wymachuje jakimś ostrym narzędziem, albo trzymał w ręku pistolet? Pierwsza moja myśl: tam za moimi plecami jestem mój dom, tam są moje dzieci wpadam do domu, zamykam drzwi i opiekuję się własnymi dziećmi – powiedziała ta sama kobieta.
Wypada więc zapytać, co w sytuacji zagrożenia robi ta kobieta na wszystkich dworcach PKP, otoczona przy tym wianuszkiem psiapsiółek i reżimowych dziennikarzy teoretycznego państwa ? Przecież jako kobieta, powinna natychmiast zabarykadować się w kancelarii prezeski rady ministrów, razem ze swoimi psiapsiółkami i przestraszonymi ministrami, gdzie nic by już jej teoretycznej władzy nie zagrażało !
Jest jednak oczywiste, że wówczas dramatyczny głos kobiety wołającej o spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą, a zabarykadowanej w kancelarii, nie dotarł by do czwartej władzy. Do władzy, która realnie istnieje w teoretycznym państwie i której celem jest to samo, co już ta władza zrobiła ze ś.p. prezydentem Lechem Kaczyńskim. Przy pomocy zawodowych cyngli tej realnej władzy …
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/kapitan-nemo/glos-wolajacej-na-peronie-kobiety
©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.
