Matka Boga a Półksiężyc i Pentalfa pod Jej stopami.


za:  http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=16268&Itemid=46

Mirosław Dakowski

De Maria numquam satis

 

„Ubrana w słońce” (amicta sole), „a księżyc pod jej stopami”, (et luna sub pedibus eius) Ap 12,1

Mija pół tysiąclecia od strasznej w skutkach rewolty mnicha, augustianina, Lutra  (formalnie od 1517) oraz od szczytu potęgi Islamu, za czasów Sulejmana Wspaniałego i jego następcy. [Obecnie nawet TVP1 emituje tureckiego tasiemca (który ma już imponujące ponad 170 członów), przyzwyczajając naszych konsumentów klajstru medialnego do „wspaniałych” i ich słowiańskich, pięknych  niewolnic.]

Odstępstwo połowy katolickiej Europy od prawdziwej wiary oraz podbicie i islamizacja słowiańskich i katolickich Bałkanów stanowiły śmiertelne niebezpieczeństwo dla Europy i wiary objawionej.

Wtedy w 1531, Matka Boża objawiła się w Meksyku Indianinowi Juanowi Diego (tu już jego nazwisko jest zapisane po hiszpańsku).

Objawienia te miały skutki wielorakie:

– Jakby w odpowiedzi na herezje Lutra i podobnych, które oderwały od prawdziwej wiary ok. siedem milionów europejczyków, nastąpiło natychmiastowe (!) nawrócenie podobnej liczby mieszkańców Ameryk, dotąd oddających cześć i hołdy szatanowi. Były to kulty bożków krwiożerczych, w hołdzie i ofierze dla których wyrywano serca dziesiątków tysięcy dorosłych (w jednej „uroczystości”!) i dzieci. Ostatnio znaleziono doły z czterema tysiącami czaszek dzieci dekapitowanych w czasie ceremonii, a będących ofiarami jednej „uroczystości”. Oczywiście postępowi to zamilczeli. Charakterystyczne dla piekielnej, współczesnej „nauki historii” , że źródła protestanckie, laickie i zbliżone starają się te zbrodnicze sprawy przemilczeć, lub w najlepszym razie umniejszyć.

– Innym wątkiem cudów Matki Bożej z Guadalupe jest to, że realnie, nie tylko na obrazie,  depce Ona półksiężyc. W czterdzieści lat po tych objawieniach pierwsza, doskonała kopia Jej Autoportretu z Meksyku Tepeyac została ofiarowana przez Ojca świętego Piusa V, późniejszego świętego, dowódcy floty katolickiej płynącej naprzeciw o wiele silniejszej flocie Półksiężyca. [Ta kopia zachowała się, można się przy niej pomodlić pod Genuą, w miejscowości Aveto. Obraz znajduje się w tamtejszym kościele św. Stefana, sanktuarium maryjnym.]

To dzięki Jej interwencji nastąpiło pokonanie floty Islamu (za sułtana Selima II) w 1571 roku pod Lepanto. Półksiężyc został jednoznacznie i na długo pokonany, zdeptany.

Nie na zawsze.

Ponieważ Matka Boska żyje (z ciałem!) poza Czasem, pozwoliła sobie na coś, co można by uznać za boski żart.

W mandorli w jej autoportrecie można naliczyć dokładnie 150 promieni! Chce nam tym pokazać, że przekazany świętemu Dominikowi na początku XIII wieku Różaniec, zawierający 150 modlitw Ave Maria, jest tym właściwym. Jest to katolicka replika 150-ciu Psalmów Dawidowych. Czyli Maryja wskazuje, że propozycje sformułowane przez Jana Pawła II o tajemnicach światła nie pochodzą z Nieba. Nie mają one uzasadnienia teologicznego i w większości krajów i kościołów lokalnych już o nich zapomniano.

Wracam do Półksiężyca.

Globaliści, czczący te same bóstwa, co kapłani pogańscy w Amerykach, zaplanowali i niedawno wywołali Arabskie Domino. Jego skutkiem rozpadło się lub zdestabilizowało wiele stabilnych państw Afryki i Bliskiego Wschodu.

Półksiężyc, w formie ISIS, znów wszedł w fazę krwiożerczego amoku.

Stąd mamy, pieczołowicie przygotowywaną przez dziesięciolecia przez globalistów, falę „uchodźców” zalewającą Europę. Tę samą Europę, wcześniej przygotowywaną już – i zalewaną błędami Rosji (wg słów Matki Bożej w Fatimie 13 października 1917 roku) : marksizmem, zboczeniami, biernością, żądaniowością.

Ale wiemy, że 13 października 1917 roku Matka Boża poprosiła [dla nas znaczy to: zażądała, nakazała!!] , by papież poświęcił Jej Niepokalanemu Sercu Rosję! Żaden z ośmiu papieży, którzy mogli i powinni to zrobić, tego ROZKAZU nie wypełnił. Kamienie wołają: Poświęć ROSJĘ Niepokalanemu Sercu Maryi!

Wróg lubi numerologię, okrągłe liczby. Przypomnę, że różne numeryczne predylekcje wroga zostały ujawnione ok. 1308 roku, gdy część zakonników- templariuszy dała się uwieść wschodniej gnozie, też żądzom bogactw i zboczeniom cielesnym.

Po dwustu latach nastąpił „protest” przeciwko Prawdzie z kulminacją herezjarchy , augustianina Lutra w 1517 roku.

Anderson ogłosił podstawy masonerii (chyba rytu dawnego i uznanego..) w 1717 roku.

A sataniści Lenina, Trockiego i Dzierżyńskiego  (o ich satanizmie – por Wladimir Volkoff, Wiara a wiedza – CzK i Lenin ) rzucili się przeciw Bogu, cywilizacji ludzkiej i do gardeł ludziom w 1917 roku.

Wszyscy oni mają za symbol satanistyczną Pentalfę – obecnie tak w Europie, jak w Stanach czy w Rosji. Podziały, konkurencja oczywiście istnieją  ale w ramach Systemu – materialistycznego, czy gnostyckiego, ale będącego zaprzeczeniem Prawdy Objawionej.

Jak powinniśmy wiedzieć z doświadczenia, a z pewnością wiemy z „Ćwiczeń duchownych” św. Iñigo (Ignacego), czyli z Rekolekcji Ignacjańskich, istnieją tylko dwa sztandary –

Jeden, to sztandar Jezusa Chrystusa, a drugi – Jego przeciwnika, szatana. A więc mogą być tylko dwie armie.

Nie łudźmy się, że możemy walczyć  pod trzecim czy n-tym sztandarem! ZAWSZE okaże się,  że będzie konieczny Wybór między tymi dwoma.

Wygląda więc na to, że potomkowie ich [Lenina, itd] mentorów wyzwolili siły zła, m.inn. w postaci terroru islamskiego w celu zalania i zgwałcenia osłabionej (postępem, tolerancją , marksizmem, genderem itp. zarazami) Europy.

Przed 2017 rokiem, czyli okrągłą rocznicą tamtych przewrotów.

Oczywiście gwałtowne protesty, szczególnie nieskoordynowane, różne „palenie ośrodków dla uchodźców”, czy gwałty band islamistów na rdzennych mieszkańcach są przewidziane i wliczone do PLANU. Przecież celem jest zniszczenie państw narodowych, zamienienie cywilizacji łacińskiej w stan a-cywilizacyjny, w chaos, celem jest rozbicie i rozmycie katolicyzmu (szczególnie!) . Więc wszelki terror i rzezie w Europie (i gdzie indziej też!) są WELCOME. Prawda?

Może jednak ten ich pośpiech jest nadmierny?

Już nieraz zbyt pazernie rwali się do niszczenia narodów: Bela Kuhn i wspólnicy Węgry 1918, Rosa Luxemburg, Radek i Liebknecht – Niemcy 1918. [Z życiorysu Róży oblałem egzamin na żeglarza w 1952 roku – niewystarczająco pogłębiłem Jej świetlaną rolę w historii Polski…] .

 

Zastanówmy się:

Chyba nie cała Europa osiągnęła już bierność, przewidzianą i planowaną przez Starszych BraciΔ  – do stanu wąchających kwiatki i tańczących z białymi różami w rączkach Elojów z „Wehikułu Czasu” Wellsa.

Norwegia (reakcje na zbrodnie Brevika) , Szwecja (zgoda na gwałt ze strony imigrantów – z przyzwoleniem – w przenośni i dosłownie), naćpane „wielokulturowe społeczeństwo” w Holandii  – pewnie tak.

Ale jest nadzieja w Węgrach, Czechach.  Oby obudzili się (dziś!!) Polacy i Słowacy, wtedy przyłączą się inne narody.

Jeśli przy tym na kolanach (tj, pokornie) wszyscy wezwiemy Hetmankę – na pewno tych próśb ONA nie zignoruje.

A z Nią – jak w 1920-tym – hordy szatana pobijemy.

Co milsze – Rosja się nawróci  (dla ew. skołowanych: na katolicyzm – co tam nie jest tak trudne) , i „nastanie jakiś czas pokoju”, jak bezwarunkowo obiecała 13 X 1917 roku Maryja.

Oby jednak nastał wreszcie Papież, który poświęci Jej Sercu Rosję.

Możliwe, że bezwarunkowa rozprawa nastąpi w 2017 roku. Jeśli tak – to na pewno będzie to Zwycięstwo MARYI. Oby była to OSTATNIA WALKA, o której tak mądrze pisał ks. Tadeusz Kiersztyn.

I obyśmy byli do niej przygotowani – i po właściwej stronie konfliktu.

, ,