– Swego czasu pisano o nim jako o polskim historyku. Już w tych dwóch słowach zawarte są dwa kłamstwa. Po pierwsze – nie historyk, bo on studiował fizykę, a doktorat obronił z socjologii, nigdy natomiast nie studiował historii i nigdy nie nauczył się, w jaki sposób bada się źródła historyczne, robi kwerendę dokumentów. Po drugie zaś – nie polski, a żydowski. On robi wszystko, żeby tylko dokopać Polsce, a na potwierdzenie swoich tez, zapewne mających być samokrytyką i „żalem Polaka” za te rzekome zbrodnie, legitymuje się polskim obywatelstwem – z profesorem Jerzym Robertem Nowakiem, autorem trzech książek o kłamstwach Jana Tomasza Grossa („100 kłamstw J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem”, „Nowe kłamstwa J.T. Grossa” i „Fałsze i przemilczenia Grossa”), na łamach najnowszego numeru tygodnika Polska Niepodległa rozmawia Daniel Witowski.
Panie Profesorze, pierwsze pytanie, jakie nasuwa mi się po kolejnych obrzydliwych wynurzeniach Jana Tomasza Grossa o Polsce i o Polakach, to jaki cel przyświeca człowiekowi, który wypowiedział wojnę naszej historii, naszemu krajowi?
Tomasz Gross, mówiąc najogólniej, to skrajnie antypolski nienawistnik. Cele jego działalności, wygłaszania pewnych obrzydliwych tez, pomówień są natomiast wielorakie. Po pierwsze, chciał o sobie przypomnieć. W Polsce jest oczywiście doskonale znany, swego czasu nagłośniano go niemiłosiernie wskutek jego napaści na Polskę. Wykorzystał także bierność lwiej części tak zwanej polskiej elity, która nie reagowała na jego antypolonizmy czy wręcz im przyklaskiwała. Przecież cała kariera Grossa mogła się zakończyć jeszcze w 2000 r., kiedy udowodniono mu niesamowicie nieudolne mataczenie i fałszowanie historii. Nasz prawdziwy żydowski przyjaciel prof. Norman Filkenstein pisał, że celem tego antypolonity jest pomoc w wyłudzeniu od Polski 65 miliardów nieuprawnionych roszczeń dla Żydów. Kolejnym celem Grossa jest oczywiście podlizanie się Niemcom – w końcu jego ostatni tekst ukazał się we wpływowym dzienniku „Die Welt”. Może myśli, że i od tych mocodawców coś dla niego kapnie.
(…)
Koniecznie przeczytajcie całą bardzo merytoryczną rozmowę na łamach tygodnika Polska Niepodległa!