Wyszkowski: Suchożebrszczyzna to stara choroba, coś głupiego i wstydliwego. Dziś w Sejmie mamy tego pokaz


za:   http://niezalezna.pl/73518-wyszkowski-suchozebrszczyzna-stara-choroba-cos-glupiego-i-wstydliwego-dzis-w-sejmie-mamy-tego

Wyszkowski: Suchożebrszczyzna to stara choroba, coś głupiego i wstydliwego. Dziś w Sejmie mamy tego pokaz - niezalezna.pl  foto: screen z TV Republika

 Sejm głosował dziś nad kandydaturami nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przed głosowaniem doszło do awantury. Posłowie PO tupali, walili pięściami w pulpity. Część posłów PO weszła na mównicę Sejmową z egzemplarzami Konstytucji w rękach i krzycząc „Konstytucja”. „Widząc to, co dzieje się dziś w Sejmie, przypominam, że to zaczęło się wcześniej. Wielu było zakorzenionych w PRL jako współpracownicy komunizmu. Platforma krzyczy „przecz z komuną”, a w jej ławach zasiada członek sekretariatu Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dobrze powiedział Paweł Kukiz, że oni krzyczą przeciwko sobie” – mówi portalowi niezalezna.pl Krzysztof Wyszkowski o dzisiejszym posiedzeniu Sejmu.

– Odniosę się jeszcze do Henryki Krzywonos. Szacunek, do jej kobiecości powoduje, że powstrzymam się przed tym żeby powiedzieć kim ta kobieta naprawdę była. Cała jej kariera została zbudowana na współpracy z Jolantą Kwaśniewską. Odkładając na bok byłych  komunistów, kłamców czy historycznych oszustów to, to co się dzieje przypomina mi Sejm Wielki – mówi Wyszkowski.

Były opozycjonista przywołuje postać posła Jana Suchorzewskiego.

– On był takim historyczno-dramatycznym symbolem przeciwników Sejmu Wielkiego i Konstytucji 3-go maja. Na salę sejmową przyprowadził swojego syna i zapowiedział, że jeśli Sejm wprowadzi ustawy – dziś wiemy, że ratujące wówczas Rzeczpospolitą, które dziś czcimy jako święto Konstytucji 3-go maja – to on zabije szablą swojego syna, aby nie doczekał czasów hańby Rzeczypospolitej, gdzie rządy prawa i demokracja zostaną zniszczone – mówi Wyszkowski.

W rozmowie z portalem niezalezna.pl Krzysztof Wyszkowski zwraca uwagę, że dziś w Sejmie mamy kompromitujący polityków pokaz „biednych potomków Suchorzewskiego”.

– Patrząc na to, co dzieje się w Sejmie to jest suchorzewszczyzna. Zastanawiam się, czy któryś z posłów czy posłanek Nowoczesnej nie przyprowadzi swojego dziecka, podobnie jak kiedyś niejaka Bratkowska powiedziała, że usunie dziecko w Boże Narodzenie. Suchorzewszczyzna to stara choroba, coś najbardziej głupiego i wstydliwego, a dziś  w Sejmie mamy tego pokaz. Widzimy biednych potomków Suchorzewskiego – podsumowuje

, , ,