Twórca Pomarańczowej Alternatywy ostro o liderach wrocławskiego KOD-u


za:  http://niezalezna.pl/74524-tworca-pomaranczowej-alternatywy-ostro-o-liderach-wroclawskiego-kod-u

Twórca Pomarańczowej Alternatywy ostro o liderach wrocławskiego KOD-u - niezalezna.pl

foto: HuBar/Wikipedia

Legendarny twórca „Pomarańczowej Alternatywy” Waldemar Fydrych, pseud. „Major” ostro skrytykował organizatorów wrocławskiej manifestacji KOD. „Widzę tam ludzi, którzy w latach osiemdziesiątych oczerniali Kornela Morawieckiego. Opowiadali, że jest on terrorystą, robili to w Polsce i za granicą, tak by Solidarność Walczącą pozbawić środków i zniechęcać ludzi” – napisał na swoim blogu krytykując manipulacje lokalnej „Gazety Wyborczej”.

Jeden z najbardziej znanych polskich happenerów, twórca „Pomarańczowej Alternatywy” Waldemar Fydrych został – jak sam zaznacza – zmuszony do zainteresowania się manifestacją KOD-u przez „Gazetę Wyborczą”. Wrocławski dodatek pisma – cytując byłych działaczy „Solidarności” Leszka Budrewicza i Władysława Frasyniuka – porównał manifestacje KOD do słynnych happeningów Pomarańczowej Alternatywy ośmieszających rzeczywistość PRL.

– Słowa Budrewicza cytowane w artykule na temat podobieństw KOD-u z „Pomarańczową Alternatywą” uważam za bardzo tendencyjne, kłamliwe i demagogiczne. (…) Chamstwo już zaszło w manipulacji, we wciąganiu mnie w środowiskowe fanaberie i frustracje

– zaznaczył Fydrych.

–  Obejrzałem fotografię z wrocławskiej manifestacji KOD-u, są tam resztki niezjedzonej przez Platformę Unii Wolności. Widzę tam ludzi, którzy w latach osiemdziesiątych oczerniali Kornela Morawieckiego. Opowiadali, że jest on terrorystą, robili to w Polsce i za granicą, tak by Solidarność Walczącą pozbawić środków i zniechęcać ludzi. Nie będę pisać, ile wysiłków musieliśmy włożyć, by wyczepiać z siebie te pijawki, które w końcówce lat osiemdziesiątych usiłowały spacyfikować i włączyć do siebie „Pomarańczową Alternatywę”

– napisał słynny „komendant Twierdzy Wrocław” (była to żartobliwa ksywa artysty z lat 80-tych).

Lider „Pomarańczowej Alternatywy” i twórca wrocławskich krasnoludków nie oszczędził też redaktorów „Gazety Wyborczej”.

– Po przejrzeniu kolejnych materiałów w sieci odnoszę wrażenie, że KOD jest długo oczekiwanym potomkiem „Gazety Wyborczej” oraz niechcianym bękartem Prezesa Kaczyńskiego. Nie wiem czy pochodzi z klonowania, in vitro, czy też z upojnej otchłani

– napisał.

– Nie mam pretensji do Bogu Ducha winnej dziennikarki która dzwoniła, tylko dziwie się, że redakcja „Gazety Wyborczej” nie wyciągnęła jeszcze wniosków dlaczego nakład i jej reputacja maleje

– zakończył swój wpis.