Polska- konfidenci – 1:0


za:  http://niepoprawni.pl/blog/yagon-12/polska-konfidenci-10

Brawo Pani Beato! Szydlo

Obejrzałem całą „debatę” PE w „sprawie polskiej” by nie opierać się na relacjach komentatorów. Warto było.Po pierwsze mogłem naocznie przekonać się jak „pracują” europosłowie. Kierowani przez opasłego niemieckiego lewaka bez matury, różnojęzyczni parlamentarzyści pokazali, że ich „obrady” to skrzyżowanie cyrku, targowiska i oddzialu zamkniętego. Zapewne podobne odczucia miała pani premier Szydło, przyglądajaca się ciekawie farsie parlamentarnej.

Pomijam juz fakt, że sesje PE odbywają się symultanicznie raz w Brukseli a drugi raz w Strasburgu i cały cygański tabor posłów, asystentów, sekretarek itd przenosi się z miejsca na miejsce przynajmniej raz w miesiącu. A co – nie stać ich, wszak Europa płaci…Fakt przemawiania każdego z posłow w ojczystym języku, mimo szybkiego tłumaczenia, przypomina parlament cesarskich Austro-Węgier sprzed I wojny. Wystarczy bowiem by poseł zdjął słuchawki i już od razu znajduje się w domu bez klamek, gdzie każdy w swym języku opowiada własną historię.Po drugie cała „debata” okazała się dętą hucpą, zorganizowaną przez lewackich eurokratów, po solidarnych donosach PO-szustów, „nowośmiesznych”, PSL-u i KOD-zistów na Polskę (nie piszę – na własny kraj – bo ci ludzie nie są tego warci). Jak przystało na potomków konfidentów, z zemsty, że przypadkowe społeczeństwo oderwało ich kartką wyborczą od darmowego publicznego koryta, popędzili pierwszego dnia po wyborach po ratunek do kolesi w Brukseli. Ludzie ci od lat rozumieli demokrację jako swoje wieczne prawo – samozwańczej elyty III RP – do okradania wspólrodaków i rządzenia Polską z nadania obcych mocodawców. Po trzecie pani premier Szydło wypadła prawdziwie i świetnie na tle europejskiej menażerii. Parafrazując „prezydĘta Europy”, nie miała dziś z kim przegrać. Większość dyskutantów popierała polską suwerenność i wskazywała na nierzetelność, kłamstwa i kolesiostwo unijnych urzędasów. Czy autentycznemu polskiemu politykowi mogli zagrozić – belgijski lewacki frustrat, jakaś „zielona” feministka czy żyjący relikt – niemiecka komunistka z nieboszczki NRD? W sumie odbyło sie wszystko wbrew planom KOD-zistów i PO-sitwy, wspieranych banksterskimi pieniędzmi. Miało być poważnie o „zagrożeniach demokracji” w Polsce, wyszedł kabaret. W dodatku „odważni europejscy” PO-litycy milczeli jak głazy. Chyba niepotrzebnie, bo milczący zdrajca niewiele się różni od gadatliwego. Końcowa zaś wypoweiedź pani premier była ciosem nokautującym. Po bezczelnym ataku wiceprzewodniczącego KE, trzeba trafu także lewackiego „liberała”, domagającego się odpowiedzi dlaczego polski suwerenny rząd nie zaczekał ze zmianami na opinię tzw. „komisji weneckiej”, pani Szydło odwinęła -„Z tej samej przyczyny, która nakazała PE zorganizować tę „debatę” a KE „wdrożyć postepowanie” również bez czekania na taką opinię. Brawo Pani Beato…

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/yagon-12/polska-konfidenci-10

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Zobacz też:

http://niepoprawni.pl/blog/jerzy-zerbe/przemowienie-beaty-szydlo-na-konwencji-pis-20062015-r

, ,