Powinniśmy budować silną, zjednoczoną Europę ojczyzn, szanującą suwerenność państw

Będziemy budować silną Europę, silną Unię Europejską, unię ojczyzn, suwerennych państw wzajemnie się szanujących, mających pewność, że wspólnie dążą do budowania bezpiecznej Europy, dobrobytu własnych obywateli i dobrej przyszłości państw. To jest w naszym wspólnym interesie. W interesie wszystkich Europejczyków
— podkreśliła premier Beata Szydło w obfitym przemówieniu, które wygłosiła podczas berlińskiej wizyty w Fundacji Koerbera.
Jak zaznaczyła kilkakrotnie, pojawia się w ostatnim czasie wiele nieprawdziwych informacji na temat Polski, dlatego chce wykorzystać wizytę w Niemczech, by wyjaśnić wątpliwości. Podkreśliła, że to moment, by powiedzieć o dobrych zmianach, które dzieją się teraz w Polsce.
Podstawa wszystkich dobrych relacji jest zawsze wspólna rozmowa o ważnych sprawach. UE powinna zajmować się rozmową o wszystkich sprawach Członkowie UE powinni ze sobą rozmawiać. Można odnieść wrażenie, że tej rozmowy czasem brakuje
— mówiła premier Szydło, dodając że powinniśmy pamiętać o poszukiwaniu konsensusu oraz szanować własną suwerenność i pomagać sobie, gdy tego potrzebujemy.
Polska, polski rząd chce być aktywnym kreatorem polityki europejskiej. Nasze wewnętrzne sprawy – dotyczące czy to Trybunału Konstytucyjnego czy mediów – są wewnętrznymi sprawami polski. Wewnętrzne decyzje polskiego Parlamentu nie powinny zajmować Parlamentu Europejskiego, bo w tym czasie umykają ważne sprawy dotyczące choćby imigrantów
— podkreśliła.
Polska demokracja ma się świetnie, rozwija się. Polacy są przywiązani do wolności, o którą długo walczyli. To jest wartość, której nie pozwolimy sobie odebrać. Mam wrażenie że próbuje się nas podzielić, to jest niedobra rzecz. UE nie powinna się dzielić
— dodała wskazując, że to, Unię powinna łączyć przyszłość Europy. Należy przy tym wyciągać wnioski z popełnionych błędów i iść do przodu.
Premier Szydło podkreśliła, że w sprawie Polski pojawiają się nieprawdziwe informacje.
Wszystkie zmiany które dzieją się w Polsce są podyktowane decyzjami wyborców. (…) Wzorujemy się na wielu rozwiązania UE
—- zapewniła, dodając że znaczy to iż nie jesteśmy krytyczni wobec decyzji, które w UE były podejmowanie. Beata Szydło podkreśliła, że w interesie nas wszystkich jest tak prowadzić sprawy, by podejmować decyzje zgodnie z poszanowaniem suwerenności państw Unii Europejskiej.
To jest droga, którą Polska konsekwentnie podąża od wielu lat
— powiedziała Szydło, przypominając że Polacy przez wiele lat musieli walczyć o prawo podejmowania decyzji, wyrażania własnych opinii.
Wtedy również Polacy byli tymi którzy prowadzili drogę do wolności i mówili, że wolność i solidarność to niezbywalne wartości europejskie wywodzące się korzeni chrześcijańskich
— mówiła, podkreślając że jeśli pozwolimy na to, by te wartości zostały zniszczone, Europa będzie osłabiona.
Rzecz polega na tym, byśmy mieli odwagę, tak jak powiedział to wielki Polak, orędownik jedności europejskiej – Jan Paweł II: „Nie lękajcie się”. Chcemy przekonać UE żeby się nie bała
— mówiła.
Jeśli nie będziemy stawiali czoła problemom, nie będziemy ich rozwiązywać, to będziemy je potęgować
— podkreśliła. Jak zaznaczyła premier Szydło, dla Polski relacje z najbliższym sąsiadem są ogromnie ważne.
Łączy nas coś więcej, niż zwykłe sąsiedztwo
— mówiła, przywołując podpisany 25 lat temu traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy między Polską a Niemcami
Jak zaznaczyła Szydło, Polskę i Niemcy łączy trudna historia, ale wyciągając z niej wnioski, możemy dawać Europie przykład budowania wzajemnej przyjaźni i uczyć Europę, że przyjaźń może być wartością samą w sobie.
”Wybaczamy i prosimy o wybaczenie” – te słowa dały początek budowania dobrej sąsiedzkiej współpracy pomiędzy naszymi krajami. Jej fundamentem musi być szukanie tego, co nas łączy a nie tego co nas dzieli**
— mówiła, przywołując wiele wspólnych elementów polsko-niemieckiej współpracy. Przypomniała, że wielu Polaków ma w Niemczech swoje rodziny.
To są relacje których nie da się popsuć poprzez politykę i dobrze, bo właśnie one budują klimat
— dodała.
Nasze partnerstwo ma ogromny potencjał rozwojowy. Ważną rzeczą jest, by ta współpraca oparta była na wzajemnym zrozumieniu
— mówiła dalej Szydło, podkreślając że „Polska była, jest i będzie członkiem UE”, a także że będziemy dbać aby idea UE, które legła u podstaw powstania sojuszu, była respektowana.
Jak zaznaczyła, Polacy doceniają wkład, jaki Niemcy włożyli w rozwój UE, ale ważne jest, by relacje wewnętrzne opierały się na równoprawnym stosunkach wszystkich państw.
Wolność obywateli, poszanowanie praw jednostki przy przekonaniu, że tylko we wspólnocie możemy budować to są cechy bliskie nie tylko mnie ale także milionom moich rodaków. Te wartości legły u podstaw wspólnoty UE
— podkreśliła Szydło.
**Dziś w obliczu kryzysów europejskich wszyscy musimy podjąć starania, by nie dopuścić do zniweczenia tej wielkiej idei europejskiej. Musimy też zadać pytanie, gdzie popełniliśmy błąd
— dodała, apelując że Europa nie może bać się dyskusji o sprawach trudnych i zadać sobie podstawowe pytania.
Czy nie za bardzo odeszliśmy od fundamentów, które legły u podstaw naszego zjednoczenia? Może zabrakło miejsca na poszanowanie niezależności narodów?
— pytała polska premier, podkreślając że „drogą do wyjścia z kryzysu jest powrót do korzeni”. Apelowała, by wyciągać wnioski z historii.
Europa musi szanować indywidualne wybory państw. Nasze narody mają różne kultury, różne tradycje różne zwyczaje, ale stworzyliśmy zjednoczoną Europę, bo wierzymy, że są cele wspólne: wolność, równość, szacunek do siebie
— podkreśliła Szydło.
Powinniśmy budować zjednoczoną Europę ojczyzn
— dodała. Wskazując na kryzysy, przez które przechodzi dziś Europa, mogą stać się dla niej wzmocnieniem, jeśli podejdzie mądrze do ich rozwiązania.
Wspólnota ma trwały i silny fundament. (…) Chcę wierzyć, że z tych kryzysów wyjdziemy wzmocnieni i pokażemy, że nie ma alternatywy dla europejskiej współpracy
— mówiła Szydło, dodając że Europa potrzebuje ożywienia relacji, ale nie mogą się one opierać na suchych rytuałach i rozbudowywaniu biurokracji.
Premier podkreśliła, że Polska, która opowiada się za niezależnością i suwerennością państw UE, jest poddawana niesprawiedliwym ocenom. Z tego też powodu polski rząd przystąpił do realizacji programu informacyjnego i wyjaśnia sytuację, jaka panuje w Polsce przy okazji zagranicznych wizyt.
Berlin to kolejna ważna europejska a stolica, którą odwiedzam w ostatnim czasie. Wiele niesłusznych sądów o rządach Prawa i Sprawiedliwości wynika z braku rzetelnej informacji. Wierzę że moja wizyta to zmieni
— podkreśliła, wyliczając szereg zmian, jakie nastąpiły w Polsce.
Po raz pierwszy od czasu wolnych wyborów w 1989 roku, jedna partia polityczna uzyskała większość sejmową. (…) Polacy wybrali nasz program – gruntownej przebudowy naszej ojczyzny. (…) Są grupy i środowiska, które przeciwko temu protestują
— dodała, podkreślając że jest to najlepszym dowodem na to, że w Polsce świetnie działa demokracja.
Premier Szydło zaznaczyła, że Polska jest krajem demokratycznym, obliczalnym i dynamicznym. Jest doskonałym miejscem do inwestowania i turystyki. Niesprawiedliwe jest to, że nadal obciążani jesteśmy stereotypami.
Równość szans i możliwości dla wszystkich obywateli jest wyzwaniem dla Polski. Mamy plany jak tę niesprawiedliwą sytuację zmienić
— mówiła Szydło, przekonując że „wszystkie zmiany, które wprowadzamy są dyktowane troską o przyszłość naszej ojczyzny i jej obywateli”.
Premier zaznaczyła, że Polska w tym roku będzie przeżywała dwa ważne wydarzenia, które nakreślają myślenie o przyszłości Europy. To szczyt NATO i Światowe Dni Młodzieży.
Szczyt NATO to ważne wydarzenie, duże wyzwanie
— powiedziała Szydło, podkreślając że w czasie tak wielu zagrożeń, pokłada w nim nadzieję na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski i Europy.
Drugie wydarzenie do ŚDM, które jednoczą młodzież z całego świata. Wskazała, że tego typu wydarzenia mają ogromne znaczenie i mogą stać się fundamentem czegoś wielkiego. „To jest przede wszystkim okazja do budowania między sobą relacji, poszanowania jeden dla drugiego” – mówiła.
Szydło przypomniała, że u podstaw polskiej transformacji ustrojowej legło przekonanie, że z jednej strony będziemy należeć do UE, z drugiej do Sojuszu. Podkreśliła, że obecność Polski w UE jest dla nas ważna, ale tym większa jest też „troska o przyszłość Europy”. Przestrzegła przy tym, by UE stawiała na wspólnotowość, a nie budowała jedynie „biurokratycznej machiny”.
Zauważyła, że mamy wokół wiele kryzysów – imigracyjny, ale też kryzys na Wschodzie.
Dzisiaj one narastają. Jeśli ich nie podejmiemy stracimy coś, co może być niepowtarzalną szansą w budowaniu przyszłości naszej ojczyzny
— dodała.
Umiejętność szukania konsensusu, tego co łączy a nie dzieli, to ogromna wartość, która powinna być podstawą działań w UE
— podkreśliła.
Przypomniała, że Polska niesie pomoc Ukrainie, ważnemu sąsiadowi Polski. Zaznaczyła, że problemy Ukrainy mają swój realny wymiar w postaci miliona obywateli, których przyjęliśmy.
Jesteśmy otwartym państwem. Polska od wieków była symbolem tolerancji, przykładem dla innych. To wielka wartość, którą bardzo cenimy. Polska od samego początku chciała być w silnej Unii, która szanuje odmienności i interesy krajów
— zaznaczyła Szydło.
Wszyscy musimy zrobić wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo obywateli. Jeśli będziemy współpracować, uda się nam to dokonać
— dodała.
Chcemy żeby Ukraina była państwem, które czuje wsparcie UE
— podkreśliła.
Szefowa rządu mówiła, że Polska popiera działania mające na celu stabilizację sytuacji w państwach będących źródłem migracji, a w piątek Polska i Niemcy wspólnie postanowiły o realizacji projektu humanitarnego w jednym z państw, gdzie toczy się wojna.
Szydło zaznaczyła, że Polska niesie od dłuższego czasu pomoc Ukrainie – państwu, w którym także toczy się wojna.
Jak dodała, w sferze międzynarodowej aktywności UE dla Polski szczególne znaczenie mają działania na Ukrainie.
W tym kontekście niepokoi nas m.in. wsparcie, jakiego niektóre kraje udzielają projektowi Nord Stream 2, który jest sprzeczny z celami dywersyfikacji dostaw energii do UE i ograniczenia zależności od rosyjskiego dostawcy gazu
— powiedziała premier. Podkreśliła, że skutkiem realizacji tej inwestycji, która jest nie do pogodzenia z polityką spójnych sankcji wobec Rosji, może być osłabienie proeuropejskich reform na Ukrainie.
Będziemy budować silną Europę, silną Unię Europejską, unię ojczyzn, suwerennych państw wzajemnie się szanujących, mających pewność, że wspólnie dążą do budowania bezpiecznej Europy, dobrobytu własnych obywateli i dobrej przyszłości państw. To jest w naszym wspólnym interesie. W interesie wszystkich Europejczyków
— zakończyła premier Szydło.
Udziałem w konferencji premier Beata Szydło zakończyła wizytę w Berlinie.
Przed budynkiem, w którym odbywała się debata, protestowało kilka grup: po jednej stronie ulicy członkowie klubów Gazety Polskiej, po drugiej – zwolennicy partii Razem oraz Komitetu Obrony Demokracji. Zwolennicy premier Szydło pojawili się również przed Urzędem Kanclerskim, gdzie Szydło rozmawiała z kanclerz Merkel.
Po wykładzie, gdy premier Szydło opuszczała konferencję, podszedł do niej przedstawiciel partii Razem; zapytał, dlaczego premier „handluje prawami pracowniczymi Polaków w Wielkiej Brytanii”. Szydło odpowiedziała, że Polska od początku sprzeciwiała się ograniczaniu praw socjalnych. Na pytanie o to, czy Polska może robić więcej dla uchodźców, odpowiedziała, że Polska angażuje się w pomoc uchodźcom.