Ty mniej gorzołka pij, ty za granica jedziesz, ciulu ty!


[Moim zdaniem sprawa kwalifikuje się do prokuratury, ale założę się, że ujdzie mu na sucho.   J.B. ]

za:  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17867&Itemid=100

 Mirosław Kokoszkiewicz

10 Kwi 2016

Szkalowanie naszego kraju za granicą zatacza coraz szersze kręgi. Kto by przypuszczał, że wezwania Polski do rozliczenia się z Holokaustu dotrą do nas aż ze stolicy Tajwanu, Tajpej.

To tamtejsza prezydent elekt, pani Tsai Ing-wen w wywiadzie, jaki ukazał się na łamach najpopularniejszego miejscowego dziennika „China Times” zaapelowała: „Polacy powinni wyjaśnić, co stało się w czasie Holocaustu, i stawić temu czoła”. Wypadałoby się zastanowić skąd tajwańska pani prezydent elekt czerpała wiedzę? Czyżby i tam dotarł Jan Tomasz Gross, albo prenumerata „Gazety Wyborczej”?

Sprawa szybko się wyjaśniła. Właśnie na zaproszenie tajwańskiego MSZ w Tajpej przebywał Aleksander Kwaśniewski i jak wyznała prezydent Tai Ing-wen, kilka dni wcześniej rozmawiała z nim właśnie o rozliczeniach z przeszłością. Trudno znaleźć w świecie poważne państwo, którego ex-prezydent trudniłby się szkalowaniem własnego narodu. Kwaśniewskiego nie można traktować z przymrużeniem oka i zrzucać wszystkiego na karb jakieś kolejnej filipińskiej czy tajwańskiej choroby. Jest wręcz przeciwnie. Międzynarodowe antypolskie lobby Kwaśniewskiemu wybacza wszystko, nawet to, że bywa w miejscach publicznych pijany jak furman – pod warunkiem, że karnie wykonuje powierzone mu zadania.

Co by nie mówić geszeft z Magdalenki jeszcze długo będzie się odbijał nam czkawką. Po Europie i świecie krąży nie jeden wyprodukowany przez III RP, „mąż stanu”, który choć przebrany w szykowny garnitur mentalnie nadal odziany jest w kufajkę, a na nogach ma śmierdzące walonki odziedziczone po przodkach. Nie można też liczyć na to, że jak w wielu małżeństwach żona skarci oraz zdyscyplinuje męża.

Jola i Alek to jak mówi stare arabskie przysłowie, garnek z doskonale pasującą pokrywką. Jakże byłoby inaczej gdyby Jola idąc w ślady żony obiecującego śląskiego piłkarza Grundola w filmu „Piłkarski poker” powiedziała Olusiowi:

Ty mniej gorzołka pij, ty więcej trenuj, ty za granica jedziesz, ciulu ty!

, , , , ,