Ks. Stanisław Małkowski, który w latach PRL był kapelanem opozycji, broni ks. Jacka Międlara. Duszpasterz podkreśla w wywiadzie dla „Najwyższego CZASU!”, że jego młodszy brat w kapłaństwie musi wytrwać, również w trudnych dla niego chwilach.
„Jeżeli ksiądz Jacek Międlar wiąże Ewangelię i Objawienie Boże ze sprawą ogólnospołeczną, narodową, wręcz państwową, to jest bliski albo już się zawarło w jego orędziu, czyli myśli o intronizacji Jezusa na króla państw i narodów. Ta myśl jest masonerii wroga. Także tym duchownym, którzy albo pod tym względem myślą po masońsku, albo są w jakimś sensie zwerbowani. Dlatego nie chodzi tylko o kazania księdza Jacka Międlara, ale o ogłoszenie intronizacji Jezusa Chrystusa na króla państw i narodów. Chodzi o sprzeciw niektórych hierarchów Kościoła. Mniej zrozumiałe, że sprzeciwiają się intronizacji hierarchowie, biskupi” – podkreśla ks. Małkowski.
„Sprzeciw wobec kazań księdza Międlara bierze się albo z niezrozumienia treści tych kazań, albo ze zrozumienia i odrzucenia treści, a są one bliskie idei panowania Jezusa Chrystusa nie tylko w życiu wewnętrznym, osobistym, prywatnym, rodzinnym, ale w życiu publicznym, państwowym” – dodaje duchowny.
„Ksiądz Jacek Międlar dosyć wcześnie spotkał się z sankcjami. Ufam, że w duchu męstwa, odwagi, charakteru i wiary, z koniecznością poddając się sankcjom, wytrwa. Jeżeli sprawa jest Boża, zawsze idzie przez krzyż” – zaznaczył rozmówca „Najwyższego CZAS!”.
Zdaniem ks. Stanisława Małkowskiego władze kościelne nie będą stosowały kar wobec młodego kapłana w nieskończoność.
„Prędzej czy później się wycofają, jeśli wytrwa” – powiedział.
Duszpasterz zapytany o to, czy dalej będzie egzorcyzmował „Gazetę Wyborczą”, odpowiedział:
„Jeśli będę o to poproszony, bo to wymaga działania zbiorowego”.
Gah/”Najwyższy CZAS!”
[fot. Blogpress/YouTube]
Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/ks-malkowski-ufam,-ze-ks-miedlar-wytrwa,16850783946#ixzz47p8nfi6r