za: https://wirtualnapolonia.com/2016/05/10/powrot-po-rozum-do-glowy/

W wypadku wyrafinowanego oszustwa – odgrywa się złożone „spektakle” służące otumanieniu przyszłych ofiar.Właśnie teraz przed naszymi oczami odgrywa się spektakl rzekomej walki politycznej pomiędzy PiS, a wyrosłymi – jak z ziemi ugrupowaniami politycznymi.
Czy ktokolwiek z Państwa wierzy, że to rzeczywista walka polityczna? Pisałem nieraz o tym – jak Minister Gliński konserwuje rynsztok w polityce kulturalnej.
Ale w krótkiej wypowiedzi dowiodę, że WSZYSTKO – co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego – to zaplanowana przez PiS farsa.
(Ludzie nie mogą być aż tak głupi.)W ostatniej kampanii wyborczej PiS głosił konieczność zmian politycznych i mentalnych w Polsce.
Fundamentalną w takiej sytuacji jest kwestia zmiany postkomunistycznej Konstytucji Kwaśniewskiego.
Skoro w pierwszym punkcie tej postkomunistycznej Konstytucji jest wskazane, że to Naród jest suwerenem – to dalsze jej artykuły MUSZĄ być podporządkowane temu aksjomatowi.A – jeżeli są z nim sprzeczne – to WYKLUCZAJĄ swoją prawomocność.Konstytucję Kwaśniewskiego poparło 23 procent Polaków uprawnionych do głosowania.
Obalić ją może więc każde referendum konstytucyjne, które poprze więcej – niż 23 procent uprawnionych do głosowania!
Wystarczyłoby stworzyć Prawdziwą Konstytucję – oddającą Polakom prawo samostanowienia i poddać ją pod głosowanie.
Wyłuszczone w niej winny być trzy – nie istniejące do tej pory aspekty:
1. Realny wpływ Obywateli na rządzących.
2. Dekomunizacja Polski.
3. Odmafijnienie tak zwanej Trzeciej władzy, a więc sądów i prokuratury.
Przy okazji można zlikwidować trybunalską mafię.
Nie mam najmniejszej wątpliwości, że w takim wypadku frekwencja wyborcza będzie bardzo duża.
Dlaczego PiS tego nie zrobił?
Celem PiS-u nie jest „zmiana” Polski, ale tylko zmiana rządzących.
Ten przykład podaję po to – by ludzie bezmyślnie wierzący PiS-owi powrócili po rozum do głowy.
Mogę podać dziesiątki podobnych przykładów – celowego zaniechania działań Rządu Beaty Szydło.
Za trzy lata obudzicie się z „ręką w nocniku” i powiecie, że kolejna „szansa” naprawy Polski – została zmarnowana.
9 maj 2016
Artur Łoboda