z: https://marucha.wordpress.com/2016/08/23/skoordynowana-akcja-banderowska-na-srodowiska-kresowe/

Od kilku tygodni obserwuję bardzo dużą aktywność środowisk banderowskich w Polsce, które przyjęły prostacką taktykę mającą na celu ujawnianie domniemanych „agentów Rosji”, aby w ten sposób próbować określone osoby deprecjonować.
Wspomniana akcja ma kilka celów i powodów.
Po pierwsze, jest wynikiem zapotrzebowania obecnego układu rządzącego w Kijowie na neutralizację środowisk w Polsce, które społecznie oddziaływają na rzecz nieangażowania się w wojnę domową w tym kraju.
Tym bardziej, iż sytuacja społeczno-gospodarcza Ukrainy wskazuje, że jest wysoce prawdopodobne ponowne odnowienie działań wojennych albo wobec ich braku dymisja obecnego układu. Stan materialny zwykłych rodzin jest tak zły, że będzie im trudno przetrzymać nawet lekką zimę.
Po drugie, społeczeństwo polskie w swojej masie niebezpiecznie w swoich poglądach wyraża coraz jaśniej i odważniej konieczność uregulowania relacji z Rosją, tak jak to czynią obecnie rządy Niemiec, Francji, Włoch czy też Węgier.
Kolejnym elementem jest zagrożenie utraty kolejnych obszarów wpływów działaczy Związku Ukraińców w Polsce (gdzie jego szef jawnie jest w opozycji do Prawa i Sprawiedliwości i popiera PO oraz Nowoczesną) a w samym PiS-ie widać tendencje refleksji nad dotychczasową polityką w stosunku do Ukrainy. Oczywiście jest jeszcze wiele innych elementów, ale nie to jest istotne. [Słabiutkie to tendencje… – admin]
Taktyka opluwania środowisk kresowych i narodowych ma charakter deprecjonowania selektywnego, a mianowicie po uderzeniu w pewne grono osób i ich zastraszenie następuje typowanie następnych środowisk. Widać tu koordynację i mechanizmy wpływu, co zapewne ma duże zaplecze finansowe.
Ostatnio media pokazały wpływy Georga Sorosa na procesy państwowe w Polsce poprzez właśnie deprecjonowanie niektórych osób i partii rządzącej. Celem tego pana było utrwalenie stanu Polski jako państwa satelickiego, także w sferze myśli politycznej. Mam nadzieję, iż tym problemem zajmuje się ABW. Podobnie postępują grupy, które mają na celu zniszczenie wszelkiej samodzielnej myśli geopolitycznej Polski w odniesieniu do polityki wschodniej.
Bardzo ciekawe w tej akcji jest korelacja treści i zarzutów stawianych pierwsze na niszowych forach przez jawnych sympatyków bandytyzmu, a następnie przenoszenie tych fałszerstw do mediów głównego nurtu, np. tygodnika „Polityka”. Oczywiście procesy o zniesławienie będą, ale dla ich autorów jest jasne, iż potrwają one miesiącami a jestem przekonany, że operacyjnie są zapewnione środki na odszkodowania.
Co w związku z tym? Po pierwsze, musi nastąpić większa mobilizacja społeczeństwa w sieci, które będą obnażać tę akcję. Także osoby pomówione muszą kierować do sądów oskarżenia (tutaj żadnej taryfy ulgowej). Kolejną sprawą jest konieczność większej aktywizacji oddziaływania środowisk kresowych, niepodległościowych i narodowych. Może to co piszę jest dla niektórych nazbyt patetyczne, ale musimy działać, bo obserwuję wyraźny brak aktywności służb, które powinny stanowić osłonę dla środowisk patriotycznych w każdym niepodległym kraju i o tym także trzeba mówić.
dr Andrzej Zapałowski
http://mysl-polska.pl