z: https://marucha.wordpress.com/2016/09/09/wolne-tematy-77-2016/

2016-09-09 (piątek) @ 08:26:01
Przeczytałam wiele komentarzy o „znaku pokoju” katolików i środowisk LGBT, i uderzyła mnie jedna ważna rzecz. Świadomość wszystkich, nawet księży, jest urobiona przez pozornie chrześcijańskie słówka. Zadziwiający jest tu podstęp szatana. Widzimy oczywisty grzech i ludzi w nim zanurzonych, którzy dopominają się szacunku, wymagają od katolików uścisku dłoni. Nie rozumiem. Przecież jak homoseksualista wchodzi do Kościoła, nikt go nie wygania. Nie ma na czole napisane „jestem gejem”. Tak jak na czołach żadnej innej osoby nie jest wypisany jego grzech, jego kłamstwa, złodziejstwa, obmowy, niesolidności w pracy, nienawiści i nieczystości. Każdy jest szanowany albo w zależności od tego, na kogo trafia – na człowieka kulturalnego albo nie, i ze względu na to, co sam sobą prezentuje – czy jest godny szacunku, czy nie.
Prawdą jest, że Bóg żadnego człowieka nie skreśla, i na nawrócenie czeka. Ale do heroizmu należy okazać szacunek złodziejowi, którego się przyłapało z ręką w mojej torebce. Właściwie on na szacunek w żaden sposób nie zasługuje i nikt z nas nie okazałby mu szacunku.
Żaden z nas nie zajmowałby się okazywaniem szacunku włamywaczowi, który właśnie wchodzi do naszego domu przed wyważone drzwi, trzymając broń w ręku. Okazywanie szacunku byłoby ostatnią rzeczą, jaką byśmy zrobili.
Jaka żona okazałaby szacunek kochance swojego męża, którą, wracając z pracy, przyłapałaby na gorącym uczynku we własnej sypialni? Nie wierzę, że jakakolwiek, chyba że by jej mowę odebrało z wrażenia.
Dokładnie tak jest z LGBT, którzy wymagają naszego szacunku. Bo my nie wiemy ilu ich spotykamy w urzędach, na uczelniach, wśród personeli szpitali, mamy nadzieję, że mało. Ale nikt na czole napisane nie ma. Więc do końca nie wiadomo. I każdy każdego traktuje normalnie, czyli w zależności od funkcji, potrzeby, zadania czy sytuacji.
O co więc chodzi z tym szacunkiem? Właśnie o to, żeby odebrać normalnym ludziom możliwość życia w normalności. Żeby nie można było powiedzieć, że program szkolny promujący homoseksualizm, nie ma prawa zagościć w szkole. W imię szacunku będzie musiał.
O to, by nie było wolno usunąć ze szkoły homoseksualisty, żeby nie oswajać dzieci ze zboczeniem. W imię szacunku taki nauczyciel będzie uczył.
LGBT są zagrożeniem, są strasznym zagrożeniem dla naszego społeczeństwa. Gorszym niż złodzieje, gdyż ci nie przeprowadzają kampanii społecznych i ich działalność dotyczy tylko naszego portfela.
LGBT są zagrożeniem straszliwym, bo dotyczą naszych ciał a w szczególności ciał naszych dzieci, które od maleńkiego można będzie urabiać, a przez ciała, które mają być świątynią Ducha Świętego, chcą naszych dusz.
LGBT liczą na to, że poprzez uściski dłoni okażemy im publiczną akceptację dla ich stylu życia. Przez to będą mogli publicznie prezentować siebie jako ludzi całkowicie normalnych i przez to będziemy narażeni na emanację zboczenia i grzechu na coraz większą skalę w naszym społeczeństwie – szkole, środowiskach, telewizji (jakby było zbyt mało).
Marzeniem każdej matki i ojca kochającego swoje dzieci jest to, by jako dorośli między innymi znaleźli dobrą żonę czy męża i byli szczęśliwi. Nie ma dziadka czy babci, którzy z niecierpliwością nie mogą się doczekać na wnuki. Do takich ról dziewczyna i chłopak muszą dojrzewać, przede wszystkim duchowo, moralnie i wolitywnie. Nie będzie męża ani ojca z chłopaka, którego ktoś zatruł zboczeniem sodomskim. Nie będzie ani żony ani matki z dziewczyny, która uwierzyła, że homoseksualizm jest normalny i doświadczyła tego. Jest to doskonały sposób, by z młodych ludzi całkowicie wyrugować umiejętność odpowiadania w swej naturze na wymagania roli, do jakiej większość z nas powołał Bóg – matek i ojców. Nie ma możliwości, by człowiek zajęty swoja seksualnością i praktykujący zboczenia stał się odpowiedzialnym i stałym oparciem dla swojej rodziny. W ogóle nie jest w stanie stworzyć czegoś takiego jak rodzina.
De facto LGBT docelowo dążą do unicestwienia życia rodzinnego, co jest działaniem na rzecz unicestwienia narodu.
De facto LGBT dążą do zawładnięcia poprzez nasze ciała naszymi duszami i do potępienia nas i naszych dzieci.
Pan Jezus mówi:
„Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.
Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.”
(Mt 18, 6-7)
Podając im dłoń stajemy się współwinni. Czy więc i do nas Pan mówi te słowa?
Czy nadal mamy ochotę okazywać im szacunek? Są gorsi niż kochanka męża, która wywraca nam życie do góry nogami. Są gorsi, niż kochanek żony, kradnący nam jedyną miłość. Są gorsi niż włamywacz, który z bronią napada śpiący dom. Są gorsi niż morderca, bo morderca zabija tylko ciało a oni chcą ukraść nam duszę.
Czy nadal masz ochotę okazać im jakikolwiek szacunek?
Nie ma dla nich żadnego szacunku.
Na szacunek trzeba sobie zasłużyć.
Powiedzmy sobie szczerze. Homoseksualizm jest wstrętny.
Ewelina Anna