z: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18797&Itemid=46
Intronizacja jako dobrowolne poddanie się władzy Chrystusa Króla Polski nie jest pomniejszeniem władzy Chrystusa Króla Wszechświata, ale jej wykonaniem i przyjęciem, przez ludzkie „tak” powiedziane Bogu.
Ks. Stanisław Małkowski
Warszawska Gazeta 30 września – 6 października 2016 r. KOMENTARZ TYGODNIA
Księga Hioba, czytana we fragmentach w postaci lekcji mszalnych w dni powszednie co dwa lata, w tym roku od 26 września do 1 października, ukazuje sprawiedliwego, który po okresie szczęścia, powodzenia i pomyślności, doświadczony za sprawą szatana i z dopustu Bożego, traci kolejno bogatą własność, służących pracowników, dzieci, dom, miłość żony, zdrowie, przyjaciół i wewnętrzny pokój wraz ze zgodą na samego siebie w bólu i poniżeniu. Hiob wiary nie traci, Bogu nie złorzeczy,
ale swój los przeklina, wolałby nie żyć, przygnieciony cierpieniem. Odwołuje się do Boga, niezrozumiany przez przyjaciół, oskarżających go o ukryty grzech, który na zasadzie odpłaty sprowadza nieuchronną krę. Bóg z wichru odpowiada Hiobowi, ukazując mu tajemnicę stworzenia, której rozum ludzki nie zdoła ogarnąć i prowadząc ku większej tajemnicy zbawienia przez cierpienie bez winy.
Hiob przyjmuje Boże upomnienie i mówi Bogu z pokorą: Dotąd Cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem Cię wzrokiem, stąd odwołuję, co powiedziałem, kajam się w prochu i w popiele (Hi 42,5n). Następnie Bóg gani przyjaciół Hioba: Nie mówiliście o Mnie prawdy, jak sługa mój Hiob (…); idźcie do sługi Mego Hioba i złóżcie ofiarę całopalną za siebie; mój sługa Hiob będzie się za was modlił, ze względu na niego nic złego wam nie zrobię (Hi 42,7n). Bóg oddał Hiobowi całą majętność w dwójnasób, błogosławił mu, darował synów i córki, aż umarł Hiob stary i pełen lat (w. 17).
Nauka moralna, którą daje Bóg w tej księdze i w Psalmach oraz w losie prześladowanych proroków, kieruje zasadę odpłaty ku drugiemu szczęściu sprawiedliwych, co spełnia się w postaci nagrody wiecznej. Są źli, którzy później, dopiero po śmierci będą ukarani; są dobrzy, którzy po śmierci będą nagrodzeni.
Cierpienie Hioba jest prorocką zapowiedzią męki Chrystusa i wszelkich udręk Jego wiernych uczniów, gdy przez krzyż droga prowadzi do zwycięstwa na ziemi i w niebie. Takie zwycięstwo może być naszym osobistym i społecznym udziałem. Każde cierpienie – zawinione i niezawinione – można przyjąć słowami Hioba: Pan dał, Pan wziął, niech imię Pańskie będzie błogosławione.
Przeciwnicy Boga i ludzi chcą za pomocą cierpienia i śmierci duchowo i fizycznie ludzi unicestwić, a Boga unieważnić. Natomiast wierni Bogu bronią swojego i cudzego człowieczeństwa w wymiarze prawdy, dobra i życia. Słudzy Złego chcą za namową diabła sami siebie stwarzać i uszczęśliwiać na zasadzie wolności wyboru i oskarżania o mowę nienawiści tych, którzy wybierają prawdę i bronią życia. Taka wolność zabijania i kłamania jest niewolą odczłowieczenia.
Ustawowe potwierdzenie bezwyjątkowego prawa do życia od poczęcia po naturalną śmierć wraz z praktycznym wspieraniem życia mocą sprawiedliwości i miłosierdzia jest warunkiem posłuszeństwa okazanego Jezusowi Chrystusowi Królowi Polski, a zarazem warunkiem istnienia Polski w czasach chaosu i wojny.
Intronizacja jako dobrowolne poddanie się władzy Chrystusa Króla Polski nie jest pomniejszeniem władzy Chrystusa Króla Wszechświata (bo Wszechświat jest duży, a Polska mała), ale jej wykonaniem i przyjęciem, przez ludzkie „tak” powiedziane Bogu.
Ks. bp Andrzej Czaja w komunikacie prasowym („Nasz Dziennik”, 23 września 2016, s. 10) stwierdza: Ogłaszanie Chrystusa Królem Polski byłoby aktem politycznym i oznaczałoby pomniejszanie Jego godności i ograniczanie Jego posłannictwa, Jego panowania i władzy.
Według słów biskupa Chrystus Król powinien nie mieszać się do polityki, sprawując swoją władzę w obłokach, z dala od roztropnej troski o dobro wspólne i o wszystkich ludzi, bo ludzie mieliby pomniejszać Boga (a czy Wcielenie Boga pomniejszyło?).
W następnym zdaniu oświadczenia ksiądz biskup sam sobie zaprzecza, aprobując objawienia Rozalii Celakówny oraz encyklikę Quas Primas Piusa XI, czyli odniesienie doczesnej władzy Chrystusa do spraw społecznych, narodowych i państwowych.
Czyjej władzy poddają się ci, którzy społecznego panowania Chrystusa nie chcą w imię pluralizmu, demokracji, tolerancji i kompromisu (np. aborcyjnego)? Nie można służyć jednocześnie Bogu i diabłu, wierze i niewierze, prawdzie i kłamstwu. Gdy służba kłamstwu oznacza pomyślność, zaś posłuszeństwo prawdzie – prześladowanie, oskarżenie o nietolerancję, fanatyzm, fundamentalizm, faszyzm, mowę nienawiści wraz ze stosowaniem sankcji karnych, mamy do czynienia z perwersyjnym odwróceniem pojęć i z pułapką przyjmowania nagród i uniknięcia kar za cenę sprzedania sumienia i ludzkiej tożsamości.
Są ludzie tak zatwardziali w kłamstwie dla własnego interesu, że pójście do nich jest niecelowe, a nawet niebezpieczne (por. historyczne rozmowy Polaków z Rosjanami ponad 70 lat temu, kończące się uwięzieniem lub egzekucją); niech oni do nas przyjdą i przyjmą warunki przez nas określone. Czy praktyka polityczna jest kryterium prawdy, czy przeciwnie – prawda w polityce jest kryterium dobrej praktyki?
Prorok Habakuk obecny ze swoją skargą w niedzielnej lekcji 2 października w innym miejscu mówi: Kamień ze ściany zawoła: Biada temu, kto buduje na przelanej ludzkiej krwi (zob. Ha 2,11n). Te prorocze słowa odnosi Jezus do siebie i uczniów: Kamienie wołać będą (Łk 19,40) w znaczeniu błogosławieństwa obok i zamiast „biada”.
Biada tym, którzy władzę Chrystusa Króla odrzucają, a błogosławieni są ci, którzy tę władzę przyjmują i jej się poddają. Czy po nas mają pozostać już tylko kamienie? Jak potraktował kamień u grobu zmartwychwstały Chrystus? Przez niego przeszedł, dając w nim świadka, który najpierw grób zamknął, a potem otworzył.
Ten sam kamień, który był znakiem sprzeciwu wobec intronizacji, może stać się znakiem zwycięstwa Chrystusa Króla Polski i ocalenia naszej ojczyzny.
Biskup z Opola nowym pupilem lewicy! „Ludzie PIS-u depczą ludzką godność”