Polak, który stworzył światowy rząd. Józef Retinger i Klub Bilderberg


[ Na marginesie: Do tworzenia takich „map”  jak poniżej wymyślono facebooka.  J.B. ]

z:  http://abelikain.blogspot.com/2014/10/kim-by-tworca-klubu-bilderberg.html

 Stanisław Krajski

Łukasz Wolski

Polska historia nieraz zmieniała swój bieg. Działo się tak nie tylko w sposób przemyślany i przewidywalny. Dwie katastrofy lotnicze w 1943 r. i w 2010 r. diametralnie zmieniły bieg polskich losów. Obie do dzisiaj nie wyjaśnione. 
 

Wokół obu tragedii – splot dziwnych zdarzeń, przypadków i grupka tajemniczych postaci. Zajmijmy się zatem jedną z nich, tą która miała niebanalny wpływ nie tylko na los Polski, ale i Europy. Józefa Retingera można śmiało postawić wśród ojców założycieli Unii Europejskiej obok Jeana Monnet’a, Alcido de Gasperi’ego, Konrada Adenauera i Roberta Schumana. 

Był „szarą eminencją” polskiego rządu. Miał doskonałe kontakty i wejścia na Downing Street 10 i w Białym Domu. Znał się z Davidem Rockefellerem i rodem Rothschildów. Był też inicjatorem spotkań wpływowych osób w hotelu Bilderberg i do śmierci w 1960 roku sekretarzem Grupy Bilderberg. A jest to postać do dzisiaj mało znana…

”  Powiedz mi – zagadnął go raz Denis de Rougemont, przyjaciel – mówią, że jesteś masonem, agentem Intelligence Service, CIA i Watykanu, a także sympatykiem komunizmu. Czasem nawet dodają, że jesteś Żydem i pederastą. Co mam na to powiedzieć? – 

Powiedz, że to jeszcze nie wszystko. ”

4 lipca 1943 roku – do powszechnej kapitulacji Niemiec i końca III Rzeszy było jeszcze daleko. Mimo 67 lat od zakończenia wojny archiwa brytyjskie, rosyjskie i amerykańskie ciągle pilnie strzegą swych tajemnic. Wśród nich – zagadki śmierci gen. Sikorskiego i towarzyszących mu osób w katastrofie gibraltarskiej w 1943 r. Czy na Gibraltarze 4 lipca 1943 r. dopełnił się los Sikorskiego i towarzyszących mu osób, gdyż naczelny wódz był kłopotliwym zagrożeniem dla antynazistowskiego sojuszu aliantów zachodnich z Józefem Stalinem po ujawnieniu zbrodni katyńskiej wiosną 1943 r.

Tak, jak katastrofa smoleńska czeka ona na swoje wyjaśnienie. Im dalej od obu tragedii – tym więcej rodzi się pytań.

Wokół samego Sikorskiego ciągle wiele jest zagadek i tajemniczych postaci. Nie tylko zaufanego brytyjskiej korony Kima Philby’ego, który jako brytyjski oficer MI6 w czasie katastrofy był też rezydentem sowieckiego wywiadu na Bliskim Wschodzie i Gibraltarze. Warto przypomnieć niezwykłą, a zagadkową postać Józefa Retingera, jednego z ojców Unii Europejskiej, człowieka wpływowego, niezwykle tajemniczego i zapomnianego.  Los generała Sikorskiego w latach wojny splatał się z tym człowiekiem w sposób co najmniej nieoczekiwany…

Przypomnijmy, że oficjalna wersja głosi iż Wódz Naczelny i premier polskiego rządu na uchodźstwie gen. Władysław Sikorski zginął w katastrofie lotniczej  4 lipca 1943 r. w Gibraltarze, podczas powrotu z inspekcji wojsk na Bliskim Wschodzie. W katastrofie zginęło 17 osób. Przeżył tylko czeski pilot. Pięciu ciał nigdy nie odnaleziono. Przyczyn wypadku nie wyjaśniono.

Z oficjalnego raportu brytyjskiej komisji z 1943 r. wynika, że przyczyną było zablokowanie steru wysokości.
Na Gibraltarze pojawia się postać Józefa Retingera. Tragicznego 4 lipca 1943 r. Retinger nie poleciał z Sikorskim.  Nim stał się doradcą ministra Stanisława Kota i jednym  z przybocznych Sikorskiego i zaufanym premiera Churchilla, Retinger w latach 20. i 30. działał w Meksyku, wspierając tamtejszą marksistowską rewolucję,  prześladującą meksykański Kościół katolicki i doradzając prezydentowi Plutarco Eliasowi Callesowi, założyciela Partii Narodowo-Rewolucyjnej.  Spędził tam blisko 20 lat.
Rodzimi badacze pomijają skrzętnie to nazwisko. Jak ważka to postać przekona się ten, kto zechce wczytać się choćby w notę biograficzną. Józef Hieronim Retinger (ur. 17 kwietnia 1888 w Krakowie, zm. 12 czerwca 1960 w Londynie) – polskiliteraturoznawca, pisarz i polityk, doradca Władysława Sikorskiego; organizator Kongresu Haskiego, sekretarz generalny Ruchu Europejskiego, jeden z twórców Wspólnoty Europejskiej; cichociemny,wolnomularz. Był synem adwokata, Józefa Stanisława Retingera seniora, pochodzącego z niemiecko-żydowskiej rodziny przybyłej do Polski z Meklemburgii w XVIII w.

Najważniejsze są znajomości ze studiów

Józef Retinger z pierwszą żoną, Otylią Zubrzycką

Józef Retinger z pierwszą żoną, Otylią Zubrzycką

Choć Józef Retinger był cichociemnym, Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci. Towarzyszył premierowi Sikorskiemu w każdym locie – z wyjątkiem ostatniego. To z jego inicjatywy powstała dzisiejsza Unia Europejska. Z Białym Domem łączono go o dowolnej porze, a założony przez niego Klub Bilderberg do dzisiaj gromadzi najważniejszych biznesmenów i polityków świata. Kim był ten nietuzinkowy Polak?

Urodził się w 1888 roku w Krakowie, w wieku zaledwie 9 lat został sierotą. Uśmiech losu sprawił, że przygarnął go Władysław Zamoyski, który postanowił zapewnić swojemu wychowankowi wszechstronne wykształcenie. Nowicjat w kolegium jezuickim w Rzymie, później studia w paryskiej Ecole des Sciences Politiques i w Monachium zwieńczone zostały uzyskanym w wieku 20 lat doktoratem na Sorbonie i nauką w londyńskiej London School of Economics.
Studia i prowadzone podczas nich życie towarzyskie okazały się najlepszą inwestycją, jaką tylko można sobie wyobrazić. Studiując na najlepszych uczelniach i bywając – dzięki wsparciu swojego protektora – w arystokratycznych klubach Paryża, Retinger poznał najwybitniejsze postaci swoich czasów oraz tych, którzy władzę i znaczenie mieli zdobyć dopiero w późniejszych latach.
Znajomi Józefa Retingera z lat młodości to przekrój różnych profesji. Nie brakło wśród nich wojskowych i polityków, jak trzymający w garści Afrykę lord Horatio Kitchener, późniejsi premierzy Wielkiej Brytanii i Francji – Winston Churchill i Georges Clemenceau, czy pierwszy prezydent Izraela Chaim Weizmann.

Retinger poznał także wybitnych twórców swojej epoki , jak choćby czołowego malarza impresjonistę, Maurice’a Ravela. Zaprzyjaźnił się również z Josephem Conradem, a pełna lista jego znajomych z powodzeniem mogłaby służyć w Wikipedii jako hasło „Najwybitniejsze postaci pierwszej połowy XX wieku”.

Na obrzeżach wielkiej polityki

Plakat zachęcający do wstępowania do tworzonych we Francji, polskich oddziałów

Plakat zachęcający do wstępowania do tworzonych we Francji, polskich oddziałów

Te znajomości bardzo szybko zaczęły się przydawać. W drugim roku wielkiej wojny Józef Retinger bierze udział w pierwszej ważnej misji dyplomatycznej. Gdy w Wiedniu umiera cesarz Franciszek Józef, Retinger jedzie z misją dyplomatyczną negocjować pokój z nowym władcą Austro-Węgier. Tak wspomina to zadanie w swoich pamiętnikach:

„W czasie, gdy zajmowałem się badaniem możliwości zawarcia odrębnego pokoju z Austro-Węgrami, wydawało mi się, że odgrywam ważną rolę w polityce międzynarodowej, ale może tylko łudziłem się. Może moje działania były jednymi z wielu, może równolegle prowadzono także inne rozmowy. Później zabrakło mi ciekawości, by zbadać, czy rola, jaką odegrałem, rzeczywiście była aż tak wielka, jak mi się wydawało.”

Jak zapobiec kolejnej wojnie?

Józef Retinger

Józef Retinger

Koszmar pierwszej wojny światowej skłania Retingera do rozmyślań nad tym, jak zapobiegać podobnym konfliktomw przyszłości. Razem ze swoim angielskim przyjacielem zaczyna pisać książkę „Świat na warsztacie”. Po raz pierwszy pojawia się w niej pomysł, by utworzyć rząd światowy, oparty na przewodnictwie Anglii i Francji.

Po zakończeniu I wojny Retinger z daleka angażuje się w polską politykę i wspiera przeciwników marszałka Piłsudskiego. Wyjeżdża do Hiszpanii, a na początku lat 20. przenosi się do Meksyku. Spotyka tam jednego z przywódców związkowych, Luisa Negrete Moronesa.
Niedługo później Morones jest już ministrem, a Retinger staje się nieoficjalnym doradcą prezydenta Plutarco Callesa, który drakońskimi metodami usiłuje modernizować kraj, podkopując przy okazji pozycję Kościoła katolickiego. W jego obronie wybucha religijna rewolucja – Cristiada – a Retinger wraca do Europy.

Przez całe lata 30. kontaktuje się z polskimi politykami, pisze również wydaną w 1937 roku książkę

„Polacy w cywilizacji świata”. Pozostaje jednak w cieniu, a do wielkiej polityki wraca dopiero po wybuchu drugiej wojny światowej.

Retinger wraca do gry

Brytyjska misja wojskowa w obozie WP w Coetquidan - Józef Retinger czwarty od lewej

Brytyjska misja wojskowa w obozie WP w Coetquidan – Józef Retinger czwarty od lewej

Jest rok 1940. Ocaleni po kampanii wrześniowej polscy żołnierze giną najpierw w obronie Norwegii, później łatając rozjeżdżany przez niemieckie czołgi francuski front.

Gdy klęska Francji jest już przesądzona, Francuzi proponują premierowi Sikorskiemu, by przyłączył się do kapitulacji.
Wtedy, niczym deus ex machina, specjalnym samolotem z Londynu przybywa Retinger. Wyciąga Sikorskiego z matni partyjnych rozgrywek i szukania winnych i wiezie wprost do gabinetu premiera Churchilla.
Tam asystuje przy wielogodzinnej rozmowie, podczas której pada dżentelmeńska obietnica: „Anglia dochowa wierności Polakom”.
Kilka tygodni po tej rozmowie na Wyspach jest już 30 tys. ewakuowanych z Francji polskich żołnierzy. Niedługo później polscy lotnicy wrakami niemieckich samolotów zapisują legendę o – parafrazując Churchilla – tych nielicznych, którym tak wielu tak wiele zawdzięcza.
Za wydostanie polskiego premiera z Francji Retinger otrzymuje Order Virtuti Militari, jednak nie przyjmuje tego odznaczenia. Ani żadnego innego spośród licznie przyznawanych w kolejnych latach przez różne rządy.

Najstarszy cichociemny

Przegląd polskich oddziałów, tworzonych na terenie ZSRR

Przegląd polskich oddziałów, tworzonych na terenie ZSRR

Rok później Retinger leci do Moskwy – jest tam pierwszym przedstawicielem polskiego rządu po wznowieniu stosunków dyplomatycznych. Razem z generałem Andersem stara się wyciągnąć z sowieckich łagrów jak najwięcej Polaków – do wiosny 1942 roku ZSRR opuszcza ponad 40 tys. polskich żołnierzy i 74 tys. cywilów.
Niedługo później dochodzi do wciąż budzącego kontrowersje wypadku – premier Sikorski ginie w katastrofie lotniczej.

Retinger ma zadziwiające szczęście – towarzyszył Sikorskiemu niemal w każdym locie – z wyjątkiem tego feralnego. Staje się to przyczyną niezliczonych spekulacji na temat przyczyn i przebiegu katastrofy i związku z nią Józefa Retingera.

Ten w 1944 roku trafia do Polski. Zostaje zrzucony na spadochronie jako najstarszy cichociemny, ale – co do dzisiaj nie zostało wyjaśnione – wylatuje bez wiedzy i zgody polskiego Naczelnego Wodza. Misja jest w całości przygotowywana przez Brytyjczyków, a ze strony polskiej szczątkowe informacje na jej temat ma jedynie premier Mikołajczyk.

Mimo to agenci polskiego wywiadu nie próżnują. Udaje się im ustalić, że kurier o kryptonimie „Salamander” to prawdopodobnie Retinger. Reakcja Naczelnego Wodza jest jednoznaczna. W przesłanej z Londynu depeszy do dowodzącego Armią Krajową generała Bora-Komorowskiego informuje:

” Nie można zapobiec temu drogą awantury. Dlatego zarządziłem obserwację celem zidentyfikowania osób, a gdyby można było bez awantur – celem stwierdzenia, co kurier, czy też kurierzy polityczni, wiozą z sobą… Resztę załatwimy stąd ! „

Realpolitik w polskim wydaniu

Samolot Dakota z 267 dywizjonu RAF, używanego do komunikacji z ruchem oporu w okupowanej Europie

Samolot Dakota z 267 dywizjonu RAF, używanego do komunikacji z ruchem oporu w okupowanej Europie

Po co liczący 56 lat Retinger lecido okupowanej Polski?
Zdaniem niektórych badaczy, jak Dariusz Baliszewski, jego misją jest przekonanie polskich polityków do stworzenia takiego rządu, który z jednej strony zyskałby akceptację Moskwy, a z drugiej zapewnił częściową choćby niezależność i chęć do współpracy z Wielką Brytanią. Retinger za wszelką cenę usiłuje również zapobiec wybuchowi powstania warszawskiego.

Z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się to kwintesencją tzw. polityki realnej, ale dla ówczesnych polityków i wojskowych była to koncepcja nie do przyjęcia. Nic zatem dziwnego, że niedługo później oddział likwidacyjny Komendy Głównej AK otrzymuje rozkaz zabicia „bardzo szkodliwego agenta obcego wywiadu”.

Losy Retingera po wydaniu tego rozkazu to wypadkowa wahań i obaw polskiego państwa podziemnego – od wątpliwości egzekutorów, żądających potwierdzenia rozkazu, przez rozgrywkę polityczną pomiędzy różnymi ośrodkami władzy po zwykłe trudności techniczne.
O tym, że Retingera należy zgładzić wie nieliczne grono i oddział likwidacyjny, a w tym samym czasie reszta akowskich struktur roztacza nad nim konspiracyjną opiekę.
Ostatecznie – wbrew sprzeciwowi niektórych polityków, jak choćby Stefan Korboński – zapada decyzja, by zlikwidować Retingera w sposób, który odsunie podejrzenia od polskiego państwa podziemnego.

Wąglik w samolocie

Pomnik, upamiętniający operację Most III

Pomnik, upamiętniający operację Most III

Po latach szczegóły tej operacji zdradziła por. Izabela Horodecka z oddziału likwidacyjnego. Według jej relacji tuż przed odlotem Retingera do Wielkiej Brytanii miała posypać jego dokumenty i kanapkę białym proszkiem, który po pewnym czasie miał spowodować śmierć. Proszkiem tym był prawdopodobnie wąglik.

I tym razem Retinger ma wyjątkowe szczęście albo dobrych informatorów – choć kontakt z białym proszkiem przypłaci utratą zdrowia (niektóre źródła przypisują to innej próbie otrucia, również wykonanej przez AK), to jednak przeżyje –„spóźnił się” na wiozący dokumenty samolot.

Oficjalną przyczyną spóźnienia i późniejszych kłopotów ze zdrowiem było wypadnięcie Retingera z bryczki wiozącej go na konspiracyjne lotnisko, choć wśród interpretacji tego zdarzenia jest również taka, że przygodę z bryczką zaaranżowano po to, by w spokoju przeszukać jego osobiste dokumenty.
Do Londynu Retinger leci późniejszym, konspiracyjnym lotem o kryptonimie Most III. Razem z nim w samolocie odlatuje do Anglii wybitny oficer wywiadu AK, kapitan Jerzy „Rafał” Chmielewski, wiozący Brytyjczykom niezwykle cenny prezent – opis techniczny i części niemieckiej Wunderwaffe – rakiety V2.

Wspólne interesy gwarancją pokoju

Retinger w zniszczonej Warszawie

Retinger w zniszczonej Warszawie

Choć los Polski jest już przesądzony, Retinger jeszcze trzykrotnie wraca do kraju, dostarczając zorganizowaną w Wielkiej Brytanii pomoc humanitarną. Jednocześnie korzystając ze swoich kontaktów i znajomości, angażuje się w działania na rzecz zjednoczenia Europy. Dopina swego w 1948 roku, gdy udaje mu się doprowadzić do wielkiegospotkania 800 delegatów z całego kontynentu.

Podczas debat toczonych w budynku parlamentu w Hadze, klaruje się koncepcja Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali

– organizacji opartej na ” rozsądnym ”  założeniu, że nic nie zapobiega wojnie lepiej niż wspólne interesy potencjalnych przeciwników.

Przez prawie trzy czwarte stulecia, mówiono światu, że II wojna światowa została wywołana przez psychopatę, Adolfa Hitlera, i jego świtę rasistowskich chuliganów, nazistów. Jednakże, fakty są takie, że II wojna światowa była wojną podboju prowadzoną w imieniu kartelu chemiczno-naftowo-farmaceutycznego w celu objęcia kontrolą wartych wiele biliardów dolarów globalnych rynków w wyłaniających się obszarach produktów chemicznych, które można było opatentować. Oficjalne dokumenty Kongresu USA i norymberskich trybunałów zbrodni wojennych jednoznacznie pokazują, że II wojna światowa była nie tylko przygotowana, lecz także logistycznie i technicznie wsparta przez największy i najbardziej znany w owym czasie kartel naftowo-farmaceutyczny, a mianowicie, niemiecki kartel IG Farben, w którego skład wchodziły Bayer, BASF, Hoechst i inne firmy chemiczne. Podsumowanie aktu oskarżenia z Norymbergi dowodzi, ze bez IG Farben II wojna światowa nie miałaby miejsca. Z tej książki można się także dowiedzieć, że I wojna światowa, druga największa tragedia XX wieku, była właściwie pierwszą próbą podbicia świata przez te korporacyjne interesy. Co więcej, po tym, jak obie te militarne próby podporządkowania Europy upadły, kartel naftowo-farmaceutyczny zainwestował w trzecią próbę: ekonomiczne i polityczne podbicie Europy za pomocą „brukselskiej UE”… Więcej w linku

Swoje koncepcje Retinger omawia nie tylko z politykami, ale również z ważnymi duchownymi, w tym m.in. z kardynałem Giovannim Montinim, czyli późniejszym papieżem Pawłem VI.

Co ciekawe, Józef Retinger był zainteresowany integracją kontynentu tak długo, jak długo było to jednym z filarów brytyjskiej polityki zagranicznej.

Gdy pod koniec lat 40. Wielka Brytania mocno wyhamowała ze swoimi integracyjnymi pomysłami, stracił nimi zainteresowanie również Retinger.

Klub Bilderberg

Pierwsze spotkanie Klubu Bilderberg w 1954 roku

Pierwsze spotkanie Klubu Bilderberg w 1954 roku

Niedługo później Polak występuje z kolejną inicjatywą. W maju 1954 roku holenderskie miasto Arnhem, znane z największej w historii operacji powietrznodesantowej, jest świadkiem niezwykłego spotkania.

Do pobliskiego hotelu zjeżdżają najważniejsi ludzie świata. W roli gospodarzy występuje holenderska rodzina królewska, jednak rzeczywistym organizatorem spotkania jest Józef Retinger. Ponad setka koronowanych głów, prezydentów i magnatów przemysłowych uczestniczy wówczas w nieformalnym spotkaniu, które – od nazwy hotelu – przyjęło nazwę Klub Bilderberg.
Od 1954 roku Klub spotyka się cyklicznie – mniej więcej raz w roku, za każdym razem w jakimś luksusowym i nieco odosobnionym hotelu w różnych częściach świata. Pierwszym sekretarzem Klubu jest – aż do swojej śmierci w 1960 roku – Józef Retinger.

Fakt, że ludzie dysponujący władzą i pieniędzmi spotykają się na nieoficjalnych rozmowach, stał się przyczyną niezliczonych teorii spiskowych. Ile jest w nich prawdy?

Spełnienie marzeń Retingera o rządzie światowym?

Watykański dyplomata, późniejszy kadrynał Fernando Cento w rozmowie z Józefem Retingerem

Watykański dyplomata, późniejszy kardynał Fernando Cento w rozmowie z Józefem Retingerem

Początkowe spotkania Klubu Bilderberg  nie były tajne.

Choć stało to w sprzeczności z pierwotnymi założeniami, zapraszano na nie nawet przedstawicieli mediów, prosząc jednak o dyskrecję i powściągliwość w publikowaniu materiałów ze spotkań. Większość uczestników zachowuje milczenie na temat poruszanych tematów, ale nie dotyczy to wszystkich.

Wystarczy wspomnieć choćby Marshalla McLuhana – teoretyka komunikacji i badacza mediów, który po jednym ze spotkań szeroko komentował prowadzone wówczas rozmowy, zarzucając im infantylność i tkwienie w XIX-wiecznej mentalności. Co istotne, po każdym spotkaniu publikowane są krótkie komunikaty podsumowujące prowadzone debaty oraz lista uczestników.

Z drugiej strony nie brak głosów, że poza oficjalnymi raportami ze spotkań Klubu omawia się tam wiele kwestii decydujących o losach świata. Zwolennicy tej teorii podkreślają m.in. fakt, że uczestnictwo w spotkaniu Klubu to świetna trampolina do najwyższych urzędów.

W 1991 roku na spotkanie zaproszono Billa Clintona – rok później był prezydentem Stanów Zjednoczonych. Podobnie było w przypadku Tony’ego Blaira, którego zaproszono na spotkanie Klubu w 1996 roku – na rok przed jego wyborczym zwycięstwem i objęciem posady brytyjskiego premiera. Zwraca również uwagę regularna obecność na spotkaniach kolejnych sekretarzy generalnych NATO.

Dyskrecja i spokój od mediów

BilderbergMeetings.org

Nie sposób zaprzeczyć, że mimo pozorów otwartości Klub Bilderberg potrafi zadbać o swoją prywatność. Choć, jak wspomniałem wcześniej, nie można powiedzieć, że jego spotkania są tajne, to próby sporządzenia rzetelnych opracowań na temat rozmów i ich wpływu na losy świata są z dużą skutecznością torpedowane.

Przykładem może być choćby los Renaty Adler – cenionej i wielokrotnie nagradzanej amerykańskiej dziennikarki, która od 2001 roku bezskutecznie walczy o wydanie swojej książki„Private Capacity”, opisującej kulisy Klubu Bilderberg.

O tym, że aura tajemniczości nie sprzyja spokojnemu debatowaniu, przekonują się z czasem uczestnicy spotkań. Klub Bilderberg, idąc z duchem czasu, uruchomił nawet własną stronę internetową BilderbergMeetings.org. Jak wynika z opublikowanych na niej danych, podczas ostatnich spotkań w rozmowach dwukrotnie brał udział przedstawiciel Polski – w 2012 i 2013 roku był nim minister finansów, Jacek Rostowski.

Po co powstał Klub Bilderberg ?

Józef Retinger

Józef Retinger

Pomysłów dotyczących celów Klubu znajdzie się zapewne bez liku, jednak sądzę, że najlepiej oddać w tej kwestii głos jego założycielowi. Co na temat Klubu Bilderberg mówił Józef Retinger?

Chcieliśmy zapewnić możliwość szczerej dyskusji bez ryzyka przeinaczenia przez wysłanników mediów i bez niekończących się przemówień dla zdobycia poklasku. Było więc jasne, że takie rozmowy muszą mieć charakter prywatny, nieoficjalny i poufny.
Dlatego postanowiliśmy nie dopuszczać mediów na nasze spotkania, ograniczyć informacje do krótkiego komunikatu po spotkaniu, nie wchodzić w szczegóły i nie wymieniać nazwisk poszczególnych mówców. Doświadczenie pokazało, że było to słuszne, gdyż nasze dyskusje odbywają się w duchu całkowitej otwartości i uczestnicy nigdy się nie obawiają, że coś, co powiedzą, może zostać użyte przeciwko nim.
Każdy, kto uczestniczy w naszych spotkaniach, czyni to jako osoba prywatna – niezależnie od tego, czy jest on szefem rządu, przewodniczącym partii czy stowarzyszenia – nie jest więc odpowiedzialny przed swoimi wyborcami za coś, co na spotkaniu powie.
Aby uniknąć oskarżeń o utworzenie nieoficjalnej „politycznej mafii”, postanowiliśmy od początku nie uważać się za gremium, które prowadzi działalność polityczną. Nie zamierzamy podejmować bezpośrednich działań.Zwracamy uwagę istniejących organizacji na punkty, które uważamy za istotne. To, jak postąpią w tych kwestiach owe organizacje, to już ich sprawa.

Pytań jest tak wiele, jak wiele kontaktów miał nasz rodak. Miejmy nadzieję, że kiedyś poznamy na nie odpowiedzi, choć szanse są pewnie czysto iluzoryczne.

Kim tak naprawdę był Józef Hieronim Retinger?
Polskim patriotą, ojcem zjednoczonej Europy, potrójnym agentem?
Dla kogo tak naprawdę pracował?
A może przyświecała mu prawdziwa idea zjednoczenia starego kontynentu i USA?
Czy, a jeśli, to jaki miał wpływ na śmierć generała Sikorskiego?
Co łączyło go z masonerią, jakie cele postawił grupie Bilderberg? Dlaczego w końcu jego postać jest tak mało znana w jego własnej ojczyźnie?

Komisja Trójstronna i Klub Bilderberg

Gdy zajrzymy do jakiejkolwiek dobrze udokumentowanej książki poświęconej masonerii światowej, w każdym przypadku znajdziemy informacje o Komisji Trójstronnej oraz o Klubie Bilderberg. Jako przykład niech posłużą dwie publikacje: praca Juana Antonio Cervery pt. „Pajęczyna władzy” i rozprawa Texe Marrsa „Tajna władza świata”.

Marrs skupia swoją uwagę na zrzeszającym wielkich finansistów i polityków masońskim bractwie „Czaszki i Piszczeli”. Organizacja ta została założona w 1832 r. na uniwersytecie Yale, gdy w całych Stanach Zjednoczonych zapanowało oburzenie w związku z morderstwem, jakiego masoneria dokonała na Williamie Morganie – człowieku, który porzucił szeregi masońskie i zdemaskował w swojej książce wierzenia i cele wolnomularstwa.

„Czaszka i Piszczele” zaczęła skupiać elity bractwa, stroniąc od nazewnictwa i symboliki masońskiej, by nie kojarzono jej ze skompromitowanym stowarzyszeniem. Cel tej organizacji został wpisany w jej motto, które, nota bene, udało się masonom umieścić również na banknocie jednodolarowym –

„Novus Ordo Saeculorum” („Nowy Porządek Świata”). 

Organizacja zbudowała na terenie przyległym do Uniwersytetu Yale olbrzymi budynek bez okien, który nazwano „Grobowcem”. Co roku spośród studentów Yale wybierano Rycerzy – piętnastu najzdolniejszych mężczyzn reprezentujących „właściwe” poglądy i pochodzących z najbogatszych, najbardziej wpływowych rodzin. Ludzie ci po studiach mieli stać się Patriarchami Zakonu – obejmować władzę i kształtować Nowy Porządek Świata. Na ich dodatkowe kształcenie, utrzymanie i stypendia przeznaczono 54 miliony dolarów. „Grobowiec” obsługiwany był przez całą armię personelu, kucharzy i służby. Wśród osób należących do „Czaszki i Piszczeli” Marrs wymienia między innymi Archibalda MacLeischa – założyciela UNESCO, Henry’ego Luce – szefa magazynów „Time” i „Life”, George’a Busha seniora, Johna Kerry’ego, senatora demokratę, który kandydował na prezydenta USA.

Marrs, odwołując się do licznych publikacji, poświęca wiele miejsca w swojej książce dla udowodnienia, że „Czaszka i Piszczele” to nie tylko organizacja polityczna, lecz także gnostycka, okultystyczna i satanistyczna. Opisuje satanistyczne rytuały wtajemniczania jej członków.
Pisząc o jej aktywności gospodarczej i politycznej, Marrs stwierdza: „’Czaszka i Piszczele’ trzyma amerykańską politykę zagraniczną w żelaznym uścisku. Starszyzna Zakonu Bractwa zajęła ważne i wpływowe stanowiska w dwóch organizacjach, które dyktują cele polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych: w Komisji Trójstronnej i Radzie Stosunków z Zagranicą”.

Dalej pisze: „Komisja Trójstronna jest polem aktywnej działalności dla piszczelowców. T.J. Richardson Dilworth (piszczelowiec z 1938 roku) jest nie tylko członkiem tej komisji, ale także prezydentem Rockefeller Family Associates (Współpracownicy Rodziny Rockefellerów). Zarządza więc olbrzymim finansowym imperium Rockefellera. Biuro Dilwortha mieści się w pokoju 3600 w sławnym budynku Rockefellera w Nowym Jorku. Jak już wspomniałem, bogaty szef Dilwortha, Dawid Rockefeller założył Komisję Trójstronną”.
W książce Cervery zawierającej charakterystykę światowych struktur masońskich znajdujemy dwa rozdziały poświęcone działalności Komisji Trójstronnej.

Czytamy tam między innymi: „Komisja ta podobnie jak Klub Bilderberg składa się ze starannie wyselekcjonowanych 200 osób. (…) Należy przypuszczać, że jeżeli chodzi o prezentację na zewnątrz, to porzucono element tajności, który jest utrzymywany w innych elitarnych grupach świata kapitalistycznego. Nie wiadomo jednak, czy to oznacza porzucenie zasad działania masonerii, albo służy do ukrycia decyzji podejmowanych w mroku loży. Dopiero wybranie członka Komisji Trójstronnej Jimmy’ego Cartera spowodowało zainteresowanie środków masowego przekazu tą organizacją”.

Cervera cytuje oficjalne oświadczenie George’a Franklina, w którym czytamy: „Komisja Trójstronna była pomysłem Dawida Rockefellera, ale prawdziwym architektem tej idei był Zbigniew Brzeziński”.
Pisze też: „W broszurce Komisji Trójstronnej jest teza, że jest ona narzędziem operacyjnym Establishmentu. (…) Celem jest utrzymanie na zawsze, bez żadnej opozycji, całkowitej władzy. Receptą na to jest rząd globalny. Aby to osiągnąć, należy przekonać kraje rozwinięte, że muszą współpracować i zapomnieć o różnicach ideologicznych, o drobiazgach, jeżeli chcą korzystać z postępu i konsumpcji. Współpraca bardzo dziwna: pozbycie się nacjonalizmów, zredukowanie demokracji, kontrola środków informacji.”

W dniu 7 maja 2004 r. odbyło się kolejne spotkanie Komisji Trójstronnej, tym razem w Warszawie. Z tej okazji „Rzeczpospolita” zamieściła kilka materiałów. Pierwszy z nich, autorstwa Zbigniewa Brzezińskiego, ukazał się 10 maja tegoż roku.

Z towarzyszącej mu krótkiej notki redakcyjnej można się było dowiedzieć, że w konferencji udział biorą między innymi: Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, Leszek Kołakowski, były prezydent Meksyku Ernesto Zedillo oraz parlamentarzyści z licznych krajów, Parlamentu Europejskiego i Kongresu USA, oraz że członkami Polskiej Grupy Komisji Trójstronnej są: Andrzej Olechowski, Jerzy Baczyński („Polityka”), Wanda Rapaczyńska (Agora), o. Maciej Zięba OP oraz Zbigniew Wróbel, ówczesny prezes zarządu PKN Orlen, jak również Marek Belka („który na czas pełnienia funkcji publicznej musiał zawiesić swoje członkostwo w Komisji”).

Inicjatorem Klubu Bilderberg był Józef Retinger, jeden z najbardziej znanych i wpływowych masonów w historii, członek loży B’nei B’rith skupiającej wyłącznie Żydów. Jednym z najważniejszych spotkań tej organizacji był zjazd w 1991 roku. Obrady otworzył David Rockefeller, a więc człowiek będący założycielem Komisji Trójstronnej. Podczas tego spotkania, jak dowiadujemy się z książki Marrsa, powiedział między innym: „Jesteśmy wdzięczni gazetom 'Washington Post’, 'The New York Times’, magazynowi 'Time’ i innym czasopismom oraz ich dyrektorom, którzy brali udział w naszych spotkaniach i dotrzymali obietnicy milczenia przez prawie czterdzieści lat. (…) Nie moglibyśmy rozwinąć naszego planu, gdyby prasa interesowała się nami w ciągu tych lat”.

Program Klubu Bilderberg składa się z trzech głównych zadań, którym nadano następujące tytuły: Nowy Międzynarodowy Porządek Ekonomiczny; Nowy Porządek Polityczny; Nowy Porządek Religijny. Efektem realizacji tego programu ma być jedno ogólnoświatowe państwo, w którym zanikną wszystkie narodowości, a religią panującą będzie nowe pogaństwo. Realizując swoje trzecie zadanie – jak twierdzi Marrs – Klub zmierza do całkowitego zniszczenia chrześcijaństwa. Jedna z podstawowych metod, którą opisał już św. Maksymilian Maria Kolbe mówiąc, że masoneria przyjęła nową taktykę: „Zniszczyć Kościół zepsuciem obyczajów”. Jak twierdzi Marrs, w ramach realizacji tego zadania Klub podejmuje działania zmierzające do zniszczenia rodziny, upowszechniające pornografię, bluĽnierczą „sztukę” i homoseksualizm oraz zabijanie dzieci poczętych .

Członkami Klubu Bilderberg byli lub są między innymi: Bill Clinton, Gerald Ford, Henry Kissinger, ambasador USA przy ONZ Richard Hollbrook, Al Gore (w swoim czasie wiceprezydent USA), amerykańscy sekretarze skarbu Nicholas Brady, Robert Rubin, Lawrence Summers, prezes Chase Manhattan Bank, Dawid Rockefeller, Zbigniew Brzeziński i Andrzej Olechowski (także członek Rady Fundacji Batorego) itd. W spotkaniach Klubu uczestniczą członkowie władz Unii Europejskiej, w tym między innymi Komisji Europejskiej – Jacques Santer, Leon Brittan, Emma Bonino, Mario Monti, Erkki Leekanen, kolejni sekretarze generalni NATO Lord Carrington, Manfred Worner, Willi Claes, Javier Solana i George Robertson oraz szefowie europejskich rządów: Franz Vranitzky (Austria), Wilfried Martens (Belgia), Esko Aho (Finlandia), Laurent Fabius (Francja), Rud Lubbers (Holandia).
Stałymi gośćmi Klubu są też prezesi Banku Światowego, prezesi banków centralnych poszczególnych państw, także europejskich, szefowie banków prywatnych, w tym np. Alessandro Profumo, prezes Credito Italiano, który kilka lat temu kupił 52 proc. udziałów w PEKAO SA. W jednym ze spotkań w 1998 r. uczestniczyła też Hanna Suchocka (również członek Rady Fundacji Batorego).

O Klubie Bilderberg piszą nie tylko publicyści prawicowi tacy jak Marrs. Na stronie internetowej BBC polska.com czytamy między innymi: „Grupa Bilderberg budzi wiele emocji. Czasami mówi się o niej jako o tajnym stowarzyszeniu, które pociąga za sznurki światowego biznesu i polityki. (…) W czasie II Wojny Światowej w Londynie zawiązało się wiele nieformalnych grup dyskusyjnych, w których dominowali politycy i biznesmeni. Jedna z nich zajmowała się planowaniem powojennej sytuacji w Europie. I z niej właśnie rekrutuje się większość założycieli Bilderbergu (w tym szara eminencja wojennej emigracji – Józef Retinger), którzy w 1954 r. w holenderskim hotelu o tej nazwie postanowili, że będą spotykać się co roku. (…) Bilderberg służy jednak jeszcze jednemu celowi – wprowadzaniu na światowe salony przyszłych przywódców politycznych”.

Jeśli porównamy nazwiska osób będących członkami Komisji Trójstronnej i Klubu Bilderberg, okaże się, że wiele z nich się powtarza. Zwrócił już na to uwagę prof. Maciej Giertych w swoim piśmie „Opoka”, pisząc tam o innym powiązanym z masonerią ciele międzynarodowym: „Nazywa się Międzynarodowe Biuro Doradcze (International Advisory Board – IAB). Powołane zostało w 1995 r. przez amerykańską Radę Stosunków Międzynarodowych (CFR), co zostało opublikowane na str. 108 jej ostatniego wewnętrznego raportu (cytuję za Centre Europeen d’Information – CEI 14.III.97). Przewodniczy IAB David Rockefeller, członek i finansjer zarówno CFR, Komisji Trójstronnej jak i klubu Bilderberg. Na liście członków IAB jest 6 z zachodniej Europy, wszyscy to członkowie klubu Bilderberg lub Komisji Trójstronnej, a dwóch należy do obu gremiów. Jeden Kanadyjczyk to członek klubu Bilderberg. Obu Japończyków to członkowie Komisji Trójstronnej”.

Powracając do Texe Marrsa. W swojej kolejnej książce pt. „Rule by Secrecy” napisał on, że powstanie Komisji Trójstronnej ogłosił Zbigniew Brzeziński podczas zebrania Klubu Bilderberg w kwietniu 1972 r. w małym belgijskim mieście Knokke-Heist. Formalnie Komisja powstała w 1973 r.

Sekty i władza – Roman Nacht

Fascynującą rozmowa na temat iluminatów, jezuitów, szczebli władzy ponad narodami, historii NWO i działań elit nad utrzymaniem istniejącego status quo…

Stanisław Krajski
Łukasz Wolski
Dziennikarstwo Obywatelskie
Na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 2.5 Polska

BIBLIOGRAFIA
1. Misja Retingera – film w reżyserii Adama Sikorskiego, 2009
2. EndGame – film w reżyserii Alexa Jonesa
3. Wyklęte życiorysy – Jolanta Drużyńska, Stanisław M. Jankowski, 2009
4. http://wolnaeuropa.org/content/view/89/54/lang,pl/
5. http://www.kontrowersje.net/tresc/
bohater_czy_szpieg_mason_czy_katolik_jedno_wiadomo_czlowiek_duzego_formatu_polak
6. http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_987.html
7. http://www.historycy.org/index.php?showtopic=41283
8. http://www.iluminaci.pl/bilderberg
9. http://home.teleport.com/~flyheart/retinger.htm
http://gadzetomania.pl/2013/08/09/polak-ktory-stworzyl-swiatowy-rzad-jozef-retinger-i-klub-  bilderberg/jozef-retinger-i-klub-bilderberg/top
http://wolnemedia.net/historia/jozef-retinger-%E2%80%93-kim-tak-naprawde-byl/
http://www.stefczyk.info/publicystyka/historia/jozef-retinger-szara-eminencja-europy,4791425929#ixzz3Gz4cnx7C
http://www.aferyprawa.eu/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=815

Zobacz  też:

http://orwellsky.blogspot.com/2012/06/polski-tworca-grupy-bilderberg-jozef.html

http://abelikain.blogspot.com/2014/10/kim-by-tworca-klubu-bilderberg.html

http://www.fronda.pl/a/sylwetka-retingera-pomyslodawca-unii-europejskiej-tworca-klubu-bilderberg-skazany-na-smierc-przez-ak,35496.html

http://nwonews.pl/artykul,3665,polski-tworca-grupy-bilderberg-jozef-retinger

, , , , , , ,