2016-11-22 (wtorek)

Witold Waszczykowski i Wołodymyr Hrojsman
– Chyba już nikt poza Polską się nie dopomina o Krym. Praktycznie cała Europa nieformalnie uznała tę aneksję – powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski w rozmowie z Onet.pl.
Odniósł się też do kwestii związanych z Nord Stream, zaznaczając, że Rosjanie osiągają swoje cele niezależnie od realizacji drugiej nitki gazociągu.
– Chyba już nikt poza Polską się nie dopomina o Krym. Praktycznie cała Europa nieformalnie uznała tę aneksję. Donald Trump niczego wielkiego nie zrobi, jeśli będzie siedział cicho w tej sprawie. Myślę, że granica jest w tej chwili gdzie indziej. Bezpośrednia ingerencja Rosji na wschodniej Ukrainie to byłoby ruszenie domina – mówił w wywiadzie dla Onet.pl szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.
[Co on gada? Przecież wiadomo, że na Ukrainie od dawna walczą ogromne oddziały regularnego, rosyjskiego wojska! – admin]
Minister odniósł się także do kwestii związanych z gazociągiem Nord Stream. Niedawno Komisja Europejska zdecydowała, że Gazprom będzie mógł znacznie zwiększyć wykorzystywanie lądowej odnogi pierwszego Nord Streamu OPAL, biegnącej na terenie Niemiec wzdłuż zachodniej granicy Polski, z 50 do 80 proc. Co więcej, jeśli żaden inny podmiot nie wykupi pozostałych 20 proc., to Rosjanie będą mogli je wykorzystać.
– Dzięki OPAL-owi Rosjanie mogą teraz zwiększyć przepływ gazu przez Nord Stream I, który nie jest w pełni wykorzystany. To im wystarczy — uważa Waszczykowski. Dodaje, że Polska znalazła się przez to w kłopotliwej sytuacji:
– Na pierwszy rzut oka powinniśmy odtrąbić zwycięstwo w sprawie zablokowania Nord Stream II, ale z drugiej strony Rosjanie i tak osiągną swój cel — zaleją Europę Środkową i Południową większą ilością gazu z pominięciem Polski. Czy zwiększenie przepustowości dotychczasowych rur, czy budowa nowej – wychodzi na to samo.
Onet.pl / Kresy.pl
http://www.kresy.pl