Sąd umorzył sprawę Justyny Sochy, działaczki anty-szczepionkowego stowarzyszenia Stop NOP


z:  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19431&Itemid=53

[a niejaki Grzesiowski, „ekspert” z ręką w nocniku M. Dakowski]

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Tak-z-bylych-partnerow-chca-zrobic-alimenciarzy-zagrozonych-kara-wiezienia-To-jakas-paranoja,wid,18657897,wiadomosc.html

[Ajjj, jaki ten sąd stronniczy.. Nie popiera znanego kłamcy szczepionkarskiego .. M. Dakowski]

Justyna Socha walczy o to, by szczepienia dzieci w Polsce były nieobowiązkowePoznański sąd umorzył sprawę Justyny Sochy, działaczki antyszczepionkowego stowarzyszenia „Stop NOP”. Pozwał ją dr Paweł Grzesiowski, sekretarz Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych przy Ministrze Zdrowia.

 

 

foto http://mamadu.pl/114343,nie-szczepia-dzieci-bo-boja-sie-powiklan-poszczepiennych

Ekspert w dziedzinie szczepień poczuł się urażony treścią petycji, którą stowarzyszenie skierowało do premier Beaty Szydło.

Pod koniec kwietnia Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” skierowało do premier Beaty Szydło petycję, w której domagało się „natychmiastowego usunięcia” z wszelkich funkcji „związanych ze zdrowiem” osób, które – zdaniem stowarzyszenia – są lobbystami koncernów farmaceutycznych.

Na celowniku stowarzyszenia znalazł się przede wszystkim Zespół Ekspertów do Spraw Programu Szczepień ochronnych przy Ministrze Zdrowia.

Dr Grzesiowski, który jest członkiem tego zespołu, postanowił walczyć o dobre imię w sądzie. Pozwał Justynę Sochę, która podpisała się pod petycją. Domagał się od niej wycofania oszczerstw oraz zapłacenia 100 tys. zł na rzecz Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Oprócz tego żąda podania wyroku do publicznej wiadomości i zwrotu kosztów postępowania.

[masz, koleś, jest publiczna wiadomość.. M. Dakowski]

Oczekiwaniu na decyzję sądu – jak informuje Radio Merkury – towarzyszyło wiele emocji. Przeciwnicy szczepień urządzili przed gmachem sądu pikietę.



z:  http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19429&Itemid=53

Nasilająca się epidemia świnki. Najpewniej – odszczepienna. W USA.

Prof. Maria Majewska

Od kilku miesięcy w USA obserwuje się  nasilającą się epidemię świnki w niemal wszystkich stanach.  Chorują dzieci w szkołach i na uczelniach.   Tak szeroko rozpowszechnione ogniska choroby zakaźnej, które wybuchły w tym samym czasie, wskazują na prawdopodobne odszczepienie pochodzenie tej epidemii. Większość chorujących to dzieci/osoby wcześniej zaszczepione.  Ponieważ szczepionki MMR zawierają żywe wirusy świnki, najprawdopodobniej one są źródłem tej epidemii.   

Koncerny farmaceutyczne mają zwyczaj rozpraszania tych samych partii szczepionek po całym kraju, co sprzyja rozprzestrzenianiu odszczepiennych chorób.  Od dawna też wiadomo, że szczepionki MMR nie chronią przed świnką, co publicznie przyznali sami naukowcy z Mercka, którzy opracowali tę szczepionkę. Zeznali, że fałszowali wyniki badań pokazujące wzrost przeciwciał przeciw wirusom świnki po szczepieniu.  W Polsce jest podobnie, od lat tysiące dzieci zaszczepionych szczepionką MMR chorują na świnkę.

Obecna epidemia świnki jest analogiczna do epidemii odszczepiennego polio, zwanego najczęściej paraliżem wiotkim, które najczęściej dotykają kraje Afryki i Azji, gdzie stosuje się szczepionki  z żywymi wirusami.  Na szczęście nikt od świnki nie umiera, ale zdecydowanie lepiej przejść tę chorobę w dzieciństwie w sposób naturalny niż po okresie dojrzewania, uzyskując odporność na cale życie i jako bonus dla dziewcząt – ochronę przed rakiem jajników.

 

, , , , ,