Niemcy w polskich sklepach masowo kupują paralizatory i gazy pieprzowe w obawie przed imigrantami


z:  http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5254-niemcy-w-polskich-sklepach-masowo-kupuja-paralizatory-i-gazy-pieprzowe-w-obawie-przez-imigrantami

 gach

pixabay.com pixabay.com

Obywatele Niemiec przyjeżdżają do naszego pięknego kraju, nie tylko skorzystać z tanich zabiegów leczniczych, lub kupić coś w polskiej cenie w ich niemieckim Lidlu. Wpadają do Polski kupić lekkie uzbrojenie, w obawie przed imigrantami…

Dziś wysyłam 100 paralizatorów do Niemiec. Gazy pieprzowe mam niemal wyprzedane. Mieliśmy w Sosnowcu ataki gwałciciela oraz nożownika były gorące mecze piłkarskie Zagłębia, ale takiego popytu jak teraz nie było – mówi naTemat Paweł Antas, właściciel sklepu internetowego Protarget w Sosnowcu.

Tak – nawet portal Tomasza Lisa potrafi od czasu, do czasu zrobić ciekawy materiał :)

Ale wracając do tematu…

Właściciel sklepu przyznaje, że szykuje również wysyłki do Francji i Wielkiej Brytanii. Wszędzie ludzie boją się o własne życie. Przyznaje, że wcześniej sprzedawał 100 puszek gazu pieprzowego miesięcznie. Teraz liczna transakcji wzrosła do 5 tys. sztuk…

Właściciel sklepu dodaje, że w Niemczech posiadanie pistoletu na gumowe kule wymaga pozwolenia. W Polsce to legalna broń. Dodatkowo w Niemczech najtańszy pistolet hukowy kosztuje ponad 600 złotych. W Polsce cena porządnego wyrobu nie przekracza 400 zł.

, , , , ,