Rosyjscy dyplomaci giną w podejrzanych okolicznościach


Morderstwo Witalija Сzurkina: w ciągu dwu miesięcy zginęło sześciu rosyjskich dyplomatów

Na tle niespotykanej wojny informacyjnej Rosji i krajów Zachodu, seria zgonów rosyjskich dyplomatów wygląda bardzo niepokojąco i budzi czujność. Nagła śmierć stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ, Witalija Czurkina, jest szokiem i niepowetowaną stratą zarówno dla rosyjskiej dyplomacji, jak i dla całej Rosji w ogóle.
O śmierci Witalija Czurkina mówi się nie tylko w Rosji, ale i na całym świecie, gdyż była to postać, bez przesady, o światowym znaczeniu. Mówi się dużo, różnie, mówi się emocjonalnie.

Nie chciałbym teraz narzucać jakichś  teorii konspiracyjnych, a lepiej będzie, gdy zrobię podsumowanie za ostatnie dwa miesiące; podsumowanie, które osobiście mnie naprawdę niepokoi.

A więc, 19 grudnia ubiegłego roku w Turcji został zastrzelony rosyjski ambasador, Andrzej Karłow. Miał 62 lata.

Następnego dnia w Moskwie znaleziono ciało byłego pracownika rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych, szefa latynoamerykańskiego departamentu resortu. Popełnił samobójstwo.

27 grudnia w Kazachstanie znaleziono ciało rosyjskiego dyplomaty, pracownika konsulatu generalnego, Romana Skrylnikowa. Ciało znaleziono w wynajętym mieszkaniu w Ust’-Kamienogorsku. Eksperci nie stwierdzili oznak gwałtownej śmierci.

Tak więc trzy śmierci zdarzyły się zaledwie w ciągu jednego tygodnia.

W tym roku niepokojąca tendencja jest kontynuowana.

9 stycznia w Atenach, w mieszkaniu, znajdującym się w starym budynku ambasady Rosji, znaleziono martwego, 55-letniego rosyjskiego konsula w Grecji. Przypuszcza się, że śmierć jego prawdopodobnie spowodowana została patologicznymi przyczynami (być może, chorobą serca).

14 stycznia w Jemenie, jak donoszą MEDIA, został zastrzelony ambasador Rosji. W ministerstwie spraw zagranicznych informacja ta nie została jednak potwierdzona.

Ale kiedy 26 stycznia w Indiach zmarł ambasador Rosji, Aleksander Каdakin, było to oczywistym faktem. Ciekawe, że przyczyną śmierci była „krótka choroba”. Ambasador liczył sobie 67 lat. A teraz nagła śmierć Czurkina…

Podsumowując. Z siedmiu wiadomości o śmierci rosyjskich dyplomatów za ostatnie dwa miesiące, tylko jedna nie była potwierdzona przez MSZ. W innych przypadkach fakt śmierci został potwierdzony. Dwóch ludzi zostało zastrzelonych, jeden popełnił samobójstwo. Jeszcze trzech (w tym Czurkin) nagle zmarli. Przy czym dokładnych przyczyn nie podano.

Czy nie jest to niepokojąca tendencja?

Artiom Trofimow
http://nashaplaneta.su

#                   #                  #

Czurkina zabito za raport tyczący FED dla Rady Bezpieczeństwa ONZ

Dzisiejsza nagła śmierć,  a dokładniej – morderstwo Czurkina – to ogniwa jednego łańcucha w syjonistycznym spisku przeciwko Rosji.

Generał jednej z rosyjskich służb specjalnych niedawno wyjaśnił: właśnie artykuły o ratowaniu rodziny cara Mikołaja II i jego udziałach w FED, stały się główną przyczyną porażki Rothschildów w walce o fotel prezydenta USA, których kandydatem była Clinton.

Witalij Czurkin przygotowywał się do raportu o FED w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Czy miało to mieć w najbliższym czasie, czy też nie – nie wiadomo, ale wiemy, że dokładnie opracowywał to zagadnienie

Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ Witalij Czurkin zmarł na „atak serca”. Był natychmiast hospitalizowany, ale mimo wysiłków lekarzy zmarł. Miał 64 lata.

W zgromadzenie ONZ w najbliższym czasie odbędzie się specjalne posiedzenie poświęcone jego pamięci.

Łukian Czesnokow
http://krasvremya.ru/

Zobacz też np:
>http://theduran.com/4-dead-russian-diplomats-in-3-months/
>http://meganews360.com/autopsy-report-reveals-russias-un-envoy-churkin-was-poisoned/
Admin

Tekst wzięty z  https://marucha.wordpress.com/2017/02/21/rosyjscy-dyplomaci-gina-w-podejrzanych-okolicznosciach/