Mirosław Dakowski

[Umieszczam w 10-lecie początku budowy tego obiektu.
Jeśli by ktoś powiadał, że „nie ma tam postępów”, to stanowczo PROTESTUJĘ:
- nastąpił znaczny wzrost szacowanych kosztów,
- nastąpiło znaczne opóźnienie harmonogramu budowy,
-
nastąpił znaczny wzrost „awarii” czyli małych , powtarzających się z uporem katastrof
-
nastąpił znaczny wzrost protestów, tak ludności, jak sąsiednich państw.
Polska milczy…. w me®diach też cisza.
- Pisują o tym tylko Kresy – to się więc w PRL bis przemilcza.
- ==============„nic się nie stało, Rusini i Polacy, nic się nie stało…” ===================
- Oto 10 powodów, wg MSZ Litwy.
- 16 lutego 2017 http://kresy24.pl/dlaczego-powinnismy-bac-sie-elektrowni-atomowej-w-ostrowcu-na-bialorusi-oto-10-powodow/
- „Jeszcze nie została uruchomiona, a już się sypie. A czego możemy się spodziewać gdy zostanie oddana do użytku?”, – mówią radiu Svaboda rozżaleni mieszkańcy Ostrowca na Grodzieńszczyźnie o powstającej pod ich domostwami pierwszej na Białorusi elektrowni jądrowej.
- Oddanie do eksploatacji pierwszego bloku energetycznego białoruskiej elektrowni jądrowej w Ostrowcu zostało przesunięte na rok 2019, instalacja pierwszego reaktora powinna była rozpocząć się już pod koniec 2016 roku.
- Tymczasem kolejne wypadki pokrzyżowały plany białoruskiego rządu i Rosatomu – rosyjskiego głównego wykonawcy i sponsora elektrowni.
- Przeciwko białoruskiej elektrowni atomowej Litwa protestuje na najwyższym szczeblu państwowym, zwraca się do struktur międzynarodowych i apeluje, by nie kupować energii elektrycznej od Białorusinów. Powołała specjalnego „ambasadora ds. białoruskiej elektrowni atomowej” – został nim Darius Degutis.
- Wysiłki Wilna wspiera prezydent Estonii, ale w większości krajów – jak mówi premier Litwy, „białoruską elektrownię atomową postrzega się wyłącznie przez pryzmat gospodarczy”.
- Jak powiedział Darius Degutis w rozmowie z agencją BNS, niezwykle istotne jest to, że Polska popiera zatwierdzony przez litewski rząd projekt ustawy o ograniczeniu dostępu energii elektrycznej z niebezpiecznych elektrowni, a zwłaszcza z tej na Białorusi.
- – Jeżeli mówimy o interkonektorze LitPol Link, o jego rozbudowie, to dla Polski zawsze było ważne, aby połączenie nie było wykorzystywane do tego, by na polski rynek trafiała tania, niebezpieczna i brudna energia z Rosji. Nasze przesłanie na dziś brzmi: Wzywamy partnerów i przyjaciół, odpowiednie organizacje, urzędy, Komisję Europejską oraz państwa zaznajomione z sytuacją do zablokowania budowy elektrowni w Ostrowcu – powiedział dyplomata.
- MSZ Litwy w dziesięciu punktach przedstawił powody, dla których elektrownia atomowa w Ostrowcu jest niebezpieczna.
- Wg. danych na grudzień 2016 rok, na budowie elektrowni atomowej w Ostrowcu potwierdzono 10 wypadków i 4 zgony pracowników. Informacje o incydentach i wypadkach są ukrywane przez władze, do opinii społecznej docierają z opóźnieniem kilku tygodniowym i pochodzą z nieoficjalnych źródeł.
- 2 16 stolic europejskich znajdzie się strefie potencjalnie niebezpiecznej (np Wilno – 50 kilometrów, ok. 200 od polskiej granicy).
- 3. Na budowę zostało wskazane z pominięciem właściwej oceny (z dokumentów wynika, że w 1993 roku teren pod budowę został uznany przez ekspertów za niebezpieczny), nie została dokonana ocena oddziaływania na środowisko, kryteria wyboru miejsca budowy pozostają utajnione, alternatywne miejsca nie zostały poddane ocenie.
- 4. Niewiarygodna ocena zagrożenia sejsmicznego: w rejonie placu budowy miało miejsce największe na tych terenach trzęsienie ziemi (5-7 stopni w skali Richtera). W 1908 roku jego epicentrum było w pobliżu stacji Gudogaj – 4 km. od Ostrowca). Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy, białoruscy eksperci podkreślają, że badania [oficjalne md] zostały oparte na błędnych informacjach.
- 5. Białoruś odmówiła przestrzegania 4 z 6 punktów raportu sporządzonego po analizie terenu budowy i projektu elektrowni, wykonanej przez tzw. misję SEED – Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Eksperci powinni byli zatwierdzić wybór miejsca i projektu przed rozpoczęciem budowy, a ta trwa już 7 lat. Misja przybyła na Białoruś dopiero 16 stycznia 2017 roku.
- 6. Tzw. stress – testy powinny zostać przeprowadzone 5 lat temu, tymczasem nie było ich do tej pory! (zapowiadano ich rozpoczęcie na 1-10 września 2016 roku, następnie podano inne terminy, ale dotychczas o przeprowadzeniu badań nie informowano). Białoruś zobowiązała się przed Komisją Europejską do przeprowadzania stress – testów warunków skrajnych już w 2011 roku.
- 7. 95 proc. wody pitnej dla jednej trzeciej mieszkańców Litwy zostanie w razie wypadku zanieczyszczona. Dorzecza rzeki Willi, która ma być źródłem chłodzenia białoruskiej elektrowni, w 72 proc. znajdują się na Litwie.
- 8. Konstrukcja białoruskiej elektrownia będzie w stanie [projektowo md] przetrzymać upadek lekkiego samolotu do 5 ton. Ale uderzenie dużego samolotu, np. 200-tonowego pasażerskiego samolotu doprowadzi do katastrofy na miarę Czarnobyla czy Fukuszimy. Inne podobne projekty elektrowni jądrowych w Europie są na tę okoliczność odpowiednio zabezpieczone.
- 9. Krajowy Urząd bezpieczeństwa radiacyjnego jest słaby politycznie i profesjonalnie: polityczne rozwiązania problemów technicznych, wątpliwe licencje, brak kontroli nad projektem elektrowni jądrowej. Na przykład w Fukuszimie do tragedii doszło z powodu awarii systemów bezpieczeństwa- zasilania systemu chłodzenia. Białoruś nie podjęła jeszcze decyzji, jak elektrownia w Ostrowcu będzie chroniona przed ewentualnym niebezpieczeństwem.
- 10. Władze białoruskie nie chcą współpracować. 330-tonowy [korpus md] reaktora spadł z wysokości 4 metrów (w rzeczywistości, dokładna wysokość jest nieznana), a władze usiłowały zataić informację o zdarzeniu. Kiedy zaczęły o nim pisać wszystkie media niezależne, początkowo zaprzeczyły, dopiero pod presją opinii publicznej przyznały, że „miał miejsce nieprzewidziany incydent”. Uszkodzenie było na tyle poważne, że obudowę korpusu trzeba było wymienić.
- Kresy24.pl
- ============================
- Dodam, że następny korpus, po odwiezieniu do producenta tego już felernego, zawadził o słup trakcyjny – „nic się nie stało, Rusini i Polacy, nic się nie stało…” MD
- Tekst wzięty z http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20267&Itemid=44