Dostałem taki list


Ks_Grzegorz_Kramer     https://domjozefa.tv/program/o-powolaniu-osob-swieckich-sluzby-bogu-ks-grzegorz-kramer/

Panie Jacku!

Ja dzisiaj o herezji, która niedawno zawitała do naszego miasta Opola.

Opisywany na Pańskim blogu, gejzer intelektu, wydziarany jezuita, którego ( diabli nadali?) przysłano z prowincji, warszawki chyba, jako nowego proboszcza tutejszych ojców SJ.

Znowu ” dał głos” oczywiście w katolickiej Gaz Wyb ( jakżeby nie)

O jezuitach mam swoje zdanie, niekoniecznie pozytywne.

Ale wydziarany ojczulek uparł się i gromi wszystko co katolickie i prawe

Dosłownie nie może poprzestać!

Od mundrości na temat sądów i KODów, po obronę życia

Jak z Księgi Przysłów, nie może biedak poprzestać…on musi…

„Nie stawaj się mądry we własnych oczach”

Jeśli chodzi o obronę życia dzieci nienarodzonych to nasza opolska mądrala, jeszcze nie wie czy jest Za czy Przeciw.

Bo on „prawo do życia ocenia holistycznie”

http://grzegorzkramer.pl/co-ja-naprawde-mysle-o-aborcji/

Ale, jeśli chodzi o obronę ciężkich kryminalistów i związanej z tym potrzebie rozważenia wprowadzenia kary śmierci, to wydziarany proboszczunio już sobie nie żałuje!

Znów politycy nawołują do wprowadzenia kary śmierci oraz stosowania tortur. Zasadniczo nie zajmowałbym się tym, ale mówi o tym polityk, który bardzo mocno publicznie pokazuje swoje przywiązanie do chrześcijaństwa, podkreśla swoją wierność Kościołowi.

Jeśli bronimy życia, to nie możemy mówić, że bronimy tylko niektórych ludzi, a niektórych zabijemy w świetle prawa.

Tak, kierowanie się zasadami chrześcijaństwa ma swoje konsekwencje i swoją cenę. Czasem to może się obrócić nawet przeciw naszemu życiu, podobnie zresztą było z naszym Mistrzem – Jezusem, którego naśladowanie tak ochoczo deklarujemy. Konsekwencja jest taka, że skoro ktoś deklaruje się jako chrześcijanin, to domniemywać można, że działa w imię Ewangelii i Boga, jeśli ten zdeklarowany chrześcijanin chce zabijać, to wychodzi z tego, że chce to robić – jak wszystko w swoim życiu – w imię Boga. Nie można tak”

Widzi Pan Jacek jak piiiknie mówi?

Prawie jak katolik!

Może trzeba przypomnieć wydziaranemu ojczulkowi co o życiu i karze śmierci pisze św Jan Paweł II, którego tak koooochamy!

Nie mniej od wadowickich kremówek

O aborcji JPII pisał i mówił zawsze negatywnie.

„Akceptacja przerywania ciąży przez mentalność, obyczaj i nawet przez prawo jest wymownym znakiem niezwykle groźnego kryzysu zmysłu moralnego, który stopniowo traci zdolność rozróżnienia między dobrem i złem, nawet wówczas, gdy chodzi o podstawowe prawo do życia. Wobec tak groźnej sytuacji szczególnie potrzebna jest dziś odwaga, która pozwala spojrzeć prawdzie w oczy i nazywać rzeczy po imieniu, nie ulegając wygodnym kompromisom czy też pokusie oszukiwania siebie

Ciężar moralny przerywania ciąży ukazuje się w całej prawdzie, jeśli się uzna, że chodzi tu o zabójstwo, a zwłaszcza jeśli rozważy się szczególne okoliczności, które je określają. Tym, kto zostaje zabity, jest istota ludzka u progu życia, a więc istota najbardziej niewinna, jaką w ogóle można sobie wyobrazić: nie sposób uznać jej za napastnika, a tym bardziej za napastnika niesprawiedliwego! Jest ona słaba i bezbronna do tego stopnia, że jest pozbawiona nawet tej znikomej obrony, jaką stanowi dla nowo narodzonego dziecka jego błagalne kwilenie i płacz.

Jak widać Święty Papież nie postrzegał prawa do życia holistycznie ale zdroworozsądkowo…

A o karze śmierci pisał tak:

uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby, za wspólne dobro rodziny lub państwa”

Zdarza się niestety, że konieczność odebrania napastnikowi możliwości szkodzenia prowadzi czasem do pozbawienia go życia.

W takim przypadku spowodowanie śmierci należy przypisać samemu napastnikowi, który naraził się na nią swoim działaniem, także w sytuacji, kiedy nie ponosi moralnej odpowiedzialności ze względu na brak posługiwania się rozumem.

W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem kary śmierci.

Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa”

Zalecam jezuickiemu duszpasterzowi mniej pisaniny po blogach, biegania po antykatolickich redakcjach i studiach tatuażu

Może znajdzie ojciec czas na czytanie katolickich książek i encyklik!?

Szczerze polecam!

Marianna Kowalska

 

Zobacz też:

http://niezalezna.pl/201814-quotoni-powinni-wisiecquot-minister-jaki-powiedzial-to-co-kazdy-z-nas-mysli

http://grzegorzkramer.pl/