AD
Jest pod Sztokholmem gmina Nacka. To przyjazna gmina i hojna tak bardzo, że choć nie posiada swoich zasobów mieszkaniowych, właśnie przydzieliła trzy mieszkania, trzem żonom pewnego 57-letniego syryjskiego imigranta.
Od roku 2016, kiedy przyjęła 339 imigrantów z prawem pobytu w Szwecji, gmina Nacka zakupiła 94 mieszkania, w większości dla imigrantów.
Urzędniczka gminy Frida Plym Forshel zaznaczyła, że wspomniane trzy lokale, przyznane zostały na dwa lata, czyli na czas trwania programu, podczas którego „imigranci powinni nauczyć się języka szwedzkiego i znaleźć pracę”. Kosztowały one gminę 14 mln koron (1,47 mln euro). W jednym mieszka wspomniany mężczyzna z żoną i ich 7. dzieci, po sąsiedzku – druga żona z 4. dzieci i w tej samej nieruchomości co on – trzecia żona z 5. dzieci.
Choć w Szwecji poligamia jest zabroniona, w praktyce jest uznawana. Reguluje to zasada wyjątku, kiedy żaden z małżonków nie miał związków ze Szwecją, ani do małżeństw nie został zmuszony.
Szwedzka opinia publiczna ma zastrzeżenia, co do sensowności wydanych przez gminę publicznych pieniędzy, ale wydaje się, że bardziej ją zajmują kwestie prawne dotyczące wielożeństwa.
Według danych szwedzkiego urzędu skarbowego, obecnie zarejestrowano w Szwecji ponad 300 przypadków wielożeństwa.
Za:rp.pl
