[Bo władzę sprawuje ten, kto wykonuje karę śmierci. J.B.]
fit
fot: YT
Korzystając z poparcia lokalnych polityków, mafia tworzy coś na wzór kolonii. Prywatne organizacje paramilitarne próbują zapanować nad północnym wybrzeżem Afryki. Jeden z byłych bossów włoskiej mafii został delegowany przez struktury mafijne do założenia paramilitarnego obozu w Libii. Obóz został zlokalizowany 75 km od stolicy Libii, w miejscowości Sabrata. Jak donosi Reuters, działalność tylko tego obozu zredukowała o 50 proc. napływ imigrantów do Włoch – pisze na łamach najnowszego numeru tygodnika Warszawska Gazeta Łukasz Pawelski.
Jak wskazuje autor artykułu:
Teraz we Włoszech mafia wraca w glorii chwały i cieszy się coraz większym poparciem zwykłych ludzi, gdyż zapewnia ochronę przed agresywnymi uchodźcami. To właśnie dzięki włoskiej mafii oprawcy Polaków z Rimini trafili przed oblicze sprawiedliwości. Dwóch z nich, którzy „zgłosili się sami” na posterunek policji, „podrzucono” w bagażniku samochodu. Woleli więzienie niż ryzyko przebywania na ulicy.
Przestępcy odczuli negatywny wpływ imigrantów
Włoskie grupy przestępcze odczuły presję związaną z niekontrolowanym napływem imigrantów. Po pierwsze na ulicach zrobiło się za ciasno. Po drugie wielcy bossowie to też biznesmeni. Właściciele kurortów czy kasyn. Napływ uchodźców psuje im biznes. W charakterystyczny dla siebie, praktyczny sposób mafia postanowiła pokazać, kto rządzi we Włoszech – czytamy w tygodniku Warszawska Gazeta.
(…)
Czytajcie cały tekst na łamach najnowszej Warszawskiej Gazecie!
