Żądanie reparacji to nie jest teatr! Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego potwierdza, że mieliśmy rację!


Idziemy Po Was

fot: YT fot: YT

W sprawie reparacji wojennych także po prawej stronie sceny politycznej, a nawet w obozie władzy pojawiały się głosy mówiące, że wywołanie tego tematu to tylko taka polityczna doraźna gra, a nie zapowiedź rzeczywistych i poważnych działań.

Także wielu publicystów próbowało przekonywać, że oto Kaczyński cztery miesiące temu podczas kongresu PiS w Przysusze wyciągnął zwykłego straszaka i narobił huku napędzając Niemcom strachu i zyskując poklask wśród patriotycznego elektoratu.

Przypomnijmy słowa prezesa PiS z lipcowego kongresu: Nasi krytycy z Zachodu powinni pamiętać, że Polska była pierwszym krajem, który zbrojnie przeciwstawił się niemieckiemu hitleryzmowi. Czy otrzymaliśmy coś za te gigantyczne szkody, których tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś? Nie! Czy wobec tego, historycznie rzecz biorąc, nie mamy pewnych moralnych praw? 

„Warszawska Gazeta”, która o należnych Polsce reparacjach pisze od dawna potraktowała słowa Jarosława Kaczyńskiego bardzo poważnie. Ani przez chwilę słów prezesa PiS nie potraktowaliśmy jako zwykłej doraźnej politycznej gry.

Redaktor Mirosław Kokoszkiewicz w artykule, Łże-elity w agonii pisał: To nie jest, wbrew niektórym głosom, żadna doraźna polityczna ofensywna gra obecnego rządu, która po raz pierwszy od czasów tak zwanej transformacji ustrojowej zepchnęła państwo niemieckie do propagandowej defensywy. To jest nareszcie oczekiwane przez Polaków głośne i odważne domaganie się czegoś, co nam się bezsprzecznie należy.

Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów Święta Niepodległości potwierdza, że mieliśmy rację. Prezes PiS nie owijając w bawełnę powiedział: Francuzom zapłacono, Żydom zapłacono, wielu innym narodom zapłacono za straty, które ponieśli w II wojnie światowej, Polakom nie i to przyjmowanie tego faktu jako oczywistego to jest element tej mikromanii narodowej, tego kompleksu, który nam wmawiano. Musimy to odrzucić, to jest część także tego samego wielkiego przedsięwzięcia, bo tu chodzi nie tylko o środki materialne, tu chodzi o nasz status, o nasz honor. Dlatego mylą się ci, których można znaleźć i w naszych szeregach, którzy mówią niekiedy, nawet w różnego rodzaju dyplomatycznych wypowiedziach, że to jest tylko taki teatr na użytek wewnętrzny. Nie, to nie jest teatr, to jest nasze żądanie, żądanie całkowicie poważne. 

Tekst  wzięty  z   https://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/13913-zadanie-reparacji-to-nie-jest-teatr-wystapienie-jaroslawa-kaczynskiego-potwierdza-ze-mielismy-racje