Przygody szperacza


Jacek Bezeg

Szukając w sieci rzeczy ciekawszych, a zwłaszcza prawdziwszych możemy czasem natrafić na taki obrazek.e1

Oczywiście każdy rozsądny człowiek w te pędy poprosi uprzejmego nadzorcę „Zabierz mnie stąd!”

Ktoś bardziej odważny może ewentualnie zapytać o powody.

Ponieważ tym razem chodzi o stronę, którą znam to proszę bardzo uprzejmie; „Zignoruj to ostrzeżenie”. Wtedy moim oczom ukazuje się treść jak na obrazku.

e2

No i wszystko jasne!

Jakieś s… syny usiłują w ten sposób utrudniać dostęp do treści „kontrowersyjnych”. Rzecz jasna przed wejściem na strony rzeczywiście niebezpieczne, z takich czy innych powodów, nikt takiego ostrzeżenia Wam nie udzieli.

Proszę, pamiętajcie o tej lekcji kiedy i moja działalność zostanie przez „organa” doceniona i wchodząc na „wyszperane” spotkacie się z podobnymi dowcipami miłych panów. Te bezpodstawne ostrzeżenia bywają czasem nawet kilkuetapowe.

A przy okazji autorowi Arki Noego http://arkanoego.net/

gratuluję sukcesu. Wszyscy szukamy prawdy. Wygląda na to, że on już jest bardzo blisko.

Dziś, oni pracują nad tym aby nas otumanić. Metodą jest mieszanie wiadomości prawdziwych z nieprawdziwymi, informacji z ocenami. My pracujemy nad tym, aby z mieszanki prawd, półprawd i kłamstw wybrać to co (naszym zdaniem) wygląda na prawdę i pokazać ją. Chyba wtedy kiedy się udaje, to tak to wygląda.

, ,