Sąd w Bytomiu oddalił wniosek hanowerskiego Jugendamtu w sprawie wydania uprowadzonych z Niemiec dzieci polskiej rodziny.
Jugendam to instytucja, która teoretycznie ma dbać o dobro dzieci, by nie były molestowane i bite. W praktyce jednak często ingeruje w prywatność rodzin i rozbija je z najbardziej błahych powodów. O kilku takich przypadkach informowaliśmy na łamach Parezji.
Tym razem chodzi o polską rodzinę, która mieszkała w Niemczech od roku 2005. W roku 2013 na podstawie decyzji sądu, Jugendamt odebrał trójkę dzieci. Dwie córki przekazał niemieckiej rodzinie, w której prawdopodobnie były molestowane, urodzonego w Polsce syna umieszczono natomiast w ośrodku wychowawczym.
Urzędnicy tej bandyckiej instytucji stwierdzili, że matka jest alkoholiczką, mimo że badania nie potwierdziły ich wersji. Psycholodzy dodali ponadto, że trójka dzieci jest w rodzinie szczęśliwa i rozwija się bez zarzutów.
Bezsilni rodzice na początku 2015 roku uprowadzili dzieci i uciekli z nimi do Polski. Sąd Rejonowy w Bytomiu oddalił wniosek hanowerskiego Jugendamtu w sprawie wydania nieletnich. Uznano, że skoro dzieci żyją w Polsce od roku, to powrót do Niemiec byłby dla nich zbyt dużą traumą.
Ulga, radość, szczęście… To jest to, o co walczyłam i miałam nadzieję, że tu znajdę sprawiedliwość, i tak się stało. Nie muszę się martwić o ich przyszłość – powiedziała po ogłoszeniu wyroku matka dzieci Aneta Kowalska.
Źródło: polskaniepodległa.pl
http://parezja.pl
Z porywania dzieci bez powodu słynie także Norwegia.
Admin