Teatralna prowokacja w katedrze? Wierni są oburzeni


[ Jeśli były wcześniej u spowiedzi, to wszystko OK. Mam nadzieję, że pani dr powiedziała im o tym. Trochę dziwnie ubrane, ale czasy są takie, że słabsi psychicznie mogą mieć problemy ze sobą. Bardzo prosimy teatry o podobne akcje także w meczetach i synagogach.  J.B. ]

za:  http://gniezno24.com/aktualnosci/item/7303-teatralna-prowokacja-w-katedrze-wierni-sa-oburzeni 

Zdjęcie fotografii z performance, wystawione w gablocie teatralnej Zdjęcie fotografii z performance, wystawione w gablocie teatralnej fot. Rafał Wichniewicz

Z naszą redakcją skontaktowali się wierni parafii katedralnej, którzy byli świadkami dziwnej sytuacji w trakcie niedzielnej mszy w bazylice.

Jak przekazali, w trakcie jednej mszy świętych, odbywających się 15 maja w kościele, do środka weszła grupa trzech dziewczyn przebranych w ciemne stroje, przypominając tym samym muzułmańskie kobiety. Dodatkowo głowy miały okryte tak, by przypominał nikab, odkrywający tylko oczy i fragment twarzy.

W trakcie nabożeństwa miały stanąć wśród innych wiernych w nawie głównej, a także upadać na ziemię oddając pokłon czy nawet przystąpić do komunii świętej. Po mszy miały także składać kolejne pokłony przed ołtarzem.

Być może wydarzenie pozostałoby bez echa, gdyby nie fakt iż okazało się, że „muzułmanki” były w rzeczywistości uczestniczkami warsztatów odbywających się w Teatrze im. Aleksandra Fredry. Trwały one w ostatni weekend 14 – 15 maja pod okiem Barbary Hanickiej, koordynującej projekt „ReStart – Łańcuch Sztuki. Kontynuacja”. Uczestnicy tego działania, przebrani za przedstawicieli różnych ras czy religii, poruszali się po mieście, chcąc w ten sposób pokazać nieprawdziwe stereotypy, jakie wokół nich funkcjonują. Trójka z nich udała się na Wzgórze Lecha, gdzie w klęczącej i modlącej się pozycji pozowały pod pomnikiem Bolesława Chrobrego, a także dołączyły do mszy świętej, sprawowanej w bazylice św. Wojciecha, co miało miejsce w jedno z ważniejszych katolickich świąt – Zesłania Ducha Świętego. Wizyta nietypowo ubranych gości na początku zaskoczyła wiernych, ale po zauważeniu wykonywanych gestów m.in. klęczenia i padania na twarz, zaczęto zupełnie inaczej odbierać ich wizytę. Szczególnie w momencie, kiedy po czasie odkryto, że nie są to ani przedstawicielki żadnego z kościołów chrześcijańskich czy muzułmańskich, a jedynie przebrane w te stroje uczestniczki warsztatów teatralnych. Wiernych oburzył fakt, że nabożeństwo wykorzystano do stworzenia sztuki typu „performance”, zakłócając tym samym skupienie i modlitwę.

W sprawie skontaktowaliśmy się z proboszczem parafii katedralnej, ks. Janem Kasprowiczem. Jak przyznał w rozmowie, nabożeństwo sprawował inny duchowny, a on sam sytuację zaobserwował z konfesjonału: – Osoby te pojawiły się w trakcie liturgii słowa w tych strojach, ale zachowywały się raczej pobożnie. Po mszy świętej przyszły przed prezbiterium i tam się pochylały i klęczały. Przez cały czas nic nie mówiły, a po nabożeństwie wyszły. Widziałem też, że ktoś im robił zdjęcia – mówił ks. Jan Kasprowicz. Proboszcz przyznał też, że nie chce oceniać czy była to prowokacja i dodał, że nikt nie zamierzał ingerować w tę sytuację, gdyż liturgia sama w sobie miała pozostać niezakłócona. Stwierdził także iż w katedrze taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy i nigdy do tej pory z czymś takim się nie spotkał.

Na zdjęciach, które zostały umieszczone w gablocie teatru, znaleźć można więcej fotografii z tego zdarzenia. Wszystkie one zostały wykonane w katedrze lub przed świątynią. Widać na nich przebrane we wspomniane stroje kobiety, które także udają się do Komunii świętej i do niej przystępują.

W sprawie projektu udało się nam przed południem 17 maja skontaktować jedynie z działem marketingu Teatru im. A. Fredry Sandrą Konieczką. Jak jednak przekazała, stanowisko w sprawie całej sytuacji mogła przedstawić jedynie dyrekcja instytucji, która późnym wtorkowym popołudniem nadesłała oświadczenie, w którym odniosła się do idei projektu ReStart, realizowanego ze środków funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a obejmującego warsztaty edukacyjne dla młodzieży gimnazjalnej i licealnej, która wraz z różnymi aktorami zajmowała się różnorodną tematyką: – Punktem wyjścia dla warsztatów edukacyjnych był gorący i wzbudzający również w Polsce różnorodne emocje, temat azylantów politycznych – czytamy w oświadczeniu, pod którym podpisała się dyrektor Joanna Nowak oraz zastępca dyrektora Łukasz Gajdzis.

Do całej sytuacji w katedrze dyrekcja Teatru odnosi się następująco: – Efektem finalnym warsztatów były działania performatywne, ambientowe, badające obcość i wykluczenie społeczne ze względu na rasę, wyznanie, przekonania polityczne, światopogląd. „To dlatego inni są tacy, jacy są, bo ja jestem, jaka jestem” mówi główna bohaterka dramatu, będącego inspiracją dla działań warsztatowych. Uczestnicy warsztatów zapragnęli przekonać się bezpośrednio na samych sobie, co to znaczy być odrzuconym, nosić piętno obcego, nieakceptowanego przez większość. Uczestnictwo w finale warsztatów, który odbywał się 15 maja w różnych częściach miasta, w tym również w Katedrze Gnieźnieńskiej, miało charakter dobrowolny, improwizowany, a tym samym nie odtwarzało wcześniej przygotowanego i zapisanego scenariusza. W zamierzeniu miało być rezultatem pracy własnej uczestników. Prowadząca warsztaty dr B. Hanicka była obecna podczas wszystkich działań, ponadto do dyspozycji młodzieży od pierwszego dnia zajęć pozostawał profesjonalny psycholog – terapeuta. Na końcu oświadczenia jego autorzy informują: – Dyrekcja Teatru pragnie poinformować, iż intencją warsztatów nie było prowokowanie, epatowanie innością, odmiennością czy też obraza czyichkolwiek uczuć religijnych. Wyrażamy ubolewanie, że nasze działania zostały przez niektóre osoby niewłaściwie zinterpretowane. W pełni szanujemy uczucia i przekonania wszystkich ludzi, a także prawo do ich wyrażania. Jednakowoż sądzimy, że spontaniczny gest młodych był im w jakiś sposób w tym momencie potrzebny, przyczynił się do rozbudzenia ich wewnętrznej wrażliwości zwłaszcza że spotkał się z sympatią i zrozumieniem wielu osób (pełna treść oświadczenia dostępna jest pod artykułem).

Zachowanie, które miało miejsce w katedrze, jest jednak jednoznacznie odbierane przez wielu mieszkańców Gniezna. Swoją dezaprobatę dla tego działania wypisują na stronie społecznościowej teatru:Wszystko pięknie, tylko jakim prawem wasza ekipa weszła do katedry i robiła szopkę podczas nabożeństwa? Nie identyfikuję się z katolicyzmem, ale uważam to za wstrętne i oburzające! – pisze internauta Marcin. Dyskusje w tej sprawie toczą się także na innych profilach gnieźnian, którzy nie kryją zaskoczenia tym, że teatr odważył się na takie działanie. Oburzenie budzić ma także fakt przystąpienia do Komunii świętej, co zdaniem niektórych osób mogło być profanacją tego sakramentu, jeśli działanie młodych osób miało mieć charakter jedynie performatywny, a nie stanowić przeżycia religijnego.

Zobacz też:

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18091&Itemid=46