Neomarksizm ideologicznym wcieleniem satanizmu. Ks. prof. T.Guz


[Kiedy te idee opanowały już sporą część ludzkości, zrozum ich naturę i poznaj ich pochodzenie.   J.B. ]

Ks. Prof. Guz mówi na jednym z wykładów ciekawe słowa, że reformacja jest najtragiczniejszą rewolucją ducha, jakie istnieją. Luter jest tym, który zanegował prawdę, również prawdę o Bogu. Żeby określić wbrew poznaniu prawdy, że wszystko, co jest, jest kłamstwem, nawet Bóg, trzeba było mieć doskonale zdeprawowany umysł. Kościół potępił poglądy Lutra jako herezje i nikt nie może uznać ich za prawdę. Co więcej, marksizm pochodzi od Lutra. Na Lutrze oparto rewolucję socjalistyczną.

Program antysemityzmu został oparty na dwóch antysemickich pismach Lutra. Czyli najstraszniejsze zbrodnie współczesnego świata pochodzą od herezji Lutra, dlatego nie może być żadnej zgody pomiędzy kłamstwem, jakim jest luterańska herezja a Kościołem Chrystusowym.

W dalszej konsekwencji neomarksizm, jaki jest współczesną ideologią, według której usiłuje się organizować moralność, społeczeństwa dzisiejszego świata, jest czystym wcieleniem satanizmu. Słuchając uważnie wykładu, dowiadujemy się, że jest czystą negacją. Bóg – Stwórca wszechrzeczy, Jestem, który Jestem, w Którym wszystko zostało powołane do istnienia – i szatan w postaci całkowitej negacji bytu jako bytu, negacji nie tylko ducha, ale materii, a nawet znaczenia słów, których naturalne znaczenie przestaje istnieć. Wykład ten ukazuje na gruncie filozofii starcie w naszym świecie satanizmu w czystej postaci – neomarksizmu, z istnieniem, z bytem, czyli z samym Stwórcą każdej istniejącej rzeczy. List św. Pawła do Efezjan 6, 10-18 mówi:

„W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże”

To właśnie się dzisiaj dzieje w dziejach świata i Kościoła, z którym szatan walczy szczególnie zaciekle. Warto posłuchać fascynującego wykładu.

Oblicza neomarksizmu i jego twórcy. Ks. prof. T. Guz

Kiedy słuchałam kolejnego wykładu Ks. Prof. Guza zaskoczyła mnie w pewnym momencie ilość pism, jakie stworzył i w jakich uzasadniał swoje poglądy Luter. Nie jest naturalną rzeczą, by pisać tak wiele i nie pomylić się, nie popełnić jakiejś niekonsekwencji, czegoś, co późniejsi badacze uznają za brak logiki i ciągłości myślenia. Takie błędy popełniały doskonałe mózgi geniuszy, na drodze podążania za prawdą, jeśli nie docierali do jej pełni. Coś, co jest kłamstwem, nie bazuje na prawdzie, przeciwstawia się Bogu i porządkowi stworzenia, gdzieś musi być niepełne, niekonsekwentne. Musi brnąć w jakieś ślepe zaułki. Tymczasem Luter stworzył bardzo precyzyjny, bardzo konsekwentny system, którego kolejne elementy są jak koła zębate tego samego mechanizmu. System Lutra jest precyzyjny w złu.

Zadziwiające jest to, jak filozofia, i teologia Lutra zmienia się i ma coraz bardziej destruktywny wpływ na wygląd świata i niestety Kościoła. Jak ewoluuje, przepoczwarza się z jednego okropieństwa w gorsze. Z herezji protestanckiej pochodzi marksizm, popełniający niepojęte zbrodnie, faszyzm, także obfitujący w niezliczoną ilość ofiar, liberalizm, aż do dzisiaj, do naszych czasów o wiele bardziej jeszcze krwawych od poprzednich a jednocześnie w sposób mniej widoczny. Z herezji Lutra wynikają posoborowe zmiany, upadek duchowości, z niej pochodzi „Amoris Laetitia”, walka z czystością, małżeństwem, sakramentami Kościoła …

Wydaje mi się oczywiste, że nie jest możliwe, by ideologia tak bardzo precyzyjna w złu, tak doskonale skonstruowana, niszczycielska, mogła pochodzić z ludzkiego umysłu. W „Historii Kościoła” Ks. prof. dr hab. Mariana Banaszaka, w t. 3 znalazłam taki opis:

„Przed wystąpieniem jako reformator (Marcin Luter) wykładał Psalmy, Listy Pawłowe do Rzymian i Galatów oraz List do Hebrajczyków. Nowe zrozumienie Pisma Świętego nabył przez przeżycia w pokoju do pracy, który miał w wieży klasztornej, stąd zwane przeżyciami w wieży. Lękając się o wieczny los swej duszy, nabył (1515) pewności zbawienia, gdy wczytał się w Pawłowe zdanie z listu do Rzymian (1, 17): sprawiedliwy żyje z wiary. Powstała wówczas jego nauka o sprawiedliwości Bożej i samej wierze (sola fides). O tym swoim przeżyciu tak pisał później: W końcu Bóg okazał mi miłosierdzie, kiedy tak rozmyślałem dniem i nocą nad znaczeniem słów “sprawiedliwy z wiary żyć będzie”. Wtedy począłem rozumieć sprawiedliwość Bożą w tym znaczeniu, że sprawiedliwy żyje dzięki darowi od Boga, to jest z wiary. To sprawiło, że natychmiast uczułem się nowo narodzony, jak gdybym wszedł przez otwarte bramy do samego raju. Od tej chwili całe oblicze Pisma Świętego ukazało mi się w odmiennym świetle.”

W Encyklopedii przeczytałam zdanie: „(Luter) W 1515 przeżył mistyczne doświadczenie zwane „przeżyciem w wieży”, w którym Bóg zdradził mu istotę ewangelii.”

Czyli zgadza się. Miał jakieś mistyczne przeżycie, w którym idea jego systemu została przekazana od jej twórcy. Stąd, ponieważ duchy posiadają inteligencję niezwykle przewyższającą ludzki umysł, Luter był w stanie stworzyć najbardziej konsekwentny system sprzeciwiający się Bogu. W tej ideologii szatan dosłownie odbiera cześć boską – według niej Bóg nie mógł się stać Bogiem, jeśli wcześniej nie stał się szatanem. Więc szatan jest Bogiem. A szatan dąży do unicestwienia wszystkiego, jako przeciwnik Tego, Który Jest. Takie oblicze ma ideologia Lutra.

Potwierdza to jeszcze jeden fakt, otóż przez całe 4 wieki dostęp do badań nad systemem Lutra był niemożliwy. Prawdy o teologii Lutra nikt nie mógł przedwcześnie poznać, bo ludzie odwróciliby się od niej z przerażeniem. Poznać ją można teraz, kiedy już opanowała świat, i kiedy jej dym wpełzł do Kościoła. Teraz, mogą sobie naukowcy ją przeanalizować, kiedy zniszczenia są nieodwracalne.

Neolpatonizm, neopitagoreizm, gnostyczne trendy myślowe, satanistyczne misteria łącznie z kabałą są źródłem teologii Lutra.

Warto posłuchać kolejnego wykładu, by zyskać świadomość, i umiłować Kościół takim, jakim był zanim dym luterańskiej herezji nie zasnuł jego wnętrza. Tym bardziej będziemy znali wartość naszej wiary, jej mocy, piękna i wielkości. Tym więcej będziemy mieli motywacji, by zachować siebie w prawdziwej wierze.