[Gdyby nie był ministrem musiałby czekać na nową ustawę, ale skoro jest, to już należy go oddać pod sąd za działanie na szkodę R. P. J.B. ]
, 2 września 2016
Jarosław Gowin podczas gościny w lewicowej stacji TVN24, w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że nie ma wątpliwości, że zbrodni w Jedwabnem dokonały ręce polskie. Innymi wątkami rozmowy były wydarzenia podczas pogrzebu Zagończyka i Inki.
Podczas rozmowy wiceprezes Rady Ministrów w rządzie PiS w kilku punktach współbrzmiał częściowo z lewicową propagandą, potwierdzając niektóre tezy z narracji KOD odnośnie ONR, Wałęsy i Jedwabnego.
Jarosław Gowin stwierdził, że KOD przyszedł na uroczystość pogrzebowe z zamiarem prowokowania, lecz jednocześnie zaakceptował narrację KOD, że ONR zachował się nagannie. „Policjanci ochronili manifestujących działaczy KOD-u przed agresją garstki ONR-owców” (…) jedna i druga grupa to jest grupa marginalna”.
Monika Olejnik kilkakrotnie wprowadzała wątek ONR, przy którym minister Gowin biernie rezonował. Wicepremier określił obawę przed zalewem radykalnego nacjonalizmu mianem fobii. [Określenie „radykalny nacjonalizm” jest używane w antypolskiej publicystyce i propagandzie zamiast słowa „patriotyzm”].
Jarosław Gowin powiedział także, że „jest wdzięczny Lechowi Wałęsie, że w trudnych latach 80- tych nie dał się złamać”. Stwierdzenie ministra Gowina stoi w sprzeczności z wieloma publikacjami polskich historyków.
Na pytanie o Jedwabne minister powiedział: „To były ręce polskie, nie ma wątpliwości”.
______________________________________________________________________________________________________________
Źródło: „Kropka nad i”/TVN24/31 sierpnia 2016/.
