[ Jest pilna potrzeba utworzenia w Polsce Urzędu do sprawy uzyskania Reparacji Wojennych od Niemiec. J.B. ]
AD
W Niemczech odbyły się kolejne Dni Stron Ojczystych, najważniejsze święto niemieckich ziomkostw (Tag der Heimat). Uczestniczył w nich i przemówił prezydent Niemiec Joachim Gauck. Powiedział, między innymi: „Ponad 70 lat upłynęło od czasu, gdy 14 mln Niemców zostało wypędzonych ze swojej ojczyzny lub musiało z niej uciec”. I dalej: „Wciąż jeszcze nie zostały zaleczone wszystkie rany, nie zostały naprawione wszystkie krzywdy”.
Dobrze, że prezydent Niemiec ma świadomość, że państwo niemieckie nie rozliczyło się jeszcze do końca za zbrodnie II wojny światowej. Lepiej jednak, aby nie próbował iść ścieżką wytyczoną przez Erikę Steinbach i umiał właściwie rozeznać, czym było wysiedlenie, czym przesiedlenie, czym zaś ucieczka. Jeśli tych różnic nie dostrzega, może zawsze przyjechać np. na Zamojszczyznę. Tam wiedzą, pamiętają i wytłumaczą. Zwłaszcza ci z powiatów: biłgorajskiego, hrubieszowskiego, tomaszowskiego i zamojskiego.
Prezydent Gauck – były luterański pastor, były opozycjonista i prezes Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi – zatroskał się również o niemieckich cywili, których po drugiej wojnie światowej deportowano do ZSRR lub internowano w Polsce i Czechosłowacji. Od 1 sierpnia mogą starać się w swoim kraju (również ich spadkobiercy) o jednorazowe odszkodowanie w wysokości 2,5 tys. euro, ale jednak, zdaniem prezydenta, przez wiele lat środowiska lewicowe W RFN: „(…) ze względu na politykę odprężenia z krajami Europy Wschodniej marginalizowały ofiary przymusowych wysiedleń”. Akceptowano tą „niesprawiedliwość”, jako „zbiorową karę za popełnione przez Niemców zbrodnie” – mówił prezydent.
Bardzo się natomiast prezydentowi Gauckowi podobała polityka, jaką prowadzi w wymiarze pamięci historycznej Wrocław: „Polski Wrocław nie jest prawnym następcą niemieckiego Breslau, a mimo to czuje się w coraz większym stopniu zobowiązany do zachowania niemieckiego dziedzictwa”.
Polakom raczej nie podoba się raczej całokształt przemyśleń prezydenta Gaucka, zwłaszcza jego interpretacja pojęcia sprawiedliwości, w kontekście Niemców, jako ofiar wypędzeń II wojny światowej.
Za: rp.pl
