Trzecia wojna światowa jest „niemal gwarantowana”! Oto szokująca opinia amerykańskiego generała


z:  http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/9005-trzecia-wojna-swiatowa-jest-niemal-gwarantowana-oto-szokujaca-opinia-amenrykanskiego-generala

fot: pixabay.com fot: pixabay.com

Trzecia wojna światowa jest „niemal gwarantowana” – stwierdził szef sztabu amerykańskich wojsk lądowych generał Mark A. Milley podczas zorganizowanej w Waszyngtonie konferencji Stowarzyszenia Wojsk Lądowych Stanów Zjednoczonych. W opinii zastępcy szefa sztabu do spraw operacyjnych, planowania i szkolenia, generała Josepha Andersona przeciwnikami w spodziewanym rychło konflikcie będą nowoczesne państwa narodowe prowadzące agresywny wyścig wojenny.

W trakcie dyskusji na temat charakteru przyszłych wojsk lądowych czarny scenariusz przedstawił generał William Hix, według którego wojna będzie „błyskawiczna i mordercza”. W pierwszej fazie będzie miała charakter konwencjonalny z użyciem uzbrojenia opartego na sztucznej inteligencji i samonaprowadzaniu się na cel. Przy czym raz rozpoczętego Blitzkriegu nie będzie można łatwo zatrzymać, bowiem sterowane komputerowo współczesne maszyny bojowe podejmują decyzje tak szybko, że ludzie nie są w stanie ich powstrzymać. Raz uruchomione, po wydaniu rozkazu do ataku, działają w tempie przerastającym możliwości człowieka. Jeśli chcemy mieć nad nimi władzę, konieczne jest opracowanie nowych rozwiązań relacji między człowiekiem a maszyną – ostrzegał generał Hix.

W opinii Hiksa bufor czasowy między informacją wywiadu o zagrożeniu atakiem a rzeczywistym atakiem będzie bardzo krótki. Dlatego konieczne jest utrzymywanie kluczowych jednostek wojsk lądowych w ciągłej gotowości i opracowanie nowych programów logistycznych, które zapewnią szybkie uzupełnianie potrzeb materiałowych oraz strat w ludziach i sprzęcie.

Spodziewane błyskawiczne tempo walk wymusza zmiany w programach budowy uzbrojenia i szkolenia żołnierzy – podkreślała Katharina McFarland, która pełni obowiązki zastępcy sekretarza US Army do spraw zakupów, logistyki i technologii. Żołnierze wojsk lądowych będą musieli być wszechstronnie wyszkoleni, a podziały między rodzajami broni muszą ulec zatarciu. Zwykły piechociarz będzie musiał umieć latać co najmniej trzema modelami helikopterów, pełnić funkcję działonowego w czołgu i sprawnie obsługiwać różne typy uzbrojenia artyleryjskiego. Takich umiejętności wymagać będzie pole walki, gdzie nie będzie czasu na uzupełnienie jednostek specjalistycznie przeszkolonymi żołnierzami. Producenci uzbrojenia muszą więc szukać rozwiązań technicznych, które do tego stopnia ujednolicą i uczynią intuicyjnymi urządzenia obsługi, że sprzęt bojowy będzie przypominał samochody. Praktycznie pod każdą szerokością geograficzną można wsiąść do dowolnego modelu i pojechać.

Podczas konferencji zwracano uwagę, że Rosja i Chiny przyspieszają rozbudowę swych sił konwencjonalnych opartych na coraz bardziej zaawansowanych technologiach. Supremacja w powietrzu, która od czasu wojny w Korei, w połowie ubiegłego stulecia, była podstawą strategii USA, może być obecnie szybko zniwelowana, zaś nowe rosyjskie strategie modelu „zakaz wjazdu”, oparte na mobilnych wyrzutniach pocisków, mogą skutecznie zablokować amerykańskiej marynarce wojennej całe akweny wielkości Bałtyku, Morza Czarnego, a nawet sporej części Morza Śródziemnego. Wszystko więc wskazuje na to, że wojska lądowe będą musiały wziąć na siebie cały ciężar działań wojennych, i to bez parasola powietrznego i wsparcia z morza. Dlatego w opinii szefa sztabu amerykańskich wojsk lądowych generała Marka Milleya armia musi szkolić się do walki w każdych warunkach. Musi nauczyć się prowadzić cyberwojnę, działać bez łączności satelitarnej i precyzyjnej nawigacji oraz skutecznie walczyć w mieście, na wzór oddziałów sił specjalnych.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta. Nowy numer już w kioskach!!

, , , ,