[Niektóre rzeczy istnieją pomimo tego, że google ich nie widzi. To naprawdę możliwe. J.B.]
z: http://www.ekspedyt.org/poruszyciel/2016/12/11/56464_google-banuje-ekspedyta.html
, 11 grudnia 2016
Gdy wyszukiwarce Google zadamy wyszukanie frazy tekstowej „Syn członka Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w szeregach KOD”, google podaje aktualnie, że znalazł 7 linków zawierających tę frazę.

Co w tym ciekawego? Mianowicie to, że podana fraza jest tytułem notki opublikowanej na Ekspedycie: Syn członka Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w szeregach KOD, a wśród wyświetlonych linków nie ma linku do tej notki. Pierwsze trzy pozycje zajmuje portal wolna-polska.pl, który przedrukował tę notkę na swojej głównej stronie, twitter’ze, i facebook’u. Na czwartym miejscu pojawia się wprawdzie Legion św. Ekspedyta, ale nie jest to link do notki, tylko do strony głównej, a na dodatek nie ekspedyt.org tylko ekspedyt.info.
Jeszcze dwa dni temu, gdy wpisałem tytuł notki do wyszukiwarki, Google na pierwszym miejscu pokazywał link do notki o podanym tytule pod adresem ekspedyt.org. Teraz go ukrywa.
Obecnie, kiedy Google za pomocą swoich agresywnych robotów skanuje wszystkie zakątki Internetu, do których uda mu się zajrzeć, a w Polsce ma prawie monopol na rynku, tj. 97% użytkowników korzysta właśnie z tej wyszukiwarki, utarło się niestety błędne przekonanie, że jeśli czegoś nie ma w Google, to znaczy, że tego nie ma wcale. Zatem uprzejmie informuję, że notkom opublikowanym na Ekspedycie „wszechmocny” Google odebrał istnienie.