, 24 grudnia 2016
Profesor Wolniewicz, niewierzący i niepraktykujący, lecz filozofujący, a tym samym posługujący się rozumem, wyznający i praktykujący w życiu wartości absolutne, wygłosił na UW wykład
CHRZEŚCIJAŃSTWO a FILOZOFIA WSPÓŁCZESNA.
We wstępnym zagajeniu dr Paweł Okołowski zareklamował nową książkę prof. Wolniewicza Filozofia i Wartości IV, a potem zacytował na wstępie coś z antypodów filozofii klasycznej, a mianowicie Zygmunta Baumana:
…logika maskuje konstytutywne dla wszechświata sprzeczności…
Profesor Wolniewicz rozpoczynając wykład, odpowiadając na „prowokację” stwierdził, że
książki filozoficzne można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza z nich to <L>, a druga <M> – Literatura i makulatura, a on sam zalicza książki Baumana do makulatury, na którą szkoda czasu.
Wolniewicz zwrócił uwagę na książkę Benedykt XVI Ostatnie Rozmowy z zawartym w niej pytaniem : Jak należy postrzegać przyszłość chrześcijaństwa?
Odpowiedź Benedykta XVI według Wolniewicza jest dramatyczna:
Społeczeństwo zachodu nie będzie chrześcijańskie
– odpowiada Benedykt, czyli innymi słowy: Kościół nie przystaje do Europy.
Bogusław Wolniewicz postawił pytanie
Skąd się bierze nieprzystawanie kościoła do współczesnego świata?
Dwa fundamenty
Chrześcijaństwo i nauka to dwie ławy fundamentowe na których stoi cała cywilizacja zachodu. Nauka: Matematyka, fizyka, chemia i biologia i ich rozgałęzienia praktyczne – inżynieria i medycyna.
Pierwszym powodem owego nieprzystawania jest to, że te dwie ławy są niezrównoważone. Nastąpił rozdźwięk pomiędzy chrześcijaństwem a nauką i współczesną kulturą. Dzisiejszy Kościół jest dziś bezradny wobec tego rozdźwięku. Funkcjonują dwa obrazy świata- biblijny i fizyczny. Próbę scalenia i pogodzenia chrześcijaństwa ze współczesną kulturą podjął Sobór Watykański II. Próba zakończyła się niepowodzeniem.
Odnosząc się do nauki Wolniewicz zauważa, że z obrazu naukowego nie powstaje obraz całościowy. Nauka tworzy obraz świata pozbawiony sensu (Stanislaw Lem).
W niektórych punktach obraz wiary i nauki jest zgodny. Np. Człowiek powstaje w chwili poczęcia – powstanie zygoty (Wolniewicz).
Filozofia jest również próbą przetwarzania mozaiki naukowej w coś łatwiejszego dla potocznego ludzkiego myślenia.
Jak odbudować wieź między wiarą i rozumem, religią i nauką?
Co mogłoby zmniejszyć ten rozdźwięk? – pyta Wolniewicz. Odpowiadając, przypomina encyklikę Jana Pawła II Fides et ratio.
Bogusław Wolniewicz uważa, że pomostem łączącym współczesny świat i Kościół może być Filozofia. Filozofia bazująca na racjonalizmie transcendentalnym.
Nie cały człowiek jest zanurzony w przyrodzie, jest w nas coś, co wykracza poza przyrodę, w jakiś inny obszar. Przyroda nie jest całą rzeczywistością. Przyroda jest zanurzona w czymś szerszym od niej, w czymś, w co, to co w nas wykraczające poza przyrodę jest z kolei zanurzone. Nazywamy to duchem.
To, co nazywamy duchem, nie jest udoskonaloną zwierzęcością, lecz czymś z jakiegoś innego porządku.
Racjonalizm naturalistyczny nic nie pomoże, lecz może pomóc filozofia bazująca na racjonalizmie transcendentalnym. Pierwszy uważa, że człowiek panuje nad swoim losem.
Mój komentarz
W wykładzie zabrakło stwierdzenia, że nieprzystawanie Chrześcijaństwa do współczesnej Europy jest także rezultatem degeneracji współczesnego społeczeństwa, wynikającego z rugowania z przestrzeni publicznej wartości charakterystycznych dla kultury europejskiej i zastępowaniem ich pseudowartościami.
Obszary wiary i rozumu (wiedzy) mają część wspólną, lecz to, co jest poza zasięgiem ludzkiego poznania może być tylko przedmiotem wiary lub niewiary. Nie może być natomiast sprzeczne to, co poznaliśmy rozumem z tym, co jest poza jego zasięgiem.
Cały wykład:
„Idee nie rodzą się na jarmarkach (synodach, kongresach – przyp. red.), lecz w indywidualnych głowach” Wolniewicz.