, 28 grudnia 2016
Politycy wielkiego formatu są narażeni na brutalne ataki ze strony swoich przeciwników. Przede wszystkim poprzez próby pozbawienia ich godności w oczach społeczeństwa.
Telewizja i internet stwarzają niemal nieograniczone możliwości opluwania osobistości wybijającej się na tle politycznej, bezwartościowej drobnicy. Przy pomocy pisma obrazkowego – odpowiedniego skadrowania postaci, uchwycenia jej z grymasem na twarzy lub z przekrzywionym krawatem albo spożywającego sałatkę na sali sejmowej pracuje się na ośmieszenie polityka, przedstawienia go jako osoby niepoważnej.
Żyjemy w epoce pisma obrazkowego, wzmocnionego obelgą, zwłaszcza obelgą powtarzaną wielokrotnie, przez lata, w nadziei, że przyczyni się ona do pozbawienia wybijającej się jednostki funkcji, załamania nerwowego i rezygnacji z celów, do których dąży. Do wyeliminowania z życia państwa.
Przedmiotem tak skrojonej propagandy nienawiści jest prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Technikę stosowania obelg pod jego adresem podrzuciły naszym mediom głównego ścieku media niemieckie. Po dojściu PiS do władzy w 2005 roku ukuły przezwisko „kartofel”, powtarzane z lubością przez gazetę Michnika i różne portale.
Ale Polacy ze społecznych dołów nie gęsi i wpadli na pomysł nazwania prezesa PiS „kurduplem”, jako, że jest małego wzrostu. W powtarzaniu tej obelgi specjalizują się portale będące na usługach byłego establishmentu, to znaczy byłych elit spod znaku PO, PSL, Nowoczesnej i lewicy. Hejterzy wynajęci do brudnej roboty propagandowej za każdym razem, gdy mowa o wystąpieniu czy deklaracjach szefa PiS – u, masowo stosują argument z rynsztoka nazywając Jarosława Kaczyńskiego „kurduplem”.
Jarosław Kaczyński jest wyższy ponad to i nie reaguje, co tym bardziej złości mainstream, korzystający bez ograniczeń z hasła Owsiaka „róbta co chceta”. Lecz bez sukcesów. Oto prezes PiS został uznany przez czytelników i redaktorów wpływowego portalu „Politico” za jednego z czterech czołowych polityków nadających kształt Europie, wyprzedzając m.in George’a Sorosa. Według portalu „Formalnie Kaczyński jest jednym z 460 posłów polskiego parlamentu. W rzeczywistości były premier i obecny szef partii rządzącej Prawo i Sprawiedliwość jest J. Kaczyński najpotężniejszym człowiekiem w Polsce”. A cztery dni temu wpływowa agencja Reuters przedstawiła ranking twarzy 2017 roku. Na pierwszym miejscu znalazł się Donald Trump, na drugim Jarosław Kaczyński.
I kto tu jest „kurduplem”, drogi establishmencie? To wy jesteście kurduplami, politycznymi, intelektualnymi i moralnymi. Pozbawionymi jakichkolwiek ideałów i ba, nawet poglądów, walczącymi o powrót do władzy wszelkimi środkami, z próbą rozwalenia państwa włącznie. No bo jak nazwać tych biedaków przesiadujących w sali posiedzeń Sejmu, epatujących obywateli swoimi obliczami pozbawionymi myśli i uczuć. Obliczami bez wyrazu.
Oni naiwnie wierzą, że ich protesty oraz protesty lewactwa z LGBT i esbeków doprowadzą do użycia przemocy przez organa władzy, a nawet do przelewu ich bezcennej krwi, do rewolucji, w wyniku której dojdzie do przejęcia władzy przez miernoty, czyli używając ich nomenklatury – przez kurdupli. Ale to się nie uda, bo władza ma mandat społeczny do rządzenia i będzie skutecznie przeprowadzać zapowiedziane reformy, korzystne dla obywateli. I odbudowywać państwo, które te kurduple zawłaszczyły i doprowadziły na skraj upadku.
Polacy nie dadzą się już nabrać na ciepłą wodę w kranie i hasła o obronie wolności, bo cieszą się wolnością – wreszcie. Bez łaski byłych władców III RP, z własnego wyboru.
A Kaczyńskiemu to możecie panie i panowie z byłego establishmentu wyprowadzać kota na spacer, jeśli się na to zgodzi.


Jedna odpowiedź do “A Kaczyńskiemu, to możecie wyprowadzać kota na spacer, jeśli się na to zgodzi”
Pani Krysi pewno barszczyk się przekisił :)