z: https://obserwatorpolityczny.pl/?p=45177

A M4A1 with SOPMOD package, including Rail Interface System and Trijicon 4x ACOG. The barrel length is 14.5 inches. By US Navy PD, Wiki Commons
Polska to zadziwiający kraj – obcy mogą w nim mieć broń automatyczną, a Polacy żadnej! Nie chodzi o posępnie wyglądających „przedsiębiorców” zza wschodniej granicy, którzy coraz częściej zaczynają pojawiać się w naszym kraju. Tutaj ufamy, że stosowne służby robią swoje i nie pozwalają na masową proliferację broni w środowiskach przestępczych. Problem jest o wiele ciekawszy, tak jak arcyciekawym krajem jest Polska. Kilka dni temu do Polski przybyli pierwsi Żołnierze US Army. Można ich było zobaczyć na cywilnym lotnisku, w umundurowaniu polowym – na luźno, jak to zwykli się nosić Żołnierze, bez bagaży, ale z bronią długą u boku. Widok stosunkowo drobnej kobiety w okularach, przemieszczającej się przez terminal odpraw pasażerskich lotniska, z karabinem M4 obijającym jej bok na długo pozostanie w naszej pamięci.
Jak to jest możliwe, że obcy mogą w Polsce chodzić z bronią automatyczną, a Polacy nie mogą mieć legalnie nawet kamizelek kuloodpornych? Czy kogoś naprawdę mocno pokiereszowało w tym kraju? Jak to jest możliwe, że w taki sposób uprzywilejowano obcokrajowców w Polsce? Może o czymś nie wiemy? Może jesteśmy już strefą wojny i rzeczywiście zagraniczni Żołnierze powinni chodzić po naszych lotniskach, ulicach i placach z długą bronią?
Tylko co z nami?
Czy władza boi się dać prawo do posiadania broni Polakom? No, bo jak inaczej tłumaczyć obecny stan rzeczy? Kamizelki nie można? Kuszy nie można? To, co można? Skoro już jesteśmy zarzynani przez obcokrajowców – pewnych swojej bezkarności we własnym kraju?
Czy elita rządząca naprawdę myśli, że obce wojsko będzie w stanie obronić jej stan posiadania przed własnym narodem? Może obce wojsko ma pilnować, żebyśmy walczyli przeciwko tym, których rządzący wskażą nam jako wrogów? Tylko z tym jest pewien istotny problem – w końcu będą musieli dać nam broń do ręki. Co wydarzy się później na pewno będzie bardzo ciekawe.
Nie potrzebowalibyśmy żadnej w istocie hańbiącej nas obecności obcych wojsk, jeżeli mielibyśmy prawo do samoobrony, którego niezbędnym elementem musi być prawo do posiadania i używania broni. Nikt nie wejdzie do tego kraju, jeżeli każdy Polak będzie miał prawo do posiadania broni, a nawet jak wejdzie, to będziemy w stanie zapewnić mu wiele różnych ciekawych i niesłychanie budujących przeżyć. Budujących poczucie osamotnienia i przegranej.
Niestety jednak rządząca elita boi się swojej własnej pozycji, ponieważ wie, że musiałaby zacząć traktować ludzi w sposób co najmniej nie krzywdzący, tak jak to się dzieje obecnie, jeżeli mieliby broń. To wymusiłoby tak poważne zmiany we wszystkim, że oznaczałoby prawdziwy koniec rządów post-feudalnych w Polsce, no a na to nie będzie zgody. Ponieważ ktoś musi płacić odsetki od długów, za które bogaci urządzili życie sobie i swoich dzieci.
Chyba musimy się przyzwyczaić do sytuacji, w której w naszym kraju to obcy ludzie będą mieli broń i w ten sposób będą mogli dyktować warunki, tym którzy broni nie mają. Trzeba przyznać, że naprawdę jest to smutne i żałosne. Bardzo przypomina czasy I Rzeczpospolitej, kiedy to jeszcze pamiętający okres zwycięstwa pod Wiedniem, patrzyli jak do ich kraju wchodzą „sojusznicze” wojska saskie. Podczas, gdy sami jeszcze niedawno stanowili liczącą się siłę. Podobnie było niedawno, jeszcze w latach 90-tych, chociaż była bieda, było nas stać na to, żeby ubrać młodych ludzi w mundury, dać im hełmy i Kałasznikowy. Dzisiaj widać, że i z tym jest problem? Jak to się stało? Co takiego złego zrobiliśmy? W którym momencie popełniono błędy? Kto je popełnił? Jak uzasadniał? Dlaczego pozostały niezauważone? Czy mamy w ogóle szansę, że ktoś zada te pytania publicznie? O ile mniej prawdopodobne jest to, że uzyskamy odpowiedzi?
Nie da się zrozumieć i w żaden racjonalny powód wytłumaczyć powodów, dla których establishment za wszelką cenę trzyma się dogmatu o ubezwłasnowolnieniu naszego społeczeństwa? Prawo do samoobrony – prawo do broni, jest PODSTAWOWYM I NIEZBYWALNYM elementem wolności osobistych. Obecna sytuacja jest skandalem, a pojawienie się obcokrajowców z bronią automatyczną u boku w przestrzeni publicznej, tylko pokazuje jak nisko upadliśmy – jesteśmy ludźmi gorszej kategorii we własnym kraju. Państwo ludowe gwarantowało nam totalitarne bezpieczeństwo, wówczas rzeczywiście nie było potrzeby posiadać broni. Dzisiaj jednak sytuacja jest tak zła, że państwo post-feudalne nie jest w stanie samo się obronić i sięga po zagraniczne wojsko, nie ufając własnym obywatelom – odmawia im prawa do samoobrony! Jest to naprawdę coś niebywałego!
Swoją drogą, czy w okresie Układu Warszawskiego ktoś widział Czerwonoarmistów z Kałasznikowami w terminalach lotnisk? W jakich czasach przyszło nam żyć…