
W filmie Ewy Świecińskiej wydarzenia ostatnich tygodni oglądamy niejako od wewnątrz. Wspólnie z posłami PO i Nowoczesnej chodzimy po Sejmie i widzimy jak w skandaliczny sposób atakują posłów Prawa i Sprawiedliwości, jak grożą im, że za chwilę z nimi skończą. Widzimy dziką radość posła Nitrasa, że demokratycznie wybrani politycy zostali zablokowani w gmachu parlamentu przez wściekły tłum. Cytat: „pilnują bram, prezes nie ma jak wyjechać. Tak trzymać!”.
Słyszymy wezwania do akcji, która spowoduje iż będą „wyskakiwali przez okna”. Przypominamy sobie wezwania reporterów stacji komercyjnych i sugerowanie jakiegoś przełomu („Kaczyński bierze na siebie ogromną odpowiedzialność za to, co może się wydarzyć dziś wieczorem w Polsce”).
Widzimy wściekłe, świadomie podkręcane, agresywne i wulgarne tłumy i bojówki.
Nie miejsce tu i pora by to wszystko po kolei opisywać. Kilka tekstów już temu poświęciłem:
Dzięki filmowi Ewy Świecińskiej wszystko to możemy zobaczyć razem. Autorka nie dodaje ani słowa komentarza – oglądamy tylko sekwencje kolejnych wydarzeń. I coraz lepiej rozumiemy z czym właściwie mieliśmy do czynienia.
Opozycja poszła na pełen sojusz z esbekami i komunistami.
Opozycja zrobiła wszystko co mogła by nakręcić kryzys w Sejmie.
Opozycja zrobiła wszystko co mogła by maksymalnie duży i zrewoltowany tłum, w tym bojówki Antify i prowokatorzy, pojawił się przed Sejmem.
CZYTAJ KONIECZNIE: TYLKO U NAS Czy ustawka z udającym rannego była wykonana dla potrzeb prasy niemieckiej? ZADZIWIAJĄCA ZBIEŻNOŚĆ ZDJĘĆ
Opozycja planowała by obie grupy się połączyły i jakiś krwawy majdan powtórzył się (choć przy odwróconych wektorach, tym razem w interesie oligarchii) także w Polsce.
W kluczowym momencie zaplanowano także rolę dla Tuska, który musiał być przekonany iż plan się powiódł i już jakaś krew jest albo zaraz będzie. Dlatego w kluczowym momencie mówił o „polskich grudniach”.
CZYTAJ TEŻ O OSTATNICH WYCZYNACH TEGO PANA: Dno Tuska. Jak spekulant gra na ekonomiczny krach w Polsce, na załamanie polskiej waluty, na krach na giełdzie, na biedę Polaków
Podkreślałem już kilkakrotnie: gdyby nie odwaga i determinacja dziennikarzy telewizji publicznej, którzy bez względu na fizyczne ataki i przemoc symboliczną pokazują prawdziwy i pełen obraz wydarzeń w Polsce, ten cały pucz mógłby się udać. To nie był żaden „ciamajdanik” ale rzucenie do akcji wszystkich zasobów – wewnętrznych i zewnętrznych – jakimi ci, którzy władzę utracili, dysponują. Cel był jasny: siłowy, być może krwawy, przełom. I zmiana władzy, bo oni „już dłużej nie wytrzymają”. Osiem lat rządzili, właściwie ćwierć wieku, i po roku w opozycji już im pieniędzy brakuje!
Teraz, dzięki decyzji prezesa TVP Jacka Kurskiego o produkcji filmu „Pucz” i pracy Ewy Świecińskiej, która go świetnie zrealizowała, otrzymujemy dokument przywracający podstawową dla demokracji kategorię: prawdę. Widzimy jak było naprawdę i każdemu możemy to pokazać.
Inna sprawa, że po obejrzeniu „Puczu” cisną się pytania: czy nasze media komercyjne już zawsze będą tak (w większości) zakłamane? Czy to chamstwo i ta przemoc sprzed Sejmu pozostaną bezkarne?
Dzięki uprzejmości autorów zobaczyłem materiał kilka godzin wcześniej.
Telewizja Polska wyemituje film dokumentalny „Pucz” w niedzielę o 20:20 na antenie TVP1.
CZYTAJ TEŻ: