To, co się wydarzyło 25 lutego na lotnisku Stansted, zapisze się negatywnie w historii Polonii na Wyspach. Jacek Międlar za swoje poglądy nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii, a następnie z niej wydalony! To smutny przykład, że świat jaki znamy upada w szybszym tempie, niż nam się wydaje. Ja rozumiem, że nie trzeba się zgadzać z poglądami Jacka, ale w tym przypadku mamy do czynienia z jawnym łamaniem wolności słowa. W momencie gdy czekałem na niego w sali odlotów i poźniej dowiedziałem się, że został aresztowany, miałem tę nieprzyjemność spotkać się z oficerem policji, który pokazał mi, co oznacza rasizm w nowym wydaniu. Nie ma tu miejsca na całą opowieść, ale o jednym muszę wspomnieć. Otóż ów oficer z uśmiechem na twarzy poinformował mnie, że tylko Brytyjczycy mają wolny wstęp do UK! Reszta bez powodu może być wydalona! Niezłe, nie? Jakiś komentarz? Zresztą o przesłuchaniu Jacka Międlara i wydaleniu z UK opowie on sam. To jest szokująca opowieść! Zapraszamy do słuchania!
Nagranie wypowiedzi księdza Jacka Międlara dostępne pod poniższym adresem
Kpiny z Polski i chrześcijaństwa! Oszustwo Border Force! DOKUMENTY i ciąg dalszy wstrząsających faktów o pobycie na londyńskim lotnisku
Po 3-4 godzinach przesłuchań, przeszukiwania, kopiowania notatek osobistych, dokumentów oraz kpin z narodu polskiego oraz chrześcijaństwa, żydowscy agenci z brytyjskimi paszportami oddali mnie w ręce funkcjonariuszy Border Force, na czele z oficerem Davidem Clarkiem, który później przeprowadził ze mną wywiad.
Nie 2-5 pytań, które zadawano kryminalistom, złodziejom, przemytnikom czy fałszerzom dokumentów z Mołdawii, Armenii, Iranu, Rumunii i Chin, z którym przebywałem w miejscu zatrzymania, ale 26 pytań zadał mi – jak się potem okazało orędownik homoseksualizmu – David Clarke. Zanim przeprowadzono ze mną wywiad usłyszałem, że mogę pożegnać się z możliwością wjazdu do Wielkiej Brytanii, bo „nie podoba im się mój charakter”. Bez komentarza.
Otrzymałem dokument (powyżej), zatem decyzja o nie wpuszczeniu mnie do WB zapadła dużo wcześniej. Pytania przeróżne: co mnie łączy z BF, skąd znam Jaydę Fransen, czy uważam chrześcijaństwo za lepszą religię od islamu, czemu się sprzeciwiam oraz czy publikuję dla „skrajnie prawicowych” tygodników „Polska Niepodległa” i „Gazeta Warszawska”. Oficer zapytał mnie czy uważam, że homoseksualizm to zło. Odpowiedziałem, że jestem katolikiem i uważam homoseksualizm za grzech! Oburzony oficer, jeszcze pięć razy pytał mnie, próbując wymusić bym wypowiedział ostrzejsze słowa, czy homoseksualizm według mnie jest zły. Odpowiedź słyszał cały czas taką samą…, co na koniec spuentował, że on jest katolikiem i nie uważa, że homoseksualizm jest grzechem. Bez komentarza.
Po wywiadzie otrzymałem dokument, w którym zawarto decyzję odesłania mnie do Polski. Nie do przyjęcia jest dla nich fakt przyjazdu DO LEGALNEJ ORGANIZACJI o „IDEOLOGII PRAWICOWEJ”. Gdybym był komunistą i jechał do lewactwa z Antify, prawdopodobnie by mnie jeszcze eskortowano do głównej siedziby ideowych potomków potomków Józefa Stalina w Londynie. W dalszej części sugerują, że jestem POWAŻNY ZAGROŻENIEM dla społeczności WB.
Zupełnie inną decyzję podano, gdy późnym wieczorem przyleciałem na krakowskie Balice: holds NO prior entry clearance, co w praktyce – jak kilkakrotnie tłumaczyła mi służba celna w Polsce, uznając stanowisko Brytyjczyków za międzynarodowy skandal – oznacza BRAK WIZY! Wizy? Jakiej wizy? O ile mi wiadomo, by wjechać do UK wystarczy dowód osobisty lub paszport.
Przedstawiam kilka informacji, by rzucić światło na sprawę. Ciąg dalszy nastąpi. Szykuję pismo do Trybunału w Strasburgu oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Niebawem nagranie z treścią przemówienia, które Żydów doprowadziło do białej gorączki.




2 odpowiedzi do “„Podczas przesłuchania agenci kpili z naszych barw narodowych ” – J. Międlar opowiada o deportacji z UK”
Panie Jacku Szanowny!
Wystarczyła jedna wypowiedź Pana Międlara o żydach by uruchomili się rodzimi ” judeochrześcijanie” typu Terlikowski i innych frondowicze poświęceni.
Uwijają się jak w ukropie by zdjąć, przynajmniej z siebie, łatkę antysemitów!
Bo przecież cały świat wie, że żydowskie służby specjalne
– nie istnieją, nie istnieją, nie istnieją…..
Wnerwię Pana Jacka z lubością wklejając wypociny tego biedaka Terlikowskiego:-)
” Żal patrzeć na to, co dzieje się z byłym zakonnikiem i księdzem Jackiem Międlarem. Antysemityzm, i to niestety galopujący, zastępuje myślenie, refleksję duchową, chrześcijańską formację. A przecież, jako (były) zakonnik i kapłan musi on wiedzieć, że w chrześcijaństwie nie ma miejsca na antysemickie myślenie.
Decyzja o nie wpuszczeniu Jacka Międlara do Wielkiej Brytanii może zaskakiwać, ale jeszcze bardziej zaskakuje to, co były już zakonnik i ksiądz, wygaduje w związku z tym. Opowieści o Talmudzie, Żydach, którzy nie wpuścili go do Wielkiej Brytanii czy zapewnienia, że to Żydzi rządzą światem, są tak dziwaczne, że aż trudno z nimi dyskutować. Jedno jednak trzeba powiedzieć zupełnie wprost: nie sposób pogodzić ich z chrześcijaństwem.
Bo jeśli ktoś mówi, że Jezus jest jego Panem, jeśli podkreśla, że Jezus jest Panem, to w istocie chce, by nad nami wszystkimi panował – od strony ludzkiej rzecz ujmując – Żyd o imieniu Joszua. To właśnie Żydem, najpierw żydowskim chłopcem, a potem żydowskim rabbim, stało się Słowo Boga. I jako Żyd Jezus Chrystus oddał życie. Wcielenie nie było przypadkiem, tak jak nie było przypadkowe wybranie takiej, a nie innej nacji. Chrześcijanin więc, jeśli poważnie traktuje swoją religię, musi pozostać duchowo Żydem (o czym pięknie pisał Pius XI). Tak jak pozostali Żydami apostołowie, Matka Boża i wielu pierwszych chrześcijan.”
Widzi Pan Jacek, naszych judeochrześcijan nie dziwi nieprawne i chamskie zachowanie służb specjalnych Wlk Brytanii.
Ich zadziwia cytowanie Talmudu, stwierdzanie znanych faktów, że Żydzi żądzą światem( bynajmniej tym finansowym)
Pan Terlikowski o takich rzeczach nie słyszał.
Podobnie jak o tym, że to żydzi wrzeszczeli
” uwolnić Barabasza”!
On o tym nigdzie nie przeczytał
A taki z niego judeochrześcijanin :-)
http://malydziennik.pl/do-jacka-miedlara-jesli-mowisz-jezus-jest-moim-panem-to-znaczy-ze-mowisz-zyd-joszua-jest-twoim-panem-nie-ma-tu-miejsca-na-antysemityzm,2917.html
Brakuje mi tylko w tym tekście terlikowskiego szczerego i ostrego potępienia tych wstrętnych Angoli. Przecież antysemityzmem jest przebranie swoich agentów za żydowskich, zachęcanie ich do brutalności i jeszcze wmawianie otumanionemu Jackowi, że to rzeczywiście są agenci żydowscy. Dlaczego terlikowski nic nie mówi o głównych winowajcach tej afery. Zrobili księdzu Jackowi taki teatr, że aż biedak stał się mimowolnym antysemitą.
To nie jest uczciwe. Pewien opolski historyk mógłby księdza Jacka przekonać, że takie zachowanie jest zupełnie do Żydów nie podobne. Ale niestety nie żyje.