
Jacek Bezeg
Jakim sposobem dyskusja może być dziurawa? Nieraz już takie widziałem, ale na tę nazwę wpadłem dziś. W rozważaniach o sytuacji z kandydaturą na stanowisko szefa RE nie porusza się pewnych wprost narzucających się zagadnień i dlatego nazwę tę dyskusję dziurawą. Zadam więc kilka pytań, których zadać „zapomniano”:
Jakim prawem ktokolwiek obcy mówi suwerennemu państwu kogo powinno delegować do takiej czy innej sprawy?
Z jakiego powodu komuś z zewnątrz zależy aby reprezentował nas akurat ten, a nie inny człowiek?
Kim są panowie zasiadający w warszawskim parlamencie twierdzący, że interesem Polskim jest posłuszne wykonywanie niczym (poza groźbami) nie uzasadnionych zaleceń płynących z sąsiedniego kraju w delikatnych, wewnętrznych, kwestiach personalnych?
Jakich korzyści spodziewają się niemieccy politycy z pełnienia przez Donalda T. dotychczasowej funkcji przez następną kadencję?
Bardzo podoba mi się zaistniała sytuacja ponieważ wyjaśnia wiele spraw i odpowiada nawet na pytania, które nie każdy odważyłby się zadać.
Dowiadujemy się na przykład gdzie tak naprawdę unijni panowie mają suwerenność naszego kraju, że o kulturze nie wspomnę.
Widzimy w sposób bezspornie jasny i oczywisty o czyje korzyści dbał ten facet pełniąc w Brukseli funkcję z naszego mandatu. Możemy też ocenić, widząc emocje jakie sprawa wywołała, wielkość tych korzyści. Poznajemy rzeczywisty stosunek do naszego kraju „naszego adwokata w Unii Europejskiej”.
Oczywiście wiele tych kwestii od dawna nie było tajemnicą, ale teraz jest szansa, aby świadomość tych faktów stała się powszechna.
Państwa nie mają przyjaciół tylko interesy, więc jeśli dbał o cudze to zaniedbywał nasze.
Nie mamy żadnych wątpliwości w kwestii tego, co powinno go spotkać po powrocie.
Tekst wzięty z http://jacekbezeg.pl/2017/03/08/dziurawe-dysputy/#more-3222
6 odpowiedzi do “Dziurawe dysputy”
Jednak zmuszanie mnie do wysłuchiwania opinii Łukaszenki o tym co zdarzyło się tam przed pięciu czy sześciu laty nie jest w porządku.
Bieżące sprawy są jednak bardziej absorbujące”
I tutaj Pan Jacek myli się okrutnie!
Jak powiadają
„Polityk myśli na następne 6 lat, a mąż stanu na następne 300 lat”
Gdyby jednak zmusił się Pan i posłuchał co mówi Łukaszenka na tematy USA i świecie arabskim już w roku 2012 i zastanowił się przy tym w którym miejscu my ( przy dobrej zmianie i przed nią) stoimy….
Bo o Polsce też wspomina.
Pada deszcz nie warto iść na spacer bo katar gotowy :-)
Naprawdę mam rozmaite problemy ze zdrowiem.
A co do poglądów i prawd.
Jako siedmiolatek dostałem książeczkę (zgodną z ówczesną propagandą) o tym jak to wstrętni kapitaliści wywołują wojny na całym świecie aby zbić na nich majątek. Pamiętam „wuja Sama” siedzącego na beczce z dolarami i pokazującego gdzie zrzucać bomby. Jakieś dziesięć lat później Już w tę bajeczkę nie wierzyłem. Wiedziałem, że „imperium zła” jest na wschodzie. Minęły jeszcze cztery dziesięciolecia nim dowiedziałem się z książki Song Hondbinga o tym, że jednak to co było w jednej z pierwszych moich książeczek, to była szczera prawda.
Łukaszenko próbuje zbudować u siebie ustrój, który uważam za najlepszy czyli monarchię. Jak już to zrobi, to może tam wyjadę, ale póki co, to raczej nie.
Na budowie jak to na budowie, bywa niebezpiecznie, trzeba ciężko pracować i uważać żeby coś na łeb nie spadło, a ja już stary jestem.
Aha!
Nie zrozumiałam, chyba mało bystra jestem:-)
Ale, wiem, że w Polsce wszystko jest możliwe….
Od dopieszczania Ukraińców, Niemców czy Litwinów.
O żydach strach pisać…
Do nienawiści wobec Rosjan czy śmichów, chichów wobec Białorusinów i ich Batiuszki.
Myślałby Pan Jacek, że tzw polski rząd, pełen patryjotów, zamiast wspierać wilniuków, będzie ich straszył i dokuczał?
PIS i takie rzeczy???
„Jeżeli jeszcze raz lider Polaków na Litwie przypnie sobie wstążkę gieorgijewską, do Polski już nie wjedzie”- napisał na Twitterze poseł PiS Stanisław Pięta.
Albo dzisiejszy list Pani Cytackiej, działaczki polskiej na Litwie
„Renata Cytacka w liście zaadresowanym m. in. do prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło i ministra Witolda Waszczykowskiego.
Zaznacza w nim, że uderzenia w polskość na Litwie płyną nie tylko ze strony litewskich władz: Strategia władz litewskich jest niezmienna i prowadzona niezależnie, czy rządzi prawica, czy lewica. Jednak nie możemy pojąć i zrozumieć tego, kiedy mamy takie zagrożenia ze strony władz litewskich, że jesteśmy zwalczani przez polskojęzyczne media, a mianowicie radio oraz portal zw.lt. […]
Nie możemy pojąć dlaczego Macierz finansuje zwalczanie naszej jedności, która jest podstawą naszej siły w walce o zachowanie polskości? Dlaczego podatki naszych Rodaków są używane w tym celu? Rozbicie jedności kompletnie uniemożliwi naszą walkę o wolność i demokrację?
Działaczka wylicza antypolską działalność radia i portalu: Atakują wprost, bądź zapraszają gości, którzy konkretnie uderzają w polskie organizacje na Litwie. Starają się przekonać nasze społeczeństwo, iż posyłanie dzieci do polskich szkół nie ma sensu, bo są one beznadziejne. Jest to wierutne kłamstwo, gdyż nasze szkoły polskie są lepsze od litewskich. ”
A co na to nasza kościelna hierarchia, która gorąco wspiera Polaków, małych i dużych.
I jak sami powiadają polski kościół jest najsilniejszym na świecie?
Budzącym respekt!
Słyszał Pan Jacek o tym?
Wczoraj złotousty abp Gądecki był łaskaw powiedzieć
„Kościoły Europy patrzą na Kościół w Polsce. To, że zostałem wybrany na wiceprzewodniczącego Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) jest wyrazem respektu dla Kościoła katolickiego w Polsce”
Widzi Pan Jacek wokoło mamy zatrzęsienie patryjotów, duchownych i świeckich, a my Polacy ciągle samotni….
Na całym świecie.
Kończąc na otarcie łez z dedykacją dla przygłupów gadających
– jak nie Unia to Białoruś!
Pan posłucha i odpowie czy ten gość głupio mówi?
Może głupiej od naszego prezesa, Waszczykowskiego czy Żurawskiego vel?
Nie sądzę.
Pozdrawiam
https://www.youtube.com/watch?v=GPGJCLpdufY
mówią mi żebym poszedł na spacer zamiast tyle czytać, ale Pani i tak zawsze złapie mnie na tym, że czegoś nie wiem. Tak jest i tym razem. Ma Pani jakiś duży zespół współpracowników? Zgadzam się na wszystko.
Białoruś to moim zdaniem (opartym na opiniach kilku osób zaufanych) kraj wart zainteresowania i współpracy.
Jednak zmuszanie mnie do wysłuchiwania opinii Łukaszenki o tym co zdarzyło się tam przed pięciu czy sześciu laty nie jest w porządku.
Bieżące sprawy są jednak bardziej absorbujące. Staram się raczej nimi zajmować. proszę czytać http://www.jacekbezeg.pl
Pan Jacek jakby obudził się z zimowego snu….taki misio, wstał i patrzy
– o kurczę jest zielono!
Panie Jacku brak suwerenności mamy wpisany w Konstytucję
Art 90 mówi:
„Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.”
Ongiś, kiedy w katolickim głosie w naszych domach gościli patrioci polscy i nie tylko polscy ( pan Bederman, kto Go dziś pamięta)?
Mówiono czym jest UE z jej zasadami i demokracją….
Ale widać toruńska geotermia ważniejsza od Niepodległości, więc dzisiaj w Radiu Maryja prym wiodą ludzie typu Kuźmiuk czy kolejne żony Gosiewskiego.
Panie, na przemian raczą nas swoimi mądrościami,
poza katechetycznymi, rzecz jasna :-)
Poza tym, Panie Jacku, a jaka to różnica która przybłęda będzie nas reprezentować w UE?
Polecam krótki filmik pana Jabłonowskiego, w szczególności od 10 minuty, kiedy po aktorsku rozlicza się z ” patriotami” z PISu.
https://www.youtube.com/watch?v=g66rLTT4mFg
Ja nie mam dylematów pańskiego pokroju.
A dziury w asfalcie pomijam, na katolicki głos już nie liczę.
Wiem, wiem.
A co to?
Już nawet pożartować nie można?
Może pan Jabłonowski. Mogę i ja.