Wygrana Tuska to miernik słabości intelektualnej, moralnej i politycznej PiS


Temat pierwszy:

Autonomia dla Śląska

Po Pierwszej wojnie światowej obiecano Ślązakom autonomię. I mieli ją – choć w oszukanym zakresie, bo wojewoda Tadeusz Grażyński raczej średnio ich szanował i otaczał się gorolami.

Później nastała wojna, volkslisty, wcielenia do armii niemieckiej i stalinowskie katownie dla Ślązaków.

Na koniec „władza ludowa” zrobiła ze Ślązaków konia pociągowego gospodarki.

A ja uważam, że AUTONOMIA SIĘ ŚLĄZAKOM NALEŻY!
Byłby to dowód, że rządzący szanują swoich wyborów i ufają ich intencjom.
Nie wierzę, by autonomiści chcieli jakiegoś mitycznego „przyłączenia do Niemiec”.
Oni chcą być gospodarzami na własnej ziemi!
Podobnie jak miliony Polaków – z których politycy zrobili niewolników!
Dokładnie tak samo – jak robił Donald Tusk OKRADAJĄC ogół Społeczeństwa i rozdając swojej BANDZIE ZŁODZIEI z PO.

Po co przytoczyłem temat Śląska?
Prawdziwie patriotyczna władza winna dążyć do ograniczenia własnych prerogatyw i ODDANIA SPOŁECZEŃSTWU PRZYRODZONEGO PRAWA SAMOSTANOWIENIA!
Tymczasem PiS – niczym bolszewik dąży do poszerzenia posiadanej nad społeczeństwem władzy.
Albo więc społeczeństwo upodmiotowiamy, albo zniewalamy tak samo – jak przez osiem lat robiła Platforma Obywatelska.
I dokładnie to robi pisowski Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Zamiast wspierać ducha Narodu i wszystkich tych – którzy chcieliby odzyskać suwerenność – ten UWolski PROSTAK BLOKUJE WSZYSTKIE DZIAŁANIA SPOŁECZNE służące Polsce.
Skandalem jest, że walkę z medialnymi nazistami – fałszującymi historię i obrażającymi Naród Polski – prowadzi grupa patriotów za prywatne pieniądze, a w tym czasie Gliński
finansuje z naszych pieniędzy lewackie patologie i blokuje polskim patriotom dostęp do środków pozwalających skutecznie wspierać polską rację stanu!

Gdyby bowiem polityka historyczna była prowadzona zgodnie z deklaracjami PiS – to ŻADEN polityk unijny nie odważyłby krytykować Polski!
Zdeptalibyśmy ich medialnie i pokazali – gdzie ich miejsce.

Z innej jednak strony w pełni popieram wczorajsze wystąpienie Beaty Szydło w Brukseli.
Osiągnęła więcej – niż dzisiaj jeszcze potrafi – zrozumieć.
Jestem wielkim krytykiem polityki Sanacji – w przededniu wybuchu II wojny światowej.
Na szalę rzucili życie milionów Polaków.
Natomiast Beata Szydło – w dniu wczorajszym niewiele ryzykowała. Ale osiągnęła więcej – niż My za cenę krwi.

Prezydent Francji Francois Hollande pokazał PRAWDZIWE OBLICZE UNII EUROPEJSKIEJ w wypowiedzi: „wy macie zasady, my mamy fundusze strukturalne”.

Otóż tak! My – Polacy mamy zasady, które nieraz uratowały Europę.
Nie doświadczyliśmy za to NIGDY – ŻADNEJ WDZIĘCZNOŚCI.
Ale te „zasady” moralne pozwalają nam żyć zgodnie w własną naturą.

Tak więc wczoraj zyskaliśmy dowód hańby polityki unijnej. Biorąc pod uwagę, że niewiele poświęciliśmy – zyskaliśmy bardzo dużo.

10 marzec 2017

Artur Łoboda

Tekst wzięty z   http://zaprasza.net/a.php?article_id=34164