Z książki Stanisława Krajskiego Fatima i masoneria. Warszawa, 2017
[podaję tu jedną z możliwych „kar” na rozwydrzona ludzkość. Na stronie już przygotowałem Czytelnika , np. tu:
Superwulkany. [Laacher See, Yellowstone, Campi Flegrei…]. Grozi nam globalna katastrofa? Kiedy?
Oraz: Europe’s largest underwater volcano at risk of collapse
Władcy coś wiedza, czego nam nie komunikują. MD]

Motto I.
Nie wolno nigdy bać się prawdy, nawet kiedy jest ona kłopotliwa czy też bolesna. Ponieważ nie służymy Bogu kłamstwami. Kiedy kłamiemy, udając, że czynimy to dla Boga, tak naprawdę czynimy to dla siebie. Bóg nie potrzebuje naszych kłamstw, by bronić i budować swój Kościół.
Antonio Socci
Motto II.
Jakie jest sedno trzech pokus, jakim poddany jest Jezus? Jest nim propozycja, aby wykorzystać Boga dla własnych interesów, dla własnej chwały i dla własnego sukcesu. W istocie chodzi o postawienie siebie na miejscu Boga, usuwając Go i sugerując, iż jest niepotrzebny. Każdy więc powinien zapytać siebie samego, jakie miejsce ma Bóg w moim życiu. Czy On jest Panem czyja sam?
Benedykt XVI
Motto III.
Teraz konieczne jest, by każdy z nas zaczął sam się reformować duchowo. Każdy musi nie tylko ratować swoja własna duszę, lecz także pomagać wszystkim duszom, które Bóg postawił mu na drodze.
Siostra Łucja
[—-]
Rozdział I. Czy grozi nam wielki kataklizm?
W dniu 21 sierpnia 2016 r. niemieckie MSW wystosowało apel do społeczeństwa wzywający Niemców do gromadzenia zapasów żywności i wody pitnej. W dniu 31 sierpnia 2016 r. na oficjalnej stronie Białego Domu ukazała się podobna W treści proklamacja prezydenta Baracka Obamy pt. „Presidential Proclamation – National Preparedness Month, 2016”.
- Co się miało stać we wrześniu 2016 r.?
W proklamacji tej czytamy między innymi:
„Chociaż moja administracja nadal dokłada wszelkich starań, aby naród amerykański był bezpieczny i ponosimy odpowiedzialność za każdego obywatela, to trzeba w jak najlepszy możliwy sposób przygotować się do sytuacji nadzwyczajnych. Czy to w postaci klęsk żywiołowych, takich jak huragany i trzęsienia ziemi lub niewyobrażalnych aktów zła, jak terroryzm, zagrożenie może wystąpić w nieoczekiwanej chwili i w nieoczekiwanym miejscu. Na szczęście, jest wiele rzeczy, które jednostki, rodziny i wspólnoty mogą zrobić, aby poprawić swoją gotowość. Wzywam wszystkich Amerykanów do podjęcia aktywnych działań w celu przygotowania się do każdej sytuacji, która może się pojawić, w tym napisanie dla miejscowej ludności ostrzeżeń, sprawdzenia zakresu ubezpieczeń, dokumentowania majątku, stworzenia planu natychmiastowej łączności i ewakuacji oraz posiadania W pełni skompletowanego zestawu awaryjnego pod ręką. (…)
Ja, Barack Obama, prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, na mocy uprawnień nadanych mi przez Konstytucję i prawa Stanów Zjednoczonych, niniejszym ogłaszam wrzesień 2016 jako miesiąc gotowości narodowej”.
Władze USA spodziewały się zatem, że we wrześniu 2016 r. stanie się coś bardzo złego, co dotknie wszystkich Amerykanów. Zaleciły Amerykanom ubezpieczyć majątek, zabezpieczyć akty własności i inne ważne dokumenty, przygotować kompletny „zestaw awaryjny” (,,having a fully stocked disaster supply kit on hand”). O jaki zestaw chodzi? Proklamacja odsyła do dwóch specjalnych portali internetowych, a mianowicie do portalu „www.Ready.gov” i portalu ,,www.Listo.gov”, na których znajdujemy bardzo szczegółowe instrukcje przygotowania się do wszelkich klęsk żywiołowych czy tragedii wywołanych przez człowieka (takich np. jak wojna atomowa). O tym jednak później.
Nic się jednak we wrześniu nie stało. Czego się obawiano? Czy już nie ma zagrożenia? jeśli zaś jest, to czy jest to tylko zagrożenie dla USA czy również dla Europy? Czego obawiają się Niemcy? W proklamacji Obamy mowa jest o „klęskach żywiołowych”, takich „jak huragany i trzęsienia ziemi” oraz o „niewyobrażalnych aktach zła, jak terroryzm”. Ta proklamacja nie dotyczyła raczej ani huraganu ani trzęsienia ziemi (które zresztą trudno przewidzieć), ani terroryzmu. Dotyczyła, jak wiele na to wskazuje, jakiejś monstrualnej, obejmującej cały obszar USA katastrofy.
W polskich mediach dosyć szeroko i szczegółowo poinformowano (również w dziennikach telewizyjnych) o apelu niemieckiego MSW. Nikt jednak ani słowem nie wspomniał o „Proklamacji” Baracka Obamy. Pierwsza informacja na ten temat pojawiła się w polskojęzycznym Internecie w dniu 9 września na portalu ,,Wolna Polska”. Kilka dni później pojawiła się też na innych portalach i forach internetowych. Wszyscy jednak tylko publikowali tekst, który zamieściła „Wolna Polska”. Portal ten jako źródło swojej informacji podał rosyjski portal ,,3rm.info”. ,,Wolna Polska” nie tylko przytoczyła fragmenty proklamacji Obamy, ale również przedstawiła komentarz, w którym znaleźć można było odpowiedź na pytanie: czego spodziewają się Amerykanie?
Po zbadaniu sprawy okazuje się, że cały ten komentarz wraz z towarzyszącymi mu zdjęciami i rysunkami jest wzięty żywcem z portalu rosyjskiego. Co zatem sugerują Rosjanie? Ich propozycja wyjaśnienia sprawy jest absurdalna. Twierdzą oni, że do Ziemi zbliża się wielka asteroida, której istnienie ukrywa się przed społeczeństwami świata. Jest wielkie prawdopodobieństwo, że asteroida ta wpadnie do oceanu w dniu 17 września, co spowoduje nie tylko gigantyczne tsunami, ale równie „katastrofalne zniszczenia na całej planecie”. Rosjanie twierdzą ponadto, że możliwe jest, iż asteroida ominie Ziemię ,,z powodu niestabilności toru lotu”, ale wtedy media i tak pokażą jak wpada do oceanu, a w rzeczywistości będzie to „potężny wybuch ładunku jądrowego na dnie oceanu”. Nic takiego się nie stało. Nic już nam zatem nie zagraża?
Ta rosyjska bajka (bo jak to inaczej nazwać) oparta została na różnych hipotezach przedstawianych w Internecie, głównie anglojęzycznym, dotyczących możliwości wpadnięcia do oceanu asteroidy. W mediach zachodnich pokazano nawet film „dokumentalny” ukazujący przerażające skutki takiego wydarzenia. Teoria asteroidy wyraźnie odciąga uwagę społeczeństw od realnych zagrożeń.
Wyglądałoby to tak jakby Rosjanie współdziałali tu z Amerykanami (de facto: rosyjska masoneria współdziałała z amerykańską) w akcji dezinformacji społeczeństw. Potwierdza to słuszność mojej hipotezy, że rosyjska agresja informacyjna, czyli kampania dezinformacyjna prowadzona na Zachodzie, to w istocie w znacznej mierze akcja masonerii rosyjskiej, której celem jest doprowadzenie do tego, aby wszelkie przecieki informacyjne dotyczące planów i aktywności masonerii zachodniej były traktowane jako dezinformacja rosyjska i w związku z tym ignorowane.
Co się zatem dzieje w istocie? Jakie niebezpieczeństwa zagrażają światu w 2017 roku?
Jeśli chcemy spróbować odpowiedzieć na te pytania powinniśmy prze- analizować informacje, które pojawiły się w lipcu i sierpniu 2016 r., a więc w okresie bezpośrednio poprzedzającym apel niemieckiego MSW i ,,Proklamację” prezydenta Obamy. Czy w tym okresie mówiono o czymś, co mogłoby nas jakoś zaniepokoić? Pojawiły się wtedy pierwsze informacje na temat szczególnej aktywności wielu wulkanów na świecie.
- Czy wulkan Katla zagraża nie tylko Europie?
[—-W skrócie: NIE to. Poczytaj w książce.. md]
- Czy w 2017 roku wybuchnie superwulkan? Co to są superwulkany?
Podstawowe informacje na ich temat możemy zaczerpnąć z „Wikipedii”. Pod hasłem „superwulkan” czytamy: „Wulkan, który powstaje wskutek potężnej eksplozji magmy zalegającej w ogromnym zbiorniku kilka kilometrów pod powierzchnią ziemi. Taka komora magmowa ma z reguły objętość kilkunastu tysięcy kilometrów sześciennych. Po erupcji superwulkanu pozostaje ślad w postaci zapadłego krateru – gigantycznej kaldery o średnicy kilkudziesięciu kilometrów. W odróżnieniu od zwykłych wulkanów, superwulkany są płaskie. Na powierzchni ziemi nad nimi przebiegają zjawiska hydrotermalne: gejzery, fumarole, solfatary (fumarole to otwory w ziemi, przez które wydobywają się różne gazy; solfatary to otwory w ziemi, z których wydostaje się przegrzana para z domieszką różnych gazów – dop. S. K.). Magma zalegająca pod superwulkanem nie musi eksplodować, może ulec przekształceniu w nieszkodliwy batolit (rodzaj skały – dop. S. K.). Może także dojść do spokojnego wylewu lawy, który będzie trwał miesiącami i będzie stosunkowo nieszkodliwy.
Erupcja superwulkanu może być nawet tysiące razy silniejsza od największych erupcji zwykłych wulkanów. Objętość wyrzuconego materiału wulkanicznego przekracza 1000 km3. W skali zwanej Indeksem Eksplozywności Wulkanicznej (Volcanic Explosívíty Index, VEI) erupcje takie mają największy stopień – VEI 8 . Powodują gigantyczne zniszczenia w promieniu setek, a nawet tysięcy kilometrów, oraz wpływają na klimat całej Ziemi z powodu olbrzymich ilości uwalnianych do atmosfery tlenków siarki, które tworzą cienki welon kwasu siarkowego naokoło planety, odbijający światło słoneczne przez wiele lat. (…) Nie wiadomo, ile superwulkanów istnieje na świecie. Odkrywane są za pomocą szczegółowych badań geologicznych. Kalderą superwulkanu może okazać się zarówno górska dolina, jaki polodowcowe jezioro rynnowe”.
Superwulkany potrafiłyby, gdy nastąpi erupcja, w sposób podstępny i właściwy tylko sobie zabić wszystkich ludzi znajdujących się poza budynkami w promieniu kilkuset kilometrów. Napiszę o tym w punkcie dotyczącym super-wulkanu Yellowstone.
Dotąd wykryto na świecie 12 superwulkanów. Na szczególną naszą uwagę zasługuje superwulkan Laacher See, który jest wypełniony przez wodę (stanowi jezioro) i znajduje się w południowo -zachodnich Niemczech (w Nadrenii-Palatynacie) w odległości ok. 950 km od Warszawy (500 km od polskiej granicy). W dniu 30 lipca 2010 r. wystąpiło tam kilka trzęsień ziemi o magnitudzie do 5.6 stopnia. W dniu 14 lutego 2011 r. miało tam miejsce 7 trzęsień ziemi (w tym jedno o magnitudzie do 4.5 stopnia). Wstrząsy miały miejsce na głębokości od 20 do zaledwie 6 kilometrów pod powierzchnią ziemi. W dniu 16 lutego 2011 r. miały miejsce kolejne, ale słabsze, wstrząsy 20. Jak czytamy w ,,Wikipedii”: ,,W styczniu 2012 roku odkryto duże ilości dwutlenku węgla wydobywające się z dna jeziora. W odniesieniu do tej aktywności badacze uważają, że superwulkan, którego jezioro jest kalderą, powoli się wybudza”. Wulkan ten jest w stanie wyemitować miliardy ton magmy. ,,Eksperci uważają, ze jeśli dojdzie do erupcji, może to doprowadzić do zniszczeń na szeroką skalę, spowodować wielkie ewakuacje ludności a nawet krótkotrwałe globalne ochłodzenie z powodu oddziaływania chmury popiołu powodującej blokowanie słońca. Wpływ na Polskę jest trudny do przewidzenia, ale jest możliwe, ze spora część zachodniej Polski może cierpieć z powodu opadów popiołu”.
W 2012 r. portal ,,TVNMeteo” opublikował zdjęcie powierzchni jeziora wypełniającego krater tego wulkanu. Woda wygląda jakby się gotowała (taka jest intensywność wydobywających się z dna jeziora gazów). Zdjęcie towarzyszy materiałowi pt. „Niemiecki superwulkan nie śpi”. Czytamy w nim: „Eksperci uważają, że jeśli wulkan drzemiący na dnie jeziora wybuchnie, może to doprowadzić do zniszczeń na niespotykaną skalę, łącznie z czasowym globalnym ochłodzeniem. Na razie krater uwalnia niewielkie ilości dwutlenku węgla, co można zaobserwować na powierzchni jeziora w postaci bąbelków. Wulkanolodzy uspokajaj ą, że na razie nie zaobserwowano sygnałów rychłego wybuchu”.
A może Niemcy coś wiedzą o tym superwulkanie czego my nie wiemy? W Europie jest jeszcze jeden superwulkan o nazwie „Pola Flegrejskie” (Campi Flegrei). Znajduje się niedaleko Neapolu. Ostatni raz wybuchł tysiące lat temu. „Kolejny wybuch – jak czytamy, już w 2017 r., na portalu .,Onet.pl” – może mieć skutki na skalę globalną – ostrzegają wulkanolodzy, dodając, że to kwestia najbliższych lat. Na razie próbują dowiercić się do komory magmowej, by monitorować aktywność wulkanu. Ryzyko jest ogromne. W przypadku eksplozji, prócz śmierci tysięcy ludzi i zasypania Europy popiołem, może nas czekać długa wulkaniczna zima”.
Poza tym są jeszcze 3 superwulkany w Japonii, 5 w USA, jeden w Indo- nczji i jeden w Nowej Zelandii. W 2016 r. zaczęły się wyraźnie budzić dwa z nich: Taupo w Nowej Zelandii i Yellowstone w USA. Taupo odezwał się na początku listopada 2016 r. Doszło do serii wstrząsów sejsmicznych w pobliżu jego kaldery. W ciągu dwóch dni miało tam miejsce do 132 trzęsień ziemi. Jak czytamy na portalu „Zmianynaziemipl”: „Wulkan Taupo znajdujący się na Północnej Wyspie wchodzącej w skład Nowej Zelandii, doświadczał już w przeszłości gwałtownych erupcji. Mniej więcej 26 tysięcy lat temu doszło tam do aktywności wulkanicznej skutkującej emisją 430 kilometrów sześciennych popiołu. Według stosowanej współcześnie skali erupcji VEI odpowiada to VEI-8. Ostatni raz, Taupo dał o sobie znać ograniczoną erupcją 1800 lat temu”.
Dwa miesiące Wcześniej w sierpniu 2016 r. zaczął się budzić najniebez- pieczniejszy na świecie super-wulkan Yellowstone znajdujący się w samym środku USA (W jego kraterze znajduje się słynny park narodowy Yellowstone).
- Co się dzieje w Yellowstone?
Wulkan ten był nieczynny przez, jak twierdzą specjaliści, 70 tys. lat. Te- raz z wulkanu uwalniane są do atmosfery duże ilości dwutlenku węgla. Ten gaz wydobywa się też w okolicach kaldery wulkanu. Nastąpił tam też wzrost aktywności sejsmicznej. W okolicznych rzekach wypływają na powierzchnię olbrzymie ilości zdechłych ryb. Z tego powodu rzeka Yellowstone została zamknięta dla turystów i mieszkańców. Woda w niej stała się zielona, wydziela przykry zapach. ,,Wysokie stężenie CO2 w okolicach wulkanów – jak twierdzą sejsmolodzy – jest zwykle zapowiedzią zbliżającej się erupcji. Może być to oznaka wzrostu ciśnienia głęboko pod powierzchnią ziemi”. W okolicach kaldery zaobserwowano wzrost aktywności sejsmicznej”. Na portalu ,,Zmianynaziemi.pl”: czytamy: „Gdyby w czasach nowożytnych wybuchł Wulkan Yellowstone, mogłoby to doprowadzić do katastrofy o gigantycznej skali. Zniszczeniu uległyby zwłaszcza Stany Zjednoczone. Dwie trzecie terytorium tego kraju, przez długi czas nie nadawałoby się do zamieszkania. Chmury popiołu odcięłyby dostęp do Słońca, a amerykański przemysł rolny zostałby unicestwiony. Ponadto, gęsta chmura popiołu przyczyniłaby się do gwałtownych zmian klimatu i nagle problemem nie byłoby już globalne ocieplenie, tylko ochłodzenie porównywalne z zimą nuklearną”.
Już w czerwcu 2015 r. pojawiły się oznaki zbliżającej się erupcji. Specjaliści uznali, że wybuch może nastąpić w każdej chwili i nakazali ewakuację znajdującego się w kalderze wulkanu parku narodowego. Turyści uciekali samochodami po roztapiającym się od podziemnego gorąca asfalcie. Nastąpił wtedy gwałtowny wzrost temperatury wód powierzchniowych i pojawiały się z coraz większą częstotliwością wstrząsy podziemne. Wszystkie te zjawiska nagle ustały”.
W dniu 6 kwietnia 2016 r. Służba Geologiczna USA zablokowała, bez zapowiedzi, dostęp do danych internetowych sejsmicznej aktywności Yellowstone. To samo zrobił też uniwersytet stanowy w Utah, „co pozwala – jak czytamy na portalu „blastingnews” – przypuszczać, że polecenie utajnienia danych ma potężną sankcję -polityczną”. Amerykanie posiadają jednak podstawowe informacje mające ułatwić im przetrwanie wybuchu tego superwulkanu. Prezydent Obama przypoinniał im, że należy ich szukać na portalu rządowym www.Ready.gov .
W dziale wulkany mamy tam cztery zespoły informacji: „Przed erupcją wulkanu” (,,Before a Volcanic Eruption”), „W trakcie erupcji” (,,During .i Volcanic Eruption”), „Po erupcji” (,,After a Volcanic Eruption”) oraz ,,Informacje bieżące na temat aktywności wulkanów” (,,Resources”). W tym ostatnim dziale, poza wieloma istotnymi informacjami znajdujemy mapę USA i okolic ze wszystkimi wulkanami, która codziennie jest aktualizowana, ponieważ wulkany zaznaczane są na bieżąco jednym z kilku znaków. Jeżeli wulkan zaznaczony jest na zielono oznacza to, że śpi. Każde z kolejnych stadiów jego budzenia się i aktywności jest zaznaczone innym kolorem. jeżeli chcemy się dowiedzieć czegoś więcej możemy poprzez ten znak wejść na stronę internetową danego wulkanu, gdzie oprócz uzyskania szczegółowych informacji możemy osobiście śledzić sytuację na podglądzie z umieszczonych w wulkanie lub jego okolicy kamer.
Zaglądając w dział „Przed erupcją wulkanu” dowiadujemy się, że powinniśmy zabezpieczyć dla swojego domu niezależne źródła energii elektrycznej i ogrzewania oraz zgromadzić odpowiednie zapasy żywności i wody. Ponadto należy posiadać zapas paliwa do samochodu, radio na baterie, gogle i maski przeciwpyłowe dla każdego członka rodziny.
W dziale „W trakcie erupcji” znajdujemy informacje o tym jak się chronić przed skutkami erupcji i jak, ewentualnie, uciekać i czego w trakcie ucieczki się wystrzegać. W dziale ,,Po erupcji” opisane są sposoby komunikowania się odpowiednich służb z obywatelami i obywateli z tymi służbami i sposoby do- ‹ ierania do szczegółowych instrukcji postępowania właściwego dla danego obszaru.
BBC i Discovery Channel zrealizowały wspólnie w 2005 r. film doku- mentalny fabularyzowany pt. „Superwulkan” przedstawiający scenariusz przebiegu możliwej katastrofy, wywołanej kolejną erupcją superwulkanu Yellowstone oraz działań zmierzających do przeżycia obywateli USA.
- Przebieg katastrofy
Twórcy filmu założyli, że wybuch będzie średni: erupcja będzie dokonywać się przez 7 dni przez kilka otworów (nie zostanie odsłonięta cała powierzchnia kaldery). Ukazali przebieg wydarzeń w oparciu o dane posiadane przez naukowców i ich przewidywania. Film ten dostępny jest z polskim lektorem na youtube, cda i w innych miejscach w Internecie. Film pokazuje, że w czasie erupcji wulkan zabije wszystkich ludzi znajdujących się w strefie „Kill” (kilkadziesiąt kilometrów od wulkanu), gdzie wszystko natychmiast zostanie spalone. Zginie też znaczna część osób będących w strefie „Hot Ash” (kolejne kilkadziesiąt kilometrów), gdzie wszystko zacznie się palić od spadającego z nieba rozżarzonego popiołu.
W strefie „Raining Ash” (której obszar trudno określić – będzie obejmować znaczną część USA), w której wystąpi deszcz popiołu – bardzo drobno sproszkowanych skał, będą umierać ludzie, którzy opuszcza budynki. Skalny proszek po dostaniu się do płuc będzie wiązał się z wodą i działał jak zaprawa murarska powodując, że płuca przestaną działać. Ten sam proszek oblepiając oczy będzie powodował trwałą ślepotę. Pył wulkaniczny jest niezwykle ciężki. Jego ciężar gwałtownie wzrasta, gdy wiąże się z wodą (gdy np. pada deszcz). Będzie on pokrywał kilkucentymetrową warstwą dachy budynków, co spowoduje (jeśli nie będzie usuwany) ich zawalenie. Pył ten unieruchomi samoloty, samochody i wiele innych urządzeń wnikając do ich mechanizmów, zabije wszystkie zwierzęta znajdujące się na świeżym powietrzu i spowoduje zwiędniecie roślin.
Osoby znajdujące się w obszarze jego opadu muszą zabarykadować się na wiele tygodni, najprawdopodobniej i miesięcy, w domach przy założeniu, że będą w stanie w sposób skuteczny uszczelnić wszystkie okna, drzwi i inne otwory oraz, że będą posiadać odpowiednie zapasy wody i żywności. Po świeżym powietrzu będą mogli się poruszać przez pierwsze tygodnie wyłącznie ludzie posiadający odpowiednio szczelne okulary typu google i maski przeciwpyłowe. Pomoc będzie w stanie dotrzeć do wszystkich żywych znajdujących się w tym obszarze po wielu tygodniach, a nawet miesiącach. Komu zatem zabraknie wody czy żywności będzie musiał, po odczekaniu pierwszych dni lub tygodni, ryzykując życie i narażając się na utratę zdrowia, przemieszczać się piechotą W kierunku przeciwnym do miejsca erupcji, by dotrzeć d o terenów nieskażonych. Tacy ludzie będą często musieli przebyć setki kilometrów.
Na całym obszarze USA zostanie unicestwiony ekosystem. Rolnictwo amerykańskie przestanie istnieć na wiele lat, być może dziesiątki lat.
Chmury powstałe w wyniku erupcji superwulkanu będą powoli rozchodzić się po całej kuli ziemskiej, zasłaniać słońce aż do nastania wielotygodniowej lub dłuższej nocy. Ich pojawieniu się będą towarzyszyć gwałtowne burze, huragany, wyładowania atmosferyczne, powodzie. Po ich ustaniu pojawi się, najprawdopodobniej wieloletnia, susza. Z chmur tych będą opadać trujące opary powodujące ciężkie choroby płuc, śmierć starców, małych dzieci, astmatyków oraz tych, którzy za dużo się tych oparów nawdychali.
Temperatura na ziemi obniży się średnio o 20 stopni Celsjusza. Nastanie zima trwająca najprawdopodobniej około 10 lat. Potem powoli (przez kilka lub kilkanaście lat) wszystko zacznie wracać do normy. Znaczna część ludzkości tych wszystkich wydarzeń nie przeżyje.
Oczywiście w rzeczywistości erupcja superwulkanu Yellowstone (lub innych superwulkanów) może być mniejsza i krótsza. Może też być jednak większa i dłuższa. Nie wszystko musi też przebiegać w dokładnie taki sposób jak opisano w filmie. Tak naprawdę nie wiemy jak to będzie faktycznie wyglądało. Wszystko opiera się tu przecież tylko na teoriach, hipotezach, przypuszczeniach. [—-]
=====================
Wydawnictwo św. Tomasza z Akwinu
02-764 Warszawa ul. Egejska 5/24
Tel., 22 651-88-17; 601-519-847
e-mail: savoir@savoir-vivre.com.p1
www.kukonfederacjibarskiej.wordpress.com
Tekst wzięty z http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19887&Itemid=80