
Drodzy Państwo nie wiem czy Państwo zauważyli, ale krytyka podyktowana nienawiścią stała się już naszym sposobem na życie. Wszyscy jak jeden mąż domagamy się tego co nam się należy, wiemy co należy zlikwidować, a co naprawić, kogo i za co postawić przed sądem, lub komu zabrać emeryturę. Takie rozwiązania każdy potrafi podać, bo są najłatwiejsze ale rozmawiać o szczegółach, szukać alternatywnych rozwiązań potrafią jedynie nieliczni.
Proszę zwrócić uwagę na to, że teraz każdy, kto tylko posiadł umiejętność obsługiwania internetu daje nam gotową receptę na to, jak żyć. Grupy facebookowe łączą się jedynie w obszarach wygodnych dla liderów tych grup celem wzajemnej adoracji, kontynuacji konkretnego zagadnienia lub protestu, który zazwyczaj zaczyna i kończy się na portalu. (Stop……..czegoś tam!!, jesteśmy przeciw!!!, mamy dość wszystkiego!!, lub grupy tematyczne: broń, niepełnosprawni, nauczyciele, pielęgniarki, fani wojska czy policji …… etc. których zainteresowanie skupia się tylko na tematach skupionych wokół ich problemów) .
Spróbujcie w grupie entuzjastów partii rządzącej poruszyć temat in-vitro, albo porozmawiać wśród opozycji o tym, że słusznie rząd zajął się zmianami w sądownictwie, lub wśród homoseksualistów jasno stwierdzić, że ich preferencje to dewiacja. Zaznaczam, że ma to być rozmowa na argumenty, a nie na wyzwiska. Odpowiem: TO JEST NIEMOŻLIWE !
Kiedy słyszę hasła, łączymy się w poparciu dla polityki PiS, bądź PO lub TAK dla Tuska, rozumiem, że w tej grupie mogę wypowiadać się tylko i wyłącznie w tematach zgodnych z preferencjami tej grupy – żadnych innych. Każda próba podjęcia rozmowy na temat niewygodny dla grupy – zawsze kończy się wyzwiskami oraz stygmatyzacją negatywną (lewak, komuch, faszystan, antysemita … etc.) Nie ma tutaj znaczenia fakt, że podaje się konkretne argumenty – ważne jest tylko, że zawarte w nich myśli nie współgrają z tymi na stronie. W efekcie końcowym zostaje się zhejtowany i wyrzucony z grupy – to taka nowoczesna polska forma dialogu. Ten brak umiejętności prowadzenia konstruktywnej dyskusji odczuwamy na każdym kroku – również w życiu codziennym. Śmiało można powiedzieć, że nasi politycy są odzwierciedleniem społeczności facebookowej. Prowadzenie konstruktywnej konwersacji wymaga dość dużej wiedzy dotyczącej konkretnego zagadnienia. Pogrążeni w codzienności nie mamy zbyt wiele czasu na naukę, czytanie i analizowanie wiarygodności informacji, w efekcie często ulegamy medialnej propagandzie. Zazwyczaj różne kanały TV podają różną interpretację tych samych faktów. Przy takim dysonansie informatycznym ciężko komukolwiek zaufać.
Dlatego na facebooku od jakiegoś czasu obserwujemy tendencję wzrostową różnego rodzaju ruchów, organizacji skupiających społeczność facebookową i pragnących pozyskać jej przychylność. Wszyscy pragną wydawałoby się tego samego: spokoju, bezpieczeństwa, pracy, pewności jutra. Wszyscy też publikują na swoich stornach ciekawe treści z których jasno wynikają cele i kierunki – jest w czym wybierać. Niestety większość wybierać zwyczajnie nie chce, ani nie chce się z niczym ani z nikim utożsamiać. Nieliczni pokuszą się o komentarze, a stali bywalcy zaznaczą swoją aprobatę bądź dezaprobatę znanym gestem. Jesteśmy zgodni w wielu kwestiach społecznych, boli nas przyjmowanie najeźdźców i wysokość zasiłków jakie mieliby w naszym kraju otrzymać. Boli nas zaostrzenie przepisów aborcyjnych, nerwy biorą nas na kolejne podatki, a kolejna miesięcznica smoleńska odbija nam się czkawką. Na hasło wojna z Rosją mówimy NIE ale jednocześnie dajemy przyzwolenie na ciągłe ataki tego kraju z naszej strony, denerwują nas prowokacje UE i na znak buntu zmienimy kanał w TV. Na pytanie dlaczego nie dołączysz do manifestujących, zazwyczaj można usłyszeć odpowiedź – Nie mieszkam w Warszawie, za duży wydatek, brak czasu (praca) ale sercem jestem z nimi. Sercem to trochę za mało – zostaw je dla bliskich. Jeśli utożsamiasz się z poglądami danej grupy ludzi, partii, stowarzyszenia to dlaczego nie wesprzesz tej organizacji drobną kwotą. Ty nie pojedziesz, ale pojadą inni w twoim imieniu i będą walczyć również za ciebie i o twoje ideały które wyznajesz. Nie, tego większość nie zrobi – bo, a nóż znów ktoś się dorobi na moim 10zł. Z TAKIM MYŚLENIEM NIE BĘDZIEMY W STANIE ZAUFAĆ NIKOMU.
W efekcie żadna z tych organizacji nie jest w stanie konkurować z partiami, które mają dofinansowanie z budżetu państwa i układ pozostaje niezmienny, a my nadal skrupulatnie spełniamy swój obywatelski obowiązek klikając w odpowiednie miejsce kursorem. Wciąż narzekamy komentując nielogiczne i wręcz szkodliwe decyzje polityków, pytamy: kto wskazuje tych nieudaczników na listy wyborcze? Jak możemy wybierać jak wybierać nie ma z kogo?
Cóż,….., nie ma i nie będzie, bo bez ludzi ,…, no i oczywiście pieniędzy niewiele można zrobić, a Soros nie będzie finansował ruchu, bądź stowarzyszenia, którego celem jest obrona praw Polaków i uzdrowienie polskiej gospodarki – to oczywiste.
Są ludzie co uważają, że posiedli wiedzę absolutną i są już tak dobrzy, że należy im jedynie przyklasnąć, bo żadne racjonalne argumenty w grę nie wchodzą. Mamy też tak bardzo zbuntowanych, którzy w swym zaślepionym nienawiścią umyśle stawiają na radykalizm – Jak obiecacie, że rozliczycie tych, którzy rozkradli majątek i nielegalnie przejęli kamienice to Was poprę lub – zagłosuję na tych, którzy dobiorą się do kleru i odstawią ich od koryta.
Poprzesz – kiedy? w chwili wyborów? To o wiele za późno, bo ci z tym wspaniałym programem bez ludzi i funduszy do wyborów nie pójdą. Koło się zamyka. „Gdy już wszystkie sposoby ratunku upadły, wśród serdecznych przyjaciół, psy zająca zjadły”. (I.Krasicki „Przyjaciele”)
Dla przeciętnego Polaka od dawna nie ma większego znaczenia, kto trzyma ster, każdy wybór partii spośród obecnych na scenie politycznej kończy się tak samo, profity dla swoich i beznadzieja, a tym samym przegrana dla Nas – Polaków.
Spośród kogo dzisiaj możemy wybierać? Wybieramy pomiędzy fanatykiem, sprzedawczykiem, oszustem, złodziejem, lub pieniaczem. Dokonywanie wyborów spośród tych samych partii, które realizowały reformy w kraju przez ostatnie 28 lat, to droga nie tylko w kierunku przegranej w sensie idei, programu, ale jest to droga dla utracjuszy dążących do utraty państwa. To również świadectwo naszej dość niskiej świadomości i obojętności. Kolejny raz „Mądry Polak po szkodzie”.
I znowu kłócimy się o ……… generalnie o wszystko
Takie myślenie sprzyja naszym wrogom (wrogom Polski i Polaków) do przejmowania całej naszej gospodarki: przemysłu, zasobów naturalnych, ziemi czy zasobów pracowników, zwłaszcza fachowców. Innym problemem jest ubezwłasnowolnienie Polski przez UE na co też w większości dajemy swoje przyzwolenie.
Zastanówmy się, co chcemy zostawić naszym dzieciom? Nasze długi, kredyty, które uzależniają nas od obcych gospodarek i krępują więzami ograniczającymi naszą suwerenność?
Wolałbym aby stado baranów prowadził wilk, a nie odwrotnie.
Zadam pytanie, które na naszej stronie wybrzmiewało wielokrotnie, czy chcecie się łączyć w budowie silnej gospodarczo Polski, Polski służącej Polakom a nie obcym służbom? Czy może nadal będziecie narzekać wyrażając swój sprzeciw emotikonami na facebooku? Co się stało z hardym polskim narodem który nie wyciągał rękę po jałmużnę od Niemców, Amerykanów, Żydów czy Rosjan a stawał u jego boku jak równy z równym?
Żeby zapewnić przyszłość naszym dzieciom i zostawić im ojczyznę we władanie , trzeba opracować dobre programy służące rozwojowi gospodarczemu. Do tego potrzebujemy ludzi z różnych dziedzin, niekoniecznie z pięknymi dyplomami ale roztropnych i pragmatycznych , fachowców w swojej dziedzinie. Nie możemy zasłaniać sobie oczu i udawać, że niczego nie widzimy. Dotyczy to każdego Polaka żyjącego w Polsce i za granicą.
Jeżeli nie interesuje cię Polska ani przyszłość Twoich dzieci, to czemu z taką ochotą korzystasz ze wszystkich przywilejów darowanych przez płacących ogromne podatki w Polsce. Leczenie – może nie takie jakie chciałbyś, ale jest (podstawowa opieka medyczna w Polsce była i jest zapewniona). Bezpieczny spacer nocą zapewniają ci lampy, które oświetlają drogę – tego na co dzień się nie dostrzega. Program 500+ pomaga tym, którzy wychowują dzieci – te pieniądze to darowizna społeczna. Kiedy dojdzie do wypadku samochodowego, przyjeżdża straż pożarna, policja, karetka, a nawet karawan – to też zapewnia państwo. Wszystkie skutki losowego nieszczęścia (powódź, huragan etc.), które dotykają naród, są finansowane przez państwo. Czy nadal uważasz, że to nie są przywileje, a Ty z niczego nie korzystasz, więc nic cię nie obchodzi? Zatem zapłać za to wszystko ze swojej kieszeni. Organizujący legalnie manifestacje mają zapewnioną ochronę Policji- wszystko dla ich bezpieczeństwa, aby mogli bezpiecznie wrócić do domów. CZY TE DZIAŁANIA MAJĄ CZY NIE MAJĄ, DLA CIEBIE ZNACZENIA?
Poszukujemy lidera (ów), ludzi silnych, charyzmatycznych, zdecydowanych, kreatywnych i kontaktowych . Być może spośród WAS wyjdzie przyszły prezydent, premier, minister czy podsekretarz stanu. Zaczynamy budowę struktur pod przyszłe wybory. Dlatego zachęcamy i zapraszamy do nas wszystkich, którzy chcieliby kandydować w wyborach samorządowych, a nie mają ochoty tworzyć własnych komitetów. Zgłaszajcie do nas swoje kandydatury do rad sejmików wojewódzkich, rad powiatów, rad gmin.
Jeśli pragniecie zmian w naszym kraju, to wspólnie opracujmy nasze rozwiązania.
Zaznaczam mamy już wiele konkretnych rozwiązań dla POLSKI, którymi rządzący (patrioci) nie są w ogóle zainteresowani – wolą kupować szkodzące gospodarce opracowania pochodzące głównie od zagranicznych korporacji – dlaczego? …. na to pytanie nie znamy odpowiedzi.
Może Ty również masz swoje rozwiązania/pomysły, którymi zechcesz się podzielić i wspólnie je wdrożymy- w przeciwnym razie nikt się o nich nigdy nie dowie; ….. a aktualni politycy? ukradną Twoje rozwiązanie, wdrożą je i najgorsze że zepsują, bo Ciebie tam nie będzie…
Nasze cele: http://bastiondialogu.pl/nasz-cel/
Jeżeli jesteś zainteresowany współpracą z ludźmi, którzy budują naszą przyszłość, skontaktuj się z nami:http://bastiondialogu.pl/kontakt/
Tekst wzięty z http://bastiondialogu.pl/nowa_partia/