Jacek Piekara
Opowieści o esbekach służących co prawda w PRL, ale tak naprawdę wiernych Polsce („bo PRL to był jedyny kraj, jaki mieliśmy”), to tylko rzewne bajdurzenia skierowane na użytek przygłupów. Esbecy służyli przede wszystkim sobie, zarówno w wymiarze indywidualnym (przywileje), jak i korporacyjnym (silny wpływ służb na całe państwo). Gdzie i kiedy SB odgrywała pozytywną rolę? Inwigilując, prowokując i prześladując opozycję? Uprzykrzając życie zwykłym obywatelom? Prowadząc działania dywersyjne wśród Polonii? Śledząc i szantażując księży?
Dwunastu małych ubeków
Jedno małe Murzyniątko
Poszło teraz w cichy kątek
Gdzie się z żalu powiesiło –
Ot, i koniec Murzyniątek
Agata Christie „Dziesięciu Murzynków”
Dwunastu dawnych pracowników UB i SB umarło, kiedy dowiedziało się co naszykowała dla nich władza ‒ zaalarmowała Federacja Stowarzyszeń Służb Mundurowych (to taka organizacja dawnych komunistycznych funkcjonariuszy). Cóż o tej informacji można powiedzieć? Przede wszystkim są to dane kompletnie nieweryfikowalne. Stary ubek dostał zawału, bo przeczytał nowe prawo? A może dlatego, że był chory, a letnie upały i duchota działają źle nawet na młodych, silnych ludzi, a co dopiero na starsze osoby? Jakkolwiek nie było w rzeczywistości, informacja brzmiała na tyle nośnie, że filoubeckie media na czele z „Gazetą Wyborczą” zaczęły wałkować tę informację w nieskończoność, oczywiście ze stosownymi rozpaczliwymi komentarzami. List protestacyjny przeciw nowemu prawu podpisało liczne grono polityków i działaczy, których cechą charakterystyczną jest to, że mogliby się spotykać w restauracji „Ubecy Oraz Przyjaciele”, gdyby taka kiedyś powstała.
Jaka decyzja prawicowego rządu wywołała tak skrajną reakcję? Czyżby zdecydowano o powsadzaniu wszystkich komunistycznych funkcjonariuszy do więzień? A może na zasadzie odpowiedzialności rodzinnej i grupowej postanowiono zniszczyć kariery członków ich rodzin? A może dokonano masowej i całkowitej blokady ich kont bankowych oraz zamknięcia prowadzonych przez nich firm? Nic z tego, proszę państwa. Jedyne co zrobił Sejm, to zlikwidował bonusy, premie i dodatki, jakie przysługiwały dawnym funkcjonariuszom UB i SB. Od tej pory będą oni dostawać świadczenia w takiej wysokości jak inni Polacy, a nie kilkukrotnie większe. I oto powód do rozpaczy oraz protestów. Oto powód do wrzasku ubeckiego generała wołającego „przecież nie da się wyżyć za dwa tysiące!”. Ano da się, towarzyszu generale. I wy właśnie posmakujecie, jak to jest, kiedy zostaje się z pozycji uprzywilejowanej sprowadzonym do pozycji pospolitej.
Dawni ubecy zagrozili, że ujawnią dokumenty, powynoszone jeszcze w latach 80-tych i 90-tych z MSW, w których rzekomo znajdują się materiały kompromitujące niektórych polityków obecnej władzy. Życzę szczęścia! Naprawdę! Ujawnienie esbeckich materiałów zawsze uważałem za warunek konieczny oczyszczenia życia publicznego. Bo jak celnie powiedział jeden z polityków PiS „człowieka da się szantażować tylko raz”. A kiedy kompromitujące materiały już wypłyną, to może jest wstyd, ale za to przychodzi też ulga i przede wszystkim, co ważne z punktu widzenia kraju!, dalsze szantażowanie takiej osoby staje się niemożliwe. Poza tym, czyż podobnymi groźbami środowisko ubeków i esbeków nie udowodniło właśnie, że rządzący Polską popełnili koszmarny błąd, nie rozliczając się z nim wcześniej? Czy ludziom, którzy najpierw nielegalnie powynosili tajne dokumenty, a teraz grożą ich ujawnieniem, należą się przywileje finansowe oraz bezkarność?
Straszną ironią losu i straszną niesprawiedliwością (celowo tu i z naciskiem powtarzam słowo „straszną”) jest to, że dawni patrioci, powstańcy, AK-owcy, ale też antykomunistyczni opozycjoniści, których zdrowie, finanse i pracę zniszczył PRL-owski system opresji, często żyli niczym nędzarze, mając najniższe świadczenia i żebrząc o pomoc opieki społecznej. Taka spotkała ich nagroda za to, że ‒ mówiąc z patosem w tym miejscu całkowicie odpowiednim ‒ najlepsze lata poświęcili na ołtarzu Ojczyzny. Trzecia RP, państwo Mazowieckich, Wałęsów, Kwaśniewskich, Balcerowiczów, Millerów, Pawlaków i Tusków choćby tym jednym działaniem, tym wywyższeniem dawnych ubeków i esbeków, a pogardliwym zlekceważeniem bojowników o wolność udowodniła, że jest skurwionym tworem politycznym, kontynuatorem idei i praktyki PRL, niemającym nic wspólnego z niepodległościową i patriotyczną tradycją II RP. Dopiero teraz rząd prawicy próbuje nagradzać dawne krzywdy i karać dawne przewiny. Zresztą, cóż to za kara? Raptem odebranie przywilejów ludziom, którzy zawsze opływali w dostatek. Najpierw jako pracownicy UB czy SB mieli wysokie dochody oraz szczególne przywileje (np. dostęp do luksusowych towarów), potem gigantyczne emerytury, których nikt przecież nie każe im dzisiaj zwracać. Spóźniona korekta świadczeń to zaledwie minimum przywracania sprawiedliwości. Pamiętajmy, że funkcjonariuszy komunistycznych służb nigdy z niczego nie rozliczono. Nie tylko z żadnych ewidentnych zbrodni, ale po prostu ze zwykłych przestępstw czy nadużyć. Dzięki ludziom takim jak premier Mazowiecki, minister spraw wewnętrznych Kozłowski (i ekipa jego pomocników takich jak Niemczyk, Brochwicz, Sienkiewicz) dawni esbecy mogli cieszyć się nie tylko bezkarnością, ale opanowali i zdominowali Urząd Ochrony Państwa, który tak naprawdę stał się następcą Służby Bezpieczeństwa zarówno w sferze ideowej, jak i personalnej. Kolejne rządy tylko tę paskudną tradycję kontynuowały, a na czele UOP stawali dawni wieloletni komunistyczni funkcjonariusze, wcześniej przez całe życie służący przeciwko obywatelom własnego kraju.
Oczywiście, nie każdy esbek był zbrodniarzem o rękach utaplanych po łokcie we krwi. Ale każdy z nich służył antypolskiemu, represyjnemu reżimowi, którego celem było zastraszenie Polaków, wspieranie dyktatury oraz utrzymanie polskich obywateli w podległości wobec bezpośrednio: partii komunistycznej, a pośrednio: Związku Sowieckiego. Opowieści o esbekach służących co prawda w PRL, ale tak naprawdę wiernych Polsce („bo PRL to był jedyny kraj, jaki mieliśmy”), to tylko rzewne bajdurzenia skierowane na użytek przygłupów. Esbecy służyli przede wszystkim sobie, zarówno w wymiarze indywidualnym (przywileje), jak i korporacyjnym (silny wpływ służb na całe państwo). Gdzie i kiedy SB odgrywała pozytywną rolę? Inwigilując, prowokując i prześladując opozycję? Uprzykrzając życie zwykłym obywatelom? Prowadząc działania dywersyjne wśród Polonii? Śledząc i szantażując księży? Represjonując homoseksualistów? Żądając składania donosów od osób wyjeżdżających za granicę? A może ścigając przemytników dżinsów? (Bo w SB istniała też komórka gospodarcza).
I na koniec uwaga: nawet gdyby faktycznie tych dwunastu ubeków umarło z powodu szoku spowodowanego nową ustawą o obniżeniu świadczeń emerytalnych, to jedyny sposób, w jaki mogę to podsumować, a jednocześnie mój apel do Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych brzmi: „Bierzcie przykład z kolegów, towarzysze!”.
Tekst wzięty z https://warszawskagazeta.pl/kraj/item/5132-jacek-piekara-dwunastu-ubekow

7 odpowiedzi do “Dwunastu ubeków”
Panie Jacku!
Zgadzam się z Panem, dopowiem tylko
– nie można ustawowo wprowadzać ” sprawiedliwości dziejowej”
Zapewne słyszał Pan, że ustawa odbiera przywileje niektórym sportowcom, okazało się, że wówczas trenowali w milicyjnych klubach sportowych:-)
Czy ci ludzie reprezentujący Polskę w sporcie winni są zaistniałej sytuacji?!
Nauczyciele i inżynierowie wymienieni są jako jedna z grup społecznych.
Bez urazy, nie Pana miałam na mysli.
Chodzi mi o tok myślenia naszych ” czyścicieli”
Wpierw byli esbecy, po nich górnicy, a jeszcze po nich…itd
I okaże się, że jedynymi godnymi naszej uwagi i przywilejów są parlamentarzyści niezłomni.
Napracowali się nieludzko, żeby w przeciągu 30 lat wygasić średniej wielkości kraj z 1000letnią historią?!
Podczas komunistycznej nocy, ogół społeczeństwa zachowywał się godnie.
Widzę różnicę pomiędzy SBekiem, a porządnym obywatelem, bez przesady…
Moje pytanie brzmi
– dlaczego odbieramy przywileje bez osądzenia i pokazania ( szczególnie młodzieży) czym zajmowali się przedstawiciele tej organizacji?!
Ustawowo ( a więc anonimowo) wygląda mi na strach przed ujawnieniem wielu świństw i powiązań!
Moje pytanie do Pana
– a co się stanie, jeśli ( uchowaj Boże) ten ” zły koń” powróci?
Będziemy ustawowo odbierać przywileje tym od „aktualnego konia”?
I wmawiać przyszłym pokoleniom, że 4 RP to nie była Polska
Ostatnia kontynuacja Polski to był PRL :-)
Czeka nas odwieczna pełzająca wojna domowa…..
Mam nadzieję, że rozumie Pan o co mi chodzi?
( osądzić i ukarać winnych)
Tak, taki los.
Z jednej strony jest jakaś racja aby nie stosować odpowiedzialności zbiorowej. Z drugiej nie są oni karani, a tylko pozbawieni przywilejów, czyli zysków nadzwyczajnych. Przywileje dawano tym osobom za to, że zgodzili się działać przeciwko swojemu narodowi w interesie innego państwa.
To przykre, że muszę Pani wyjaśniać rzeczy oczywiste. Już brak mi sił. Nie wiem czy robi to Pani dla zabawy, czy z przekonania. Więcej TVP, mniej TVN. Proszę.
Wiele jest prawdy w powiedzeniu „PiS PO jedno zło”, ale jednak za samo 500+ i pogonienie złodziei z powodu których wcześniej nie było nas na to stać należy im się szacunek. A proniemieckie PO trzeba rozgonić.
A co do wygaszenia w 30 lat polskiego przemysłu to, po pierwsze robili to „komuniści”, po drugie według planu uzgodnionego przez Jaruzela na spotkaniu z Rokefelerem. Ta wizyta nie była tajemnicą, a tylko jej uzgodnienia.
Oskarżanie ludzi Solidarności o to co się działo po 1990 jest wierutną bzdurą. Gdyby Solidarność wtedy rządziła to ja jako przew. Komisji Koordynacyjnej Bankowców Opolszczyzny ( od 1981 nikt mnie nie odwołał z tej funkcji) musiałbym w tym czasie być dyrektorem Oddziału Wojewódzkiego NBP.
Dokumenty o tym kto i co wtedy robił są i czekają na prawdziwie polskie rządy.
Jak mawiał poeta
” Niech żywi nie tracą nadziei”
Niech Pan Jacek nie zniechęca się tak szybko!
Mam problem z wszelkiego typu przywilejami, nie tylko ubeckimi.
Ci są jaskrawym przykładem „wyrównywania krzywd”
Ale czy w Prawie występuje taki paragraf, nie wiem?
Znalazłam tylko to:
Art. 32. Zasada równości obywatela wobec prawa
Dz.U.1997.78.483 – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.”
Dalej Pan definiuje:
„Przywileje dawano tym osobom za to, że zgodzili się działać przeciwko swojemu narodowi w interesie innego państwa.”
Mam pytanie w związku z tym
– jakie dobro dla Polski uczynił taki agent Tomek, że w wieku 45 lat uzyskał obfitą ( również resortową) emeryturkę i buja sie po świecie?
To w sprawiedliwej 4 RP uzyskuje się takie przywileje za podrywanie złodziejki?
Co prawda, zawsze to lepiej niż za wybijanie zębów, ale czy sprawiedliwiej?
Czy nie bezpieczniej byłoby po socjalistycznemu ( a może po chrześcijańsku) zrównać wszystkich pod jedną kreskę, dać ludziom zarobić na tyle by nie musieli zastanawiać się któremu panu służyć?
…widać niereformowalna jestem…
Jak tylko obejmę władzę, to Panią poproszę o współpracę i jakiś wreszcie porządek zrobimy. Jednak chwilowo nie mam czasu aby się zająć polityką.
Przepraszam.
A co do Tomka. – wydaje mi się, że jednak łapówkarę załatwił. Odejść chyba musiał bo został zdekonspirowany. Przez upublicznienie twarzy stracił kwalifikacje do tego zawodu. Tak mi się wydaje. Nigdy mnie ta sprawa nie interesowała.
„Gdzie i kiedy SB odgrywała pozytywną rolę?
Represjonując homoseksualistów?”
Nooo za to to powinna być kula w łeb!
Żadne tam odbieranie przywilejów!
Żadnego ułatwiania życia!
Nie ma to- tamto
Prześladowałeś mniejszość seksualną?
Gilotyna.
Amen
( i tym nasza opozycja niepodległościowa rozmienia się na drobne szekle, osmiesza siebie i naród, w imieniu którego myśli, że przemawia)
No i pan się wysypał zrównując prześladowanie księży do prześladowań homoseksualistów:-)
Panie Jacku, nie wiem na czym ma ta prawo-człowiecza sprawiedliwość polegać?
z tego co widzę to z tytułu
” kto nie z Mieciem, tego zmieciem”
Kto weryfikował który ubek godzien jest dalszej pracy ( na rzecz 3-4 RP) a który jest wstrętny i zły?
Może, który z prokuratorów jest godzien posady ministra, a który nie?
Działania tzw prawicowych rządów są nietransparentne, rządzący boją się otworzyć zasobów zastrzeżonych.
Dlaczego?
Odnajdziemy niewygodne koligacje rodzinne?
Poza tym, w artykule odnajduję zwykłą, ludzką zawiść, typu
Oni mieli się dobrze, więc teraz dla równowagi będą mieli źle!
Nie bronię SB, ale pisanie w tę nutę niszczy wiarygodność sprawiedliwej władzy
Sprawiedliwość różni się od zemsty!
Mam nadzieję, że Pan to rozumie?
Osądzić, ukarać.
A nie ustawowo zrównywać
Każdego indywidualnie osądzić.
Nawet tego, który będzie się sprytnie bronił, ujawniając niewygodne dla rządzących fakty z ich opozycyjnego życia:-)
Wkrótce może okazać się, że po SBkach przyjdzie czas na nauczycieli gdyż uczyli zafałszowanej historii, magistrów czy inżynierów bo służyli antypolskiemu reżimowi…itd
Jakobinizm nie był fajny, lubował się w gilotynach…
Polecam wypowiedź pana Michalkiewicza w tym temacie:
https://www.youtube.com/watch?v=C2mkfS_YAIM
Dwa fakty:
1. Do milicji, a zwłaszcza do SB szło się przede wszystkim dla pieniędzy i przywilejów. Ci którzy swoim służbom gwarantowali te rzeczy już nie są przy władzy. Nie ma więc powodu aby dostawali ( od całkiem innych ludzi) nadal to wszystko. Zwłaszcza, że aktualnie rządzącym nie zrobili niczego dobrego, a wręcz przeciwnie. Postawili na złego konia i przegrali.
2. PZPR i jej „bijące ramię” MO ZOMO oraz „śledzące oko i ucho” SB WSI – wszystkie razem były „długim ramieniem Moskwy” trzymającym nas w jej objęciach. Nie przykładali się do pracy należycie i teraz jesteśmy w całkiem innych objęciach. ( W czyich dokładnie, to nie wiem.) Sami sobie winni.
Tak już jest na świecie. Jeśli służę jednemu panu, a on przegra to ten który go pokonał naprawdę nie jest mi nic winien.
Pisze Pani: „Wkrótce może okazać się, że po SBkach przyjdzie czas na nauczycieli gdyż uczyli zafałszowanej historii, magistrów czy inżynierów bo służyli antypolskiemu ”
Proszę nie przesadzać. Ja jestem magistrem i
1. Nie zapisałem się do ZMS – nie pojechałem na darmowe wczasy
2. Nie zapisałem się do PZPR – i nie zostałem radnym
3. Nie zapisałem się do PZPR – i powiedziano mi wprost, że dalszych awansów/podwyżek nie będzie
4. Zapisałem się do legalnego NZSS Solidarność i znalazłem się w kręgu zainteresowań tajnych współpracowników SB
Podobnych losów ludzkich było wiele
Takich, którym powiedziano „Jak nie chcesz ciężko pracować i mieć dużą forsę to idź do milicji, albo SB” i którzy zgodnie z tą radą zrobili nie było wielu i bardzo proszę o zauważenie różnicy pomiędzy nami a nimi. Dla mnie jest ona wielka. A Pani jej nie widzi?
Bo się zdenerwuję.