Czy coś Ci to przypomina?


z otrzymanej poczty

JI / JAWA Media

Praojcem teorii strategii prowadzenia wojny jest Sun Tzu, chiński filozof i generał z okresu dynastii Han, odpowiadającej czasom Konfucjusza. Jedynym źródłem wiedzy o życiu Sun Tzu jest biogram zamieszczony w „Zapiskach historykaSima Qiana z II w. p.n.e. Według Sima, Sun Tzu był generałem w służbie króla Helü, w królestwie Wu, gdzie dowodził wojskami w epoce Walczących Królestw, czyli  w VI w. p.n.e.

Sun Tzu jest uważany za autora pierwszego znanego w dziejach podręcznika sztuki wojennej. Żadne inne dzieło, jakie kiedykolwiek napisano o zasadach wojny, nie było szerzej analizowane i badane niż „Sztuka wojny” Sun Tzu. Jego teorie przyświecały w późniejszych czasach sukcesom największych dowódców wojskowych w historii. Zasady strategii prowadzenia wojny sformułowane przez Sun Tzu są do dziś często stosowane w kręgach politycznych i wojskowych, gdyż okazały się  ponadczasowymi technikami skutecznego osiągania celów.

Sun Tzu uważany jest również za jednego z pierwszych realistów w teorii stosunków międzynarodowych. Jego książka jest współcześnie traktowana jak klasyczny podręcznik skutecznych metod osiągania celóww wielu dziedzinach życia.

W ciągu ponad dwudziestu pięciu wieków, jakie upłynęły od powstania „Sztuki wojny” nauki Sun Tzu zostały ujednolicone, częściowo zmodyfikowane oraz dostosowane do realiów współczesnego świata. Większość spośród strategicznych koncepcji Sun Tzu przetrwała próbę czasu i wykorzystywana jest dzisiaj przez strategów wojskowych, polityków, urzędników administracji rządowej i samorządowej, pracowników placówek dyplomatycznych oraz przez  kadrę kierowniczą przedsiębiorstw.

Strategia to plan wojennej gry, który oparty jest na wszechstronnej analizie sytuacji, określający alternatywne działania, których wprowadzenie w życie powinno prowadzić do osiągania jasno sprecyzowanych celów. Sun Tzu, obok opisu technik planowania strategicznego, wnikliwie opisuje społeczne i duchowe aspekty prowadzenia wojny oraz jej skutków dla ludności. Wyraźnie odróżnia od siebie dwa rodzaje umiejętności koniecznych do prowadzenia wojny – umiejętności czysto militarne od  umiejętności administrowania  wojskiem w taki sposób, by prowadzić je do zwycięstwa.

Teoria Sun Tzu obejmuje  pięć następujących pryncypiów sztuki wojennej:

* Jedność moralna ludu z władcą, iż skutkująca tym, że lud jest gotowy umrzeć za władcę i nie boi się podejmować działań niebezpiecznych.

* Zdolność wodza polegająca na zrównoważeniu takich cech przywódczych jak wiedza, umiejętność zdobycia zaufania, wyrozumiałość, odwaga oraz stanowczość.

* Umiejętne wykorzystanie widoczności, temperatury oraz pory dnia i roku.

* Umiejętne wykorzystanie przestrzeni czyli dostępności i  rozłożystości terenu oraz tego czy teren ułatwia, czy też utrudnia zaplanowane działania.

* Efektywny system militarny, na który składają się dobrze wyszkolone i o wysokim morale wojsko oraz dobrze zorganizowany, zarządzany i finansowany system logistyczny armii.

Najważniejszą zasadą wojenną postulowaną przez Sun Tzu jest  zwycięstwo nad wrogiem uzyskane bez użycia siły militarnej.  Zalecał on unikanie otwartej walki oraz minimalizowanie ryzyka poprzez stosowanie podstępu. Zasadniczy nacisk kładł jednak na psychologiczne oddziaływanie na przeciwnika.

Choć w założeniach Sun Tzu  wojna powinna trwać zawsze jak najkrócej, to przy stosowaniu wpływu psychologicznego uwzględniał czynnik znacznego upływu czasu, niezbędnego do osłabienia wroga.

Skuteczna ofensywa wojenna polega na dezinformacji oraz wywieraniu wpływu na przeciwnika w taki sposób, by on sam i niespostrzeżenie dla siebie pozbawił się własnych mechanizmów obrony.

Jednocześnie „atakowanie planów przeciwnika” w postaci  paraliżowania jego zamiarów zanim nabiorą bardziej skrystalizowanego charakteru i staną się realnym zagrożeniem ma służyć obronie własnej. Stąd najdoskonalszą strategią wojenną według Sun Tzu jest oszustwo.

Sun Tzu pisał: „Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, sprowokuj go; jeśli jest nieśmiały, spraw, by nabrał pychy; jeśli jego wojska są skupione, rozprosz je. Uderzaj, gdy nie jest przygotowany; zjawiaj się tam, gdzie się tego nie spodziewa”.

Podobnie brzmi współczesna definicja dezinformacji  pochodząca z Instrukcji Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego z maja 1926 r, która wyjaśnia, iż dezinformacja polega na „podaniu wywiadowi przeciwnika wiadomości ukrywających własne zamierzenia…oraz na zmuszaniu go do traktowania informacji podanej przez wywiad własny, jako prawdziwej, względnie zmuszaniu wywiadu obcego do analizy inspirowanych wiadomości przez czas dłuższy”.

Podczas gdy przez całe stulecia aż do końca XX wieku armie najeżdżały obce ziemie, by zdobywać nowe terytoria i podporządkowywać sobie ich mieszkańców, współczesne wojny nabrały nowego charakteru, a ich dominującą cechą stało się dążenie do rozkładu wroga od wewnątrz. Aby to osiągnąć stworzyć konieczne są odpowiednie mechanizmy destrukcji. Temu celowi służy działalność agentury, której zadaniem jest wywieranie wpływu na instytucje polityczne i administrację państwową oraz na opinię publiczną w kraju, na terenie którego działa.

Wykorzystując do tego celu kontakty osobiste, stanowisko zawodowe i pozycję społeczną, a także działając przez środki masowego przekazu, agenci i ich współpracownicy wdrażają w życie  13 złotych zasad Sun Tzu,  służących wewnętrznemu rozkładowi infiltrowanego państwa lub organizacji:

Dyskredytujcie wszystko, co dobre w kraju przeciwnika.

Wciągajcie przedstawicieli warstw rządzących przeciwnika w przestępcze przedsięwzięcia.

Podrywajcie ich dobre imię i w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków.

Korzystajcie ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających.

Dezorganizujcie wszelkimi sposobami działalność rządu przeciwnika.

Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.

Buntujcie młodych przeciwko starym.

Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników.

Wszelkimi siłami wprowadzajcie zamieszanie na zapleczu, w zaopatrzeniu i wśród wojsk wroga.

Osłabiajcie wole walki nieprzyjacielskich żołnierzy za pomocą zmysłowych piosenek i muzyki.

Podeślijcie im nierządnice żeby dokończyły dzieła zniszczenia.

Nie szczędźcie obietnic i podarunków, żeby zdobyć wiadomości. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany zwróci się stokrotnie.

Infiltrujcie wszędzie swoich szpiegów.

Demoralizacja kraju wroga służy osiąganiu nad nim zwycięstwa. Może być ono osiągnięte jedynie wówczas, gdy wrogie działania prowadzone są w sposób systematyczny i stopniowy, tak by niezauważenie zastąpić dawną świadomość i stare wartości nowymi, korzystnymi z punktu widzenia atakującego. Gdy pozbawi się przeciwnika gotowości do walki oraz wiary w zwycięstwo, zlikwiduje się jego wolę obrony własnej. W efekcie sam zrobi miejsce na wkraczające oddziały wroga i podporządkuje się atakującemu bez walki.

Postulat Sun Tzu by „nie niszczyć ani nie splądrować wrogich narodów, ale raczej starannie je otoczyć i zmusić do poddania się” osiąga się przy pomocy propagandy, dezinformacji i dywersji politycznej, wykorzystującej szeroką sieć jawnych i niejawnych agentów oraz świadomych i nieświadomych ich współpracowników.

„Sztukę wojny” czyta się łatwo, a stwierdzenia tam zawarte są obrazowe i łatwo zapadają w pamięć. Dzieło to, z racji swojego wieku i stosowanych porównań i alegorii, sprawia wrażenie iluzorycznej bajkowości, ale jego archaiczność jest tylko pozorna. Strategia i taktyka wojenna Sun Tzu została w wielkim stopniu wykorzystana przez doktrynę wojenną Związku Sowieckiego i znalazła swoje zastosowanie w ideologii państw totalitarnych XX wieku, które za cel obrały sobie infiltrację ideologiczną  państw demokratycznego Zachodu.

Wydaje mi się, że w dzisiejszym świecie działania czysto militarne są znacznie rzadsze niż wykorzystywanie siły agenturalnego wywiadu. Żyjemy w dobie obecności silnego, propagandowego oddziaływania mass-mediów postulujących akceptację dla wszelkiego rodzaju tak zwanych „osobistych wolności”, których celem jest jedynie zaspokojenie własnych popędów. a nie wzmacnianie moralnej integralności społeczeństwa i dobro kraju. Złodziejstwo przedstawia się często jako przedsiębiorczość, a dewiacje z marginesu społecznego jako powszechną normę, wypaczając prawdziwe znaczenie słów.  Dbanie o własne interesy przedstawia się z kolei jako zachowania niedopuszczalne i naganne, generujące niepotrzebny konflikt. Wszystko to wydaje się idealnie pasować do doktryny Sun Tzu i jego zasad  strategii prowadzenia wojny przez demoralizowanie przeciwnika.

JI / JAWA Media

, , , ,