za: http://jacekbezeg.pl/2015/05/15/ta-akcja-jest-bardzo-na-czasie-tak/#more-2597
Jacek Bezeg
W sytuacji kiedy tak często słyszy się u nas błagalne „Komuno wróć!”. W sytuacji kiedy ponad trzydzieści procent idących do urn opowiada się za człowiekiem oskarżanym o niebezpieczne związki z rosyjskim wywiadem, ta akcja jest bardzo na czasie. Mam nadzieję, że zgodnie z planem komuniści niemieccy zdążą odwiedzić miasta Śląska, Częstochowę, Łódź i Warszawę. Każdy kto zechce może ich tam zobaczyć i jeszcze raz zastanowić się nad tym co zrobi 24 maja.
Ja zobaczyłem ich dziś w Opolu.
Jak się okazuje komuniści „z Republiki Federalnej Niemiec, zaanektowanej Niemieckiej Republiki Demokratycznej i Republiki Czeskiej” w porozumieniu z Komunistyczną Partią Polski zorganizowali Międzynarodową Akcję Antywojenną. Hasłem przewodnim jest „Walka klasowa zamiast wojny światowej”.
W ulotce rozdawanej w czasie ich przejazdu przez miasto czytamy:
„Bez socjalizmu,bez dyktatury proletariatu w Związku Radzieckim, niemiecki faszyzm nigdy nie zostałby pokonany”.
Milczeniem natomiast pomijany jest fakt, że wojnę światową rozpętali właśnie socjaliści niemieccy.
Jest tam też, że:
„robotnicy we wschodniej części Niemiec postanowili, że lepiej by istniały dwa państwa niemieckie”
i ani słowa o tym, że w tej samej okolicy zatrzymała się na dłużej zwycięska Armia Czerwona.
Bez żadnego dowodu podawane jest twierdzenie, że
„Walka przeciwko wojnie wymaga walki o władzę proletariatu”
i dalej
„Aby podżegacze wojenni zostali pokonani, świat pracy musi przejąć władanie nad gospodarką i społeczeństwem”.
Prawda, że brzmi to znajomo?
Dalej spotykamy się z pytaniem:
„Które z wojen ostatnich dziesięcioleci miałyby miejsce wtedy, gdyby istniała jeszcze władza ludowa Związku Radzieckiego, Chin, Polski, Czechosłowacji”.
O dziwo jest w tym dość długim tekście kilka słów prawdy. Mowa jest o sytuacji gospodarczej i ekonomicznej w Polsce, o milionach wyjeżdżających za pracą. Jednak o tym, że jadą do krajów, które kapitaliści „wyzyskują” już znacznie dłużej niż nasz, nie ma nic.
Jak miałaby wyglądać owa walka klas dowiedziałem się z hasła skandowanego przez demonstrantów:
„Walczcie z wojną, rozprujcie kapitalistów”,
o ile dobrze zapamiętałem.
Dobrze się składa, że akcja ta organizowana właśnie teraz i że organizowana jest z „wdziękiem” właściwym tej opcji politycznej, bo z całą pewnością każdy kto ją zobaczy, kto przeczyta ulotkę czy nawet usłyszy o niej od kogoś, zmieni swe poglądy na bardziej prawicowe.
Nie czytał jednak tej ulotki umundurowany pan, którego wskazano mi jako komendanta akcji policyjnej. Na moje pytanie: Czy to co widzimy nie jest propagowaniem komunizmu? Odpowiedział, że nie, bo jest to akcja artystyczna. W ulotce jednak jest napisane, że chcąc walczyć przeciwko wojnie, dobrze jest skontaktować się z Komunistyczna Partią Polski. Więc w połączeniu z realistyczną bolszewicką wprost oprawą akcji i taką informacją trzeba stwierdzić, że pan policjant racji nie miał. Prokuratura, pod której oknami rozmawialiśmy, też propagowaniu komunizmu przeciwna nie była. Może nawet parę osób, widząc na ulicy czerwone sztandary, z rozrzewnieniem wspomniało młode lata.
Chciałbym wiedzieć jak Komuniści z KPP to robią, że mimo konstytucyjnego zakazu, jednak istnieją i biorą udział w międzynarodowych akcjach. Znając metodę można by uruchomić drukarnię pieniędzy, czy inny równie intratny, acz zakazany interes.


