za: http://www.piens.pl/rzad-po-tonie-czy-kiedykolwiek-usiada-za-kratkami/
Rząd Platformy Obywatelskiej i PSLu tonie. Sypią się po kolei dymisje w rządzie. Chaos po ujawnieniu kolejnej tury nagrań z podsłuchów, strach przed wypłynięciem kolejnych, wyciek poufnych dokumentów, to wszystko powoduje spadek notowań rządu i rządzącej partii.
Jednak czy jest powód do zadowolenia? Czy ludzie, którzy z telewizora wiedzą jak się nazywają obudzą się i rozpoczną analizę otaczającej nas rzeczywistości i próbę podjęcia dyskusji nad formą naprawy państwa? Nie, tak się nie stanie.
„Nie lubię PO” – takie profile w mediach społecznościowych krążą i rozpowszechniają informacje o kolejnych przekrętach tej formacji. Celem wydaje się być zniechęcenie ludzi do danej formacji politycznej. Po osiągnięciu celu, okaże się, że ludzie którzy byli w tej formacji i Ci którzy ich popierali teraz dumnie przeniosą się i swoje sympatie np. do formacji o nazwie „Nowoczesna P[R]L” czy „Stonoga dream”.
Ogłupianie trwa (lub rozgrywanie np. przez WSI). Obywatele nie wyłączają „ekranu” (tak dobitnie przejaskrawionego w filmie Rok 1984), dają się zwoływać (dobrowolnie) na kolejne konwencje partyjne.
Działania powinny pójść w innym kierunku. Nie można pozwolić na to, aby karą za zdradę stanu, kłamstwa i afery była zmiana nazwa partii.
„Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz.”
Teraz mamy etap wyśmiewania. Zobaczmy na artykuł GWiazdy śmierci o wystąpieniu Grzegorza Brauna na Kongresie dla społecznego panowania Chrystusa Króla. Tam jest potwierdzenie wyśmiewania się z idei intronizacji, z tego, że można być w Polsce monarchistą.
Monarchia, król Polski, sprawiedliwe rządy i więzienia dla przestępców. Dzisiaj jeszcze to idea, która przez większość jest odsuwana jako nierealna. Są jednak tacy, którzy wierzą. Wierzą, że Polska może powstać z kolan i być wielką, jak przez stulecia.