Nie rozumiem, o co chodzi z Syrią


za:   https://marucha.wordpress.com/2015/06/20/nie-rozumiem-o-co-chodzi-z-syria/

Dawniej co roku rozbijaliśmy nasze namioty na pięknej polanie w lesie. W krzakach odległych ok. 50 metrów znajdowało się bardzo duże mrowisko, gdzie w każdym roku widać było ogromną pracę milionów mrówek, które były tak zajęte, że nie miały czasu na odwiedzenie naszych namiotów.

Pewnego lata grupa młodzieży wymagająca specjalnej troski wyrównała mrowisko z ziemią. Tego dnia byliśmy zmuszeni opuścić na zawsze nasze ulubione miejsce biwakowania ze względu inwazję agresywnych mrówek.

Od 1979 do 2003 Irak rządzony był przez Saddama Husajna. W okresie jego rządów doszło do znacznej poprawy gospodarki Iraku a także napływu milionów emigrantów z innych państw arabskich.

Na kontraktach w Iraku w latach 70.-90. pracowało ponad sto tysięcy Węgrów i Polaków. Zbudowali oni ponad 300 km autostrad, drogi, mosty, zapory, cementownie, elektrownie. Stawiali budynki mieszkalne i administracyjne. Powstało wiele miejsc pracy zatrudniających miliony ludzi.

Budowano osiedla mieszkaniowe między innymi w Basra, którą wtedy ze względu na liczne kanały i stojące nad nimi piękne domy w stylu arabskim nazywano Wenecją Wschodu. Wielkie wrażenie robiły ciągnące się wzdłuż rzeki i otaczające Basrę gaje palmowe. Plantacje liczyły ponad dziesięć milionów drzew i było to największe na świecie skupisko palm daktylowych. Irak był liderem w uprawach daktyli.

Ze względu na atrakcyjny przelicznik dolara, irackie kontrakty były dla Węgrów i Polaków bardzo opłacalne. Zazwyczaj po kontrakcie wracało się samochodem. Po 2-3 letniej pracy na budowie eksportowej w Iraku były pieniądze na kupno mieszkania lub budowę domku jednorodzinnego.

Wielkie wrażenie robiły najcenniejsze na świecie zbiory Muzeum Irackiego w Bagdadzie, szczególnie tabliczki z pismem sumeryjskim i misterna złota biżuteria. Ze względu na bogactwo eksponatów nazywano je Luwrem Azji. Dziś są to tylko wspomnienia, bo muzeum zostało rozkradzione przez terrorystów, którzy pozbawili też życia samego Saddama Husajna. Świat został wstrząśnięty tym, co przekazywały media i pokazywały kanały telewizji.

Inwazja i długotrwała okupacja Iraku przez terrorystów to kilka milionów cywilnych ofiar konfliktu i wojny domowej. Ponad 13,6 mln ludzi stało się uchodźcami przez zbrojne konflikty w Iraku i Syrii wywołane przez terrorystów reprezentujących największe koncerny zbrojeniowe.

Kto przyczynił się do zniszczenia Libii powinien zaopiekować się jej obywatelami. Za rządów Kadafiego to Europejczycy jechali do pracy w Libii i żyli tam jak w raju. Zazdrościli Arabom, bo prąd, woda i gaz były za darmo. Rzesze turystów zapewniały godziwe dochody rodzinom arabskich, którym dawny „reżym” zabezpieczał kredyty bez odsetek i procentów. Kto obecnie odpowiedzialny jest za wielką nędzę i za zbrodnie, które są codziennie dokonywane w tym kraju.

Przyjęcie imigrantów to zadanie wyłącznie dla tych wszystkich, którzy destabilizowali sytuacje na Bliskim Wschodzie, którzy bombardowali Libię, Irak, Afganistan, Syrię, wzniecali rewolucje arabskie w tamtych krajach.

Bogactwo Zachodniej Europy pochodzi m.in. z rabunkowej kolonizacji krajów całej Afryki. Uchodźcy z dowolnego obrabowanego afrykańskiego państwa mogą więc śmiało odwiedzać kraj dawnych kolonizatorów.

Dokoła nas widać grozę pożaru globalnej rewolucji demokratycznej. Płomienie dotknęły już Afganistan, Irak, Tunezję, Egiptu, Gruzję, Libię, Syrię i Ukrainę. Cechą wspólną tych wojen rewolucyjnych to wsadzenie kija w mrowisko, czyn śmiercionośny i upadek niedoskonałych ustrojów politycznych na rzecz doskonałego chaosu, przynoszącego znaczne zyski koncernom zbrojeniowym i bankom.

Szef rządu węgierskiego Viktor Orban skrytykował na forum Parlamentu Europejskiego politykę Unii Pieniężnej (po polsku Unii Europejskiej) wobec uchodźców. System kwot przy rozdzielaniu migrantów między państwami UE tworzy tylko nowe bodźce do dalszych zysków dla sprawców tej sytuacji.

– To, co proponuje Komisja Europejska graniczy z szaleństwem – powiedział premier. Węgry domagają się prawa do ochrony granic państwowych swego kraju.

Wyjątkowo agresywne promowanie tej sprawy, manipulacja w mediach, wręcz szantaż Węgrów i Polaków oraz granie na uczuciach ludzkich. Prawda jest taka, że Syria nie jest państwem wyznaniowym i nie posiada religii państwowej a status wszystkich wyznań jest równy. Chrześcijanie nie są w Syrii szykanowani, raczej należą do całkiem uprzywilejowanej grupy. Do dziś 10% Syryjczyków to wyznawcy chrześcijaństwa, widać to na przykład po Damaszku, który zamieszkuje liczna społeczność chrześcijańska. Istnieje tu wiele kościołów a msze święte odbywają się bez przeszkód. W szkołach w których przeważają chrześcijańscy uczniowie dniami wolnymi są sobota i niedziela, w muzułmańskich zaś weekend składa się z soboty i piątku. Nie rozumiem o co tu chodzi.

Witek-z-Węgier
http://radioem.pl

Jacy nielegalni imigranci. Wczoraj telewizornia pokazała reportaż, jak „dzielna” reporterka udała się na ratunek uchodźcom na włoskiej jednostce straż granicznej czy, też inne instytucji powołanej do ochrony granic. Okazuje się, że podpłynęli pod wybrzeża Afryki. Tam, w odległości 60 km, od wybrzeża napotkali kuter, na którym byli tzw. „nielegalni imigranci”. Oczywiści w wszystkich uratowali, zabrali na jednostkę włoską i przewieźli do Włoch. Tylko poco? Trzeba ich było od razu odstawić na afrykański brzeg. Tym bardziej, że wśród tzw. „uchodźców” nie zauważyłem ani jednej kobiety czy dziecka. Sami młodzi mężczyźni. Jak sobie ich Włosi przywożą, to niech się nimi zajmują. Tym bardziej, że Erytrea, to była włoska kolonia. Niech spłacają długi, za kolonializm. Tak samo jak pozostałe państwa Europy, które miały kolonie na całym świecie. Niech się teraz zajmują, potomkami tych, na których się kiedyś wzbogacili.
Ciekawi mnie też, skąd redaktor wziął informację, że chodzi tylko o uchodźców z Syrii i Erytrei. Dotychczas w informacjach podawano, że chodzi o uchodźców z Azji i Afryki. Tak, powinniśmy przyjmować prześladowanych chrześcijan. Ale żadnych muzułmanów. Niech nimi zajmą się kraje muzułmański, takie jak Arabia Saudyjska, Kuwejt czy Iran. Talibów nam tu nie potrzeba. Już dość było zamachów w Europie.

Hydrus

, ,