Jeszcze nie dawno media obiegła informacja, że Węgry mogą zostać wykluczone z Unii Europejskiej jeżeli przywrócą karę śmierci. Jednak ta sama „postępowa” Europa, która nie chce karać w ten sposób niebezpiecznych zbrodniarzy, skazała właśnie na śmierć niewinnego człowieka, tylko dlatego, że ten jest chory i przez swoją chorobę nie ma możliwości prowadzenia obrony. A wszystko dzieje się w 10 lat po tym jak podobny wyrok zapadł w Stanach Zjednoczonych.
10 lat temu głośna była sprawa Terri Schiavo, która doznała uszkodzenia mózgu i 15 lat spędziła w stanie określanym jako wegetatywny. Terri nie była jednak „rośliną”, jak to się nieładnie określa. Reagowała na to co się wokół niej dzieje, poruszała głową, czasem się uśmiechała. Jej mąż, który urządzał sobie życie na nowo, z nową rodziną, postanowił jednak, aby zaprzestać „podtrzymywania” jej przy życiu i w tej sprawie zwrócił się do sądu. Sąd trzy razy podejmował decyzję o odłączeniu Terri od sztucznego odżywiania. Dwa razy wyrok śmierci był uchylany przez innych sędziów. Za trzecim razem to się nie udało. Terri konała 13 dni. Zmarła 31 marca 2005 roku.
Podobna sytuacja właśnie ma miejsce we Francji. Dokładnie taki sam wyrok zagłodzenia na śmierć żywego człowieka – na wniosek lekarza po konsultacjach z żoną Vincenta – wydał Europejski Trybunał Praw Człowieka. Skazanym jest Vincent Lambert, którego jedynym przewinieniem jest to, że doznał uszkodzenia mózgu. Prezentowany film jest dowodem na to, że, podobnie jak Terri, Vincent nie jest „rośliną”.
Jak pisze portal Prawy.pl: Krótki film nakręcił w dniu wysłuchania w Strasbourgu kolega Vincenta, Emmanuel Guépin, który odwiedził go w szpitalu wraz z przyrodnim bratem Vincenta i jego ojcem Pierrem Lambertem. Sfilmowali oni, jak Vincent słucha uważnie słów matki, dzwoniącej do niego ze Strasbourga oraz jak na nie reaguje a także jak oczami śledzi oczy swojego przyrodniego brata.
Prawy.pl opisuje również stan w jakim znajduje się Vincent: Zdaniem dra Jeanblanca, który chciał wziąć Vincenta Lamberta do swojej kliniki wybudzania, Vincent jest z pewnością i przytomny i świadomy tego, co się wokół niego dzieje. Xavier Ducrocq, profesor neurologii oraz etyki medycznej, który badał Lamberta wielokrotnie, wydał dokładnie taką samą opinię. Co ciekawe, z żadnym z nich mainstreamowe media nie chciały rozmawiać.