„Nasze matki, nasi ojcowie” – mini streszczenie antypolskich kwiatków –


za:   http://sem.jogger.pl

 

Serial „Unsere Mütter, Unsere Väter” 2013  genialnie wpisuje się w pewien ruch w kinematografii zapoczątkowany w 1941 roku chwytającym za serce filmem Heimkehr. Jestem fanem tego gatunku i dlatego czasem coś napiszę o takich produkcjach np. tu lub tu.

„Nasze matki, nazi ojcowie” jest naprawdę świetnie zrobiony i ogląda się go bardzo dobrze (to tylko 3 nieco długawe odcinki). Owszem momentami kuleje trochę fabuła, ale nie można się nad tym zbytnio skupiać, niżej **subiektywnie** opisuję kilka lepszych momentów oraz to jak je odebrałem + antypolskie kwiatki…

Serial nie tylko poruszył polską opinię publiczną ale także niemiecką. Najpopularniejsze gazety w Niemczech pytały czy naprawdę niemieccy żołnierze byli aż tak okrutni jak to w filmie pokazano…

! ! ! U W A G A ! ! !

Poniższy opis może zawierać tylko mikro-spoilery! Specjalnie przemilczane są wszelkie istotne momenty, lub tak zostały opisane aby niczego nie zdradzić.

Gwarantuje, że po przeczytaniu tego opisu obejrzenie serialu będzie naprawdę zaskakujące. Nie zdradzam w tym opisie nawet żadnych imion. Dokładnie opisuję tylko mało istotne dla fabuły detale – ale każdy istotny dla Polaków szczegół jaki pojawił się w tym serialu został niżej opisany.
Jeśli jednak masz bardzo dobrą pamięć, doceniasz emocje w każdej scenie i nie chcesz sobie psuć zabawy to lepiej odpuść:) Zostałeś ostrzeżony!

Fabuła serialu jest fikcyjna, ale z pewnością jest inspirowana autentyczną relacją Williama Wintera (tak też nazywa się główny bohater i narrator grany przez Volkera Brucha). Fabuła skupia się na losach pięciu młodych typowych Niemców – dwie dziewczyny, trzech chłopaków.

Zaczyna się wojna więc 3 z nich idzie służyć na front. Jeden chłopak nie idzie bo jest Żydem, a jedna dziewczyna woli robić karierę śpiewaczki.

Wszyscy bohaterowie przedstawieni są bardzo ludzko. Wyraźnie zarysowane są złe postacie, na które nasi dobrzy bohaterowie napotykają się na swojej drodze. Praktycznie nie ma wątpliwości kto jest dobry, a kto zły.
Najważniejsze w tym filmie jest to jak pokazany jest problem Holokaustu – czyli tego czym według filmu Niemieccy żołnierze się nie zajmują. Żydów w filmie mordują wyłącznie lokalnie antysemici, Ukraińcy, Polacy. Gdzieś tam przewija się jakiś Niemiec, ale oni tylko pilnują. Dla widza niezorientowanego nie ma ani 1 sceny pokazującej niemiecki obóz koncentracyjny, Niemców mordujących Żydów. Nic. Antysemityzm w Niemczech jest pokazany jako naprawdę łagodny, niedostrzegalny w porównaniu do tego w Polsce. Co najgorsze, pokazuje się Polski antysemityzm, nawet ten najbardziej skrajny jako największe zło, jako główną winę za holokaust. Kompletnie nie rozróżniając, że od typowego polskiego antysemityzmu i niekupowaniu u Żydów, czy zmuszenie Żydów do studiowania za granicą do mordowania Żydów jest naprawdę daleka droga. 100% winy jest Niemieckiej, takie są niewygodne fakty… Sednem sprawy jest właśnie, to, że wielką nieprzyzwoitością jest aby Niemcy zarzucali Polakom antysemityzm w czasie wojny, w czasie gdy oni sami masowo Żydów mordowali. Dziwne jest to, że wielu komentatorów po prostu tego nie wie i daje się wkręcić w idiotyczną dyskusję.
Niemcy wymordowali własnymi rękoma co najmniej 6 milionów Polaków, po II wojnie liczba Polaków zmniejszyła się o jakieś 12 milionów. Teraz kaci próbują przerzucić winą na ofiary mając argumenty przerażające. Jeśli Polska nic z tym nie zrobi na świecie, zrobią z nas głównych sprawców o ile jeszcze tego nie zrobili w oczach świata…

Wracając do serialu. Poniżej kilka śmiesznych sytuacji wraz z kadrami z filmu (można je powiększać)

Nasz bohater jako dobry Niemiec podczas nalotu aliantów specjalnie wskazuje im gdzie mają zbombardować, mimo że jego koledzy krzyczą do niego by zgasił zapalniczkę… W efekcie jego działań paru kolegów ginie… jemu większa krzywda się nie dzieje, dostanie tylko po mordzie od innych kolegów i nic poza tym. Jak to na froncie:)

Więcej na :   http://sem.jogger.pl/

, ,