Kagańce na nauki ścisłe. „Procedury” jako produkt zastępczy nauki.


za:   http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=16222&Itemid=80

dakowski1

Mirosław Dakowski

Dyrektywy i procedury zamiast poszukiwania PRAWDY.

 „Dopiero z ostatnim z ludzi umiera nadzieja”.

                         Janusz A. Zajdel, zakończenie „Limes inferior”.

Doświadczenia ostatnich lat, może dziesięcioleci, w dziedzinie nauk ścisłych są tak przerażające, a nowe kryteria są wprowadzane tak powoli (jak podwyższanie temperatury kąpieli żaby – aż do jej ugotowania), że z drżeniem zabieram się do formułowania tej notatki.

Każdy z nas, uczonych, natyka się w swej specjalności na nowe hamulce, głównie w postaci procedur i nacisków finansowych.

Ukażę ten „trynd” [tak piszę, bo wdrażają to-to głównie prymitywy – ale mocno osadzone] w znanych mi dziedzinach. Dotyczy jednak CAŁOŚCI. Wiele o tym rozmawiałem z przedstawicielami innych działów nauki.

Jest parę dziedzin, w których PRAWDA jest w zupełniej sprzeczności z poglądami głoszonymi przez polityków, czy nadętym gadaniem żurnalistów.

Przywykliśmy już do tego w socjologii, czy innych „naukach propagandystów”, ale w NAUCE ??

Przykłady

Geofizyka była i jest gałęzią fizyki. Jest nauką ścisłą.

Wymyślono więc „klimatologię” i jej produkt:

– „Antropogenny efekt cieplarniany”.  Został on wymyślony, zaplanowany w głowach banksterów, czy globalistów. Celem jest potworne opodatkowanie państw („od powietrza”, to jest  – od oddychania).  Wszelkie badania geofizyków, czy meteorologów przeczą narzucanej od dziesięcioleci tezie o znaczącym wpływie człowieka i CO2 na temperaturę Ziemi.  Ale – jakieś IPCC i celebryci (np. Pachauri), mimo alarmów uczonych oraz mimo ujawnionych oszustw (np. hockey stick) – ciągle są nieusuwalni, – i dyktują właśnie „tryndy”.

Kto chce pozostać w tej neo-nauce, czyli chce otrzymywać granty i stypendia, piąć się po szczeblach kariery dyrektorskiej i prezesowskiej – publikuje swe i swych poddanych wypociny. Mogą być kompilacją już ujawnionych kłamstw i sloganów bez treści – nie ma obaw, by mu władze zakwestionowały..  A „podatek od powietrza” już płacimy.

Niektórzy z odważniejszych, nawet polityków, piszą prawdę: Vaclav Klaus „Błękitna planeta w zielonych okowach” Błękitna planeta w zielonych okowach  . Ostatnio – też Niemcy ZIMNE SŁOŃCE. Dlaczego katastrofa klimatyczna nie nadchodzi. Nauka to nie „demokracja” – F. Vahrenholt i S. Luning.

Ich głosy, ich argumenty są zamilczane! Płaćcie, frajerzy, za powietrze!!

Ostatnio „starsi i mądrzejsi” zachcieli posiąść .. wodę . W Libii obalili Kadafiego, rurociąg „wody dla Afryki” zrabowali, częściowo zniszczyli [zob. WODA SPOD SAHARY – a ATAK NA Libię  ] – ale są monopolistami. W Polsce też już zagarniają. Polskę można przecież „nasączyć” wodą. Nie musi ona szybko spływać do Bałtyku, czasem w formie fal powodziowych ! Specjaliści od wód  – musza MILCZEĆ.

Bo władze „tutejszych” są na smyczy tamtejszych – wszystko jedno, czy UE, czy globalistów , czy fartuszkowców.

 – Dziwiłem się, gdy jeszcze „za komuny” sporo mych kolegów fizyków, szczególnie w Sowiecji, było kaptowanych i szło do „jaszczikow” , czyli tajnych instytutów zajmujących się psychotroniką, czy Mind Control. Mówiłem : Zostaniesz czarownikiem ! Czy warto? Zostawali.  Wyniki mieli – a jakże. Tylko z Nauką niewiele miały wspólnego. Z pedofilią i gwałtami – owszem.. [Por. Project Monarch z CIA]

– Sporo kolegów, wykształconych w fizyce jądrowej, poszło też np. w kierunku „wdrażania” cieplnej energetyki jądrowej ( finansowy i technologiczny absurd). Ale granty z bankrutujących ma Zachodzie firm – są… Przestarzałe technologie trzeba eksportować do dzikich, tj. skorumpowanych krajów.

– Próbowaliśmy znaleźć opiekunów, matematyków, dla wyjścia matematyki w cztery wymiary (kwaterniony – liczby jakby podwójnie zespolonemają cztery indeksy[1,i, j, k]. Brak zainteresowania wśród dyrektorów i profesorów – „czy to się przetłumaczy na granty??”

A gdy walczący o zainteresowanie możnych matematyk wykazał „zastosowania”, tj. zbudował na bazie kwaternionów chodzący, doskonały program szyfrujący – to okazało się, że grupy zajęte kodowaniem dla wojska – są mocno powiązane z „obcymi”. I szlus! Emigrować? Do Kanady?

– Biologowie po cichu podśmiewają się z neo-darwinizmu. – Jego podstawy są absurdalne, a wyniki przewidywań czy prób wyliczeń – sprzeczne między sobą. Ale.. na to będą granty, a na publikację wyników badań biologów – sprzecznych z tym „dogmatem” anty-teistów pieniędzy NIE MA I NIE BĘDZIE.  Jak długo jeszcze Matematyka Ewolucji będzie nauką tajna, tępioną?

Kolega, dyrektor dużego instytutu pod Warszawą – tak mi to wyjaśnił, jak powyżej (przy koniaczku, oczywiście). Oficjalnie – broni tej hucpy co sił.

Mówi się zwykle, że „marksizm się skończył”. [Not with a bang, but with a whimper]. Ale jego naukowy bękart – neo-darwinizm – wciąż trwa (mać!!) . I ma się dobrze–  to znaczy TŁUSTO.

Ta sytuacja jest coraz jaśniejsza – ale jeszcze się anty-naukowcy w nauce bronią.

Ale UWAGA: Marksizm się skończył – przynajmniej wśród ludzi poważnych. Ale wśród ideologów – jako „błędy Rosji” – [wg. proroctw Maryi sprzed stu lat – Fatima] rozlewa się na cały świat .

–  Odważni medycy, lekarze alarmują:

„Pod koniec XX wieku i na początku XXI wieku praktycznie zlikwidowano wszelkie badania naukowe, a naukę oparto na dekretach urzędniczych. To urzędnicy w zaciszu gabinetów ustalali, co jest doktryną obowiązującą, a co nie. W celu pilnowania „interesu” starsi i mądrzejsi powoływali specjalne instytucje. Oczywista, że starsi i mądrzejsi to ci, co dysponowali odpowiednim kapitałem. Jak grzyby po deszczu wyrastają instytucje zajmujące się rzekomo naszym zdrowiem, a praktycznie służące wyciąganiu pieniędzy z kieszeni podatnika”.

Mogą to w miarę bezpiecznie pisać dopiero, gdy już są na emeryturze – lub gdy mają mocne stanowiska w USA [D.M].

A reszta z branży – truje pacjentów chemikaliami. Zauważmy też, że istniejące jeszcze za komuny sklepy z ziołami znikły. Są za to sklepy  z jakimiś „wyciągami”, maściami i kosmetykami. Aptekarz wskazał mi, że „skok z malin” z Herbapolu zawiera (fine print) 1/1000 część soku z malin. Reszta – to jakiś słodzik i farby.

Wielu potencjalnych uczonych zostało zmuszonych do wyrobnictwa w bankach (matematycy i fizycy) i innych prac usługowych, rzemieślniczych. Doprowadziło to do istotnego odpływu od nauki zdolnych ludzi. Na pewno są gdzieś teraz młodzi klasy Schrödingera, Pauliego, czy księcia de Broglie. Ale jak muszą zarabiać na życie? [Bardzo obiecującym fizykiem był baron (?) Hennessy, ale po zastanowieniu wybrał rolę burmistrza Cognac. ]

Te kilka jedynie przykładów (matematyka, fizyka, biologia, medycyna) wskazuje, że Zagadnień Podstawowych już nie ma kto zgłębiać. Na to są KAGAŃCE.

A wśród t.zw. zastosowań – kwitną tylko te, promowane przez banksterów czy globalistów.

Patrzę na te sprawy, jak wielu z nas, przez mniejszą lub większą szparę. Proszę o reakcje. Może gdzieś jest dobrze? Może widzicie burzliwy rozwój którejś z gałęzi Nauki? Jak z tego skundlenia i regresu wyjść?

To, co wyczyniają teraz, pod rozkazami globalistów, różni Pachauri przypomina przecież osiągnięcia aryjskiej nauki pod Adolfem [np. o „lodowym Wszechświecie”] , czy „stworzenie życia” przez tow. Olgę Lepieszynską, lub hybrydy komsomołki z szympansem Akademika Iwanowa z lat 1926-34.

, , , ,