Państwo Islamskie prowadzi masowy werbunek współpracowników wśród uchodźców, którzy będą gotowi podejmować różne zlecenia. Zapłatą jest m.in. częściowe lub całkowite, sfinansowanie przeprawy do Europy
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl dziennikarz śledczy Witold Gadowski.
wPolityce.pl: Doszły do nas informacje, że dowiedziałeś się coś o planach ataków Państwa Islamskiego na system finansowy Unii Europejskiej. Możesz coś więcej zdradzić?
Witold Gadowski: To bardzo świeża informacja. Dostałem ją dziś rano.
Czy z pewnego źródła? Masz do niego zaufanie?
Tak, to źródło jest pewne. Nigdy nie podało mi informacji dotyczących Państwa Islamskiego, a które nie sprawdziłoby się. Tym razem informacja jest taka, że służby specjalne Państwa Islamskiego, a szczególnie jego wydział informatyczny przystąpiły do realizacji planów destabilizacji finansowej UE. Idea nie jest nowa. KGBkiedyś próbowało przeprowadzić taką akcję drukując fałszywe pieniądze.
A jeszcze wcześniej akcje takie przeprowadzała Wielka Brytania drukując i wprowadzając w obieg fałszywe reichsmarki i III Rzesza, która produkowała masowo dolary amerykańskie i funty brytyjskie.
Jasne. To są akcje klasyczne. Jednak tym razem islamiści chcą to zrobić na naprawdę masową skalę za pośrednictwem imigrantów masowo wlewających się do Europy. Montują szajki, które kradną karty kredytowe i debetowe w różnych krajach. Następnie karty te trafiają do jednej centrali, która powiązana jest też operacyjnie z rosyjskimi gangami. Tam są łamane kody i zabezpieczenia. Następnym etapem będzie poszukiwanie na terenie Europy Środkowej tzw. słupów, które za opłatą będą zakładać konta bankowe. Na te konta będą potem przelewane duże sumy pieniędzy wypłacane następnie w wysokości 60 procent. Słupowi pozostanie 40 procent, ale długo się nimi nie nacieszy, bo w końcu policja do nich dotrze.
Skąd będą pochodziły środki wpłacane na te konta? Rozumiem, że konta te posłużą jako pralnie pieniędzy.
Na tych kontach znajdą się pieniądze wyłudzone za pomocą kart kredytowych i debetowych. Konta posłużą oczywiście jako pralnie kradzionych pieniędzy. Ale jest też drugi etap tej akcji. Otóż islamiści zdobyli w Syrii wytwórnię papierów wartościowych z pełnym wyposażeniem w profesjonalny sprzęt. Według mojego źródła z Dubaju, ma się tam wkrótce rozpocząć produkcja fałszywych euro, aby zdestabilizować system finansowy Unii Europejskiej, strefy euro.
Czy według twoich źródeł warunkiem powodzenia tych akcji jest masowy napływ uchodźców do Europy?
Tak, bo sieci pośredników, złodziei mają być budowane na imigrantach. Im większe, tym większa szansa powodzenia.
Czy Państwo Islamskie dla budowy tych sieci wysyła masowo swoich agentów wraz z uchodźcami? Czy też już na miejscu są werbowani imigranci do akcji Państwa Islamskiego?
PI wysyła do Europy niewielu wyszkolonych agentów. Nie musi być ich wielu, bo to są przyszli rezydenci. Natomiast PI prowadzi masowy werbunek współpracowników wśród uchodźców, którzy będą gotowi podejmować różne zlecenia. Zapłatą jest m.in. częściowe lub całkowite, sfinansowanie przeprawy do Europy.
Jest rzeczą dobrze znaną, że na terenie Unii Europejskiej od dawna działają ekstremalne grupy islamskie, np. salafici w Niemczech. Czy Państwo Islamskie będzie chciało współpracować z takimi grupami?
Z tego co mi wiadomo służby Państwa Islamskiego mają wśród tych europejskich islamistów dwie sieci „samotnych wilków”. Pierwszą grupą są osoby przygotowywane do zamachów samobójczych i zabójców na zlecenie. Te „samotne wilki” nie mają bezpośrednich kontaktów z islamistami, aby trudniej było ich zidentyfikować. Nie noszą bród, nie rzucają się w oczy. Maję jedynie kontakt elektroniczny, który koordynuje AMNI, czyli służby specjalne Państwa Islamskiego.